What you see sets you apart

Dziwnie się czuję, wrzucając na bloga zdjęcia z zimnego Londynu, podczas gdy siedzę w Casablance pod marokańską palmą i czekam na znajomych, żeby wybrać się na kolejną ekspedycję pt.”odkrywamy miasto”. Przyjechałam tu jako gość Casablanca Fashion Week i szereg relacji pojawi się wkrótce. Na razie wspomnę tylko, że jestem z siebie dumna- na widok zaproszenia pojawił się u mnie odruch bezwarunkowy i pierwszą myślą było „no to muszę iść na zakupy!”. Nie poszłam, a moje stare ubrania spisują się doskonale. Łatwo jest być rozsądnym na co dzień, ale zakupowy rozsądek w okolicach imprez związanych z branżą mody to wyższa szkoła jazdy.

 

Wracając do tematu, czyli dzisiejszych zdjęć, głównym bohaterem jest płaszcz. To mój numer jeden na nadchodzącą zimę (która w Londynie jest zwykle sporo łagodniejsza niż w Polsce). Kupiła go lata temu moja mama, pamiętam a ja odgrzebałam go z kąta garderoby podczas tegorocznego sprzątania, zwęziłam nieco rękawy i noszę tak jak na zdjęciach, albo w bardziej wyrazistej wersji, z męskim paskiem w talii. Lubię go nie tylko za to, że jest piękny i inny niż wszystko, co widziałam ostatnio w sklepach – zdecydowanie najlepsze jest to, że czuję się w nim jak Harry Potter. Accio kopertówka!

 

 

 

vintage coat, thrifted sweater, H&M skirt, Zuzia Górska bag and Pochi Design clutch via Pakamera

58 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Anonymous

    AAAA! ZAWSZE CHCIAŁAM MIEĆ PŁASZCZ A’LA ZAKON FENIKSA, ODDAWAJ!

    (i jeszcze do tego moje-Twoje ulubione buty, ah)

    Konstancja

  2. nasze-nozyce

    Śliczne zdjęcia z Londynu, ale nie ukrywam, że bardziej czekam na zdjęcia z ciepłych krajów, żeby choć trochę się ogrzać i naenergetyzować promieniami słonecznymi- nawet jeżeli miałoby to być poprzez zdjęcia :P
    Świetna stylizacja! Płaszcz robi wrażenie i ciekawy pomysł na tandem: kopertówka + pojemniejsza i praktyczniejsza siostra na ramieniu ;)

    Pozdrawiam z „nieco chłodniejszej” Polski ;)

    Ewelina

  3. agata

    Ten płaszcz jest tak cudownie ‚zamaszysty’, jedno z najpiękniejszych okryć wierzchnich jakie ostatnio widziałam!
    No i już nie mogę się doczekać relacji z Casablanki.

  4. kelly

    CUDOWNY płaszcz! Szczerze zazdroszczę, bo po kilku godzinach w różnych sklepach stwierdzam, że o ładne płaszcze naprawdę ciężko… W związku z Casablancą muszę włączyć blokadę na Twojego bloga, bo chyba umrę z zimna, kiedy zobaczę tutaj piękne słoneczne zdjęcia. Patrzenie na grube płaszcze jeszcze mnie ratuje ;)

  5. Karolina

    To co najbardziej Cię wyróżnia to to, że nigdy (no prawie) nie masz na sobie tego co możemy zobaczyć u połowy ludzi na ulicach. Płaszcz wygląda obłędnie!

  6. Damian - Stylizacja musi być piękna i praktyczna

    Hej,

    pierwszy raz do Ciebie zaglądam i od razu jestem mile zaskoczony.

    Według mnie (faceta) płaszcz jest super strojem dla kobiety. Nic jej nie ujmuje z dzięki niemu mam pewność, że moja kobieta jest ciepło i dobrze ubrana (oczywiscie kwestia grubości płaszcza). Także myślę, że Twój post jest bardzo dobry. Swoją drogą – co to za zegarek?

    Pozdrawiam,
    Damian

  7. Edyta N

    Śliczny płaszcz, a czapeczka w takim odcieniu to świetne dopełnienie stylizacji:) Jak zwykle jestem zachwycona tym jak łączysz elementy garderoby:)Pozdrawiam

  8. Sanna's Land of Illusion

    Accio torba, jest piękna :) Płaszcz robi wrażenie :)
    Zazdroszczę Ci Maroka, wyjazd tam to moje wielkie marzenie :) Najzabawniejsze, że moja siostra – podróżniczka za jakiś czas jedzie i próbuje mnie wyciągnąć, ale znasz nasze realia.
    Czekam więc na zdjęcia tej palmy i wszystkiego tamtejszego (zwłaszcza dywanów, kocy, torebek, tamtejszych cudnych płytek, puf – hmm, tego co tak naprawdę bym chciała widzieć w naszym domu). ściskam

  9. Anonymous

    Z pewnością w takim zestawie jest Ci ciepło, co dla zmarzlucha jakim jestem jest bardzo istotne o tej porze roku (mi czasem trudno pogodzić strój ciepły z dobrze wyglądającym, Tobie się to jak zwykle udało).

    Na drugim zdjęciu tłustawy piesek ma fantastyczną :minę” i chyba patrzy na Ciebie :)
    Pozdrawiam ze słonecznej (!!!) Polski :)

  10. nybatteri

    Kurcze…jak ja uwielbiam Twój zakupowy rozsądek.Jakiś czas temu oglądałam Twój blog tak samo chętnie jak blogi Charlize Mystery, Cajmel i kilku innych sympatycznych dziewczyn. Teraz, podczas gdy one zamieszczają posty z 10 parami butów otrzymanych od znanych firm (a potem, co już naprawdę przekracza zasady normalności, po zrobieniu „pięknych zdjęć” sprzedają je masowo na Allegro) Ty ciągle pozostajesz wierna własnym gustom, a przede wszystkim własnemu rozumowi. Naprawdę, na tle modowych blogerek, które straciły zdrowy rozsądek i stały się żywą reklamą drogich,modnych ubrań, zdecydowanie się wyróżniasz.

    1. Anonymous

      O to to to właśnie!
      Ja ostatnio jestem na etapie lektury „Sztuki prostoty” – nie jest łatwo wcielić te zasady w życie, ale pocieszam się, że im więcej pracy w to włożę, tym więcej życia w życiu będę miała.
      Lubię Twoje zdjęcia i posty.
      Pozdrawiam
      KK

  11. Jag

    Ten płaszcz jest absolutnie fenomenalny, Asiu. Ja też, przed każdą modowa imprezą trzymam się portfela i staram nie chodzić na zakupy. Różnie mi się to udaje, muszę przyznać:)

  12. Anonymous

    Śliczny płaszczyk, bez urazy, ale pewnie na wyższej osobie lepiej by się prezentował, co nie zmienia faktu, że super wyglądasz:)

  13. Stilago

    Krój płaszcza jest boski! Ale za pierwszym razem mój wzrok powędrował na aktówkę – uwielbiam ten odcień zieleni.
    Gratuluję wytrzymania pokusy kupienia nowych rzeczy :) Postawa godna podziwu :)

  14. Konstancja

    Uwielbiam ten Twój płaszcz, właśnie przekopałam Twoje archiwum w poszukiwaniu posta z nim. Jakbyś chciała kiedyś go sprzedać, to wiesz… ;)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *