Archiwa kategorii: Zarabianie pieniędzy i produktywność

#MyFirst7Jobs, czyli co robiłam, zanim zaczęłam blogować

na zdjęciu mam na sobie koszulę nocną w ptaszki, która właśnie pojawiła się w Lunaby

Nadrabiając to, co mnie w sieci ominęło podczas wakacji, trafiłam na tag #myfirst7jobs, w którym ludzie opowiadają o swoich pierwszych pracach – jak zresztą sama nazwa wskazuje. Aż podskoczyłam na krześle i natychmiast pożałowałam, że to nie ja wpadłam na ten pomysł.

Tag jest naprawdę fajny, bo pozwala nam dowiedzieć się czegoś nowego nawet o osobach, które dobrze już znamy. Pokazuje też, że nikt nie urodził się z pakietem umiejętności potrzebnych w dorosłym życiu i że do tego samego celu można docierać różnymi drogami. Oraz że każdy czasem bywa ofermą, zwłaszcza w młodym wieku.

Biorę udział w zabawie i opowiem Wam dzisiaj, jak wyglądały moje pierwsze prace. Nie było ich dużo więcej. Dość szybko zaczęłam zarabiać na tym, czym zajmuję się do tej pory. Ale spokojnie, mam też w zanadrzu kilka nietypowych zajęć.

Czytaj dalej

Jedna, prosta rada, która pomaga mi systematycznie tworzyć treści

Zauważyliśmy problem nadmiaru – od jakiegoś czasu wciąż mówi się o zbyt dużej ilości jedzenia, które zjadamy, zakupów, które robimy, przedmiotów, które gromadzimy. Dopadła nas klęska urodzaju. Okazuje się, że to wszystko, czego nam zawsze brakowało, o czym nasi dziadkowie pewnie nie raz marzyli, w nadmiarze szkodzi.

Wciąż jednak zbyt mało myślimy o tym, co dzieje się w naszych głowach w dobie informacji i opinii atakujących nas non stop, z każdej strony. Jak szeroki strumień treści dostępnych do skonsumowania od zaraz wpływa na naszą umiejętność koncentracji, na jakość naszej pracy i odpoczynku. Kiedy ostatni raz zajmowaliście się jedną i tylko jedną czynnością przez dłuższy czas? Bez sprawdzania maila, bez pikających powiadomień, bez telewizyjnego szumu w tle?

O tym, jak pracować w skupieniu, piszę sporo w swojej nowej książce. W tym poście chciałabym się skupić na jednej, bardzo prostej koncepcji związanej z tworzeniem. Czytaj dalej

Własna marka odzieżowa – jak zacząć?

Znienacka do mnie dotarło, że mija nie tylko rok, odkąd zamieszkał u mnie Chrupek (zrobię mu tort z pasztetu!), ale też rok, odkąd uruchomiłam Lunaby. Praca z piżamami daje mi mnóstwo przyjemności, ale była też dużo trudniejsza, niż się spodziewałam, zwłaszcza na początku. To, o co się bałam najbardziej, czyli brak zainteresowania, okazało się nie być problemem, pojawiło się za to mnóstwo innych trudności, które nawet nie przeszły mi przez myśl.

Byłoby mi dużo łatwiej, gdyby ktoś krok po kroku opowiedział mi, na co się przy starcie własnej marki nastawić. Dlatego postanowiłam napisać ten post, mam nadzieję, że ułatwi sprawę, tym, którzy się nad podobną działalnością zastanawiają. Czytaj dalej

Jak wygląda wydawanie książki od kuchni?

Kiedy zgłosiło się do mnie wydawnictwo Znak z propozycją wydania książki, z jednej strony ucieszyłam się, że będę miała szansę dotrzeć z ideą slow fashion do większej liczby osób, z drugiej podekscytowała mnie perspektywa oglądania całego tego procesu od kuchni.

Zawsze zastanawiałam się, jak powstają książki, i dzisiaj z przyjemnością opowiem Wam jak to było w przypadku Slow Fashion. Poprosiłam o pomoc Agnieszkę Księżyk, redaktor Znaku, która zajmowała się moją książką. Na końcu mam też małą niespodziankę od wydawnictwa. Czytaj dalej

Zawód: Bloger

EDIT: EBOOKA NIE MA JUŻ W SPRZEDAŻY

 

Udzielałam dzisiaj wywiadu dużemu portalowi i opowiadałam o profesjonalizacji blogosfery. Moja rozmówczyni zapytała mnie o kamienie milowe w rozwoju mojego bloga. Wspomniałam po kolei o zmianie charakteru bloga z typowo szafiarskiego na bardziej zrównoważone podejście, o rozszerzeniu tematyki, o przenosinach na własną domenę, założeniu działalności, starcie Lunaby, wydaniu książki i w końcu powiększeniu zespołu.

Kolejne pytanie brzmiało: czy planowałaś to wszystko w 2008 roku? Odpowiedziałam, że oczywiście nie, a wracając do domu myślałam o tym, ile mniej błędów bym popełniła i o ile szybciej dotarłabym w miejsce, w którym jestem dzisiaj, wiedząc to, co wiem obecnie. To jasna sprawa, ale była jedną z moich głównych motywacji przy tworzeniu ebooka Zawód: Bloger. Jakbym miała podać jedną, najważniejszą lekcję, którą wyciągnęłam z tych wszystkich lat blogowania, byłoby to „proaktywna postawa czyni cuda i nie należy bać się zmian czy nowości”.
Czytaj dalej