Archiwa kategorii: Organizacja codzienności

Metamorfoza salonu – plan działania

Metamorfoza salonu DIY - sf meble

Pierwszy raz w życiu mam możliwość pozmieniać coś w mieszkaniu na poważnie. A potrzebę pozmieniania mam dużą. Kiedy w zeszłym roku wprowadziłam się do mojego chłopaka, mieszkanie od razu bardzo mi się spodobało samo w sobie, ale wiedziałam też, że z wystrojem się nie polubię. Na szczęście okazało się, że nasz gust w wielu miejscach się spotyka i doszliśmy do porozumienia w sprawie zmian. Było mi o tyle łatwiej je przeforsować, że wiele elementów zmian po prostu wymagało. Czytaj dalej

Jak się zebrać do działania i wygrzebać z rozmemłania

Też Was czasem dopada niemoc twórcza? Nagle trudno jest się Wam zebrać do działania, a proste czynności zabierają dwa razy więcej czasu? Po angielsku taki stan określa się ładnie jako „wpadnięcie w koleinę”, ja nazywam go dużo mniej poetycko „rozmemłaniem”.

Ostatnio dosięgło mnie na początku roku. Kończyłam pisać książkę, nad którą pracowałam sumiennie od miesięcy, a w głowie układałam już sobie długą listę rzeczy, które zrobię, jak tylko skończę. Obejrzę wszystkie zaległe filmy, napiszę posty, których nie miałam czasu napisać, wybiorę się na wycieczkę, którą od dawna planowałam. No i oczywiście odpowiem na piętrzące się w skrzynce maile!

Prawie mi wyszło. Pierwsze trzy dni spędziłam w trybie zombie, bo stres związany z oddaniem książki nie pozwolił mi spać – zawsze działa to u mnie z opóźnionym zapłonem. Potem się rozchorowałam i wszystkie inne plany też mi się posypały, a w efekcie przez dobre dwa tygodnie nie mogłam się za nic konkretnego zabrać, mimo tego, że czułam się już zupełnie dobrze. Czytaj dalej

Koktajl kakaowy, który zmiata z nóg

Istnieje szansa, że dzisiejszy post będzie najkrótszym, jaki kiedykolwiek opublikowałam na blogu. Ale odkryłam przypadkiem taki hit, że muszę się podzielić, a nie chciałabym żeby przepis zginął gdzieś między kolejnymi akapitami, bo jest naprawdę odkryciem roku. Koktajl jest banalny w przyrządzeniu, sycący i zdrowy, a smakuje lepiej niż czekoladowe szejki. Czytaj dalej

Szybki obiad – trzy przepisy

W tygodniu zdecydowaną większość posiłków przygotowuję w domu. Mam dopracowany już niemal do perfekcji system cotygodniowych zakupów spożywczych robionych online, dopasowanych do konkretnych przepisów, na które mamy w danym tygodniu ochotę.

Zawsze szukam więc nowych dań, które są względnie zdrowe, nie zawierają trudnych do zdobycia składników za miliony monet, a ich przygotowane nie zajmuje więcej niż pół godziny. Najlepiej, jeśli można je zrobić na dwa dni i przetransportować w pudełku lunchowym do pracy. Mam ich już trochę w swoim spisie, postanowiłam więc nie być samolubem i się podzielić. Poprzednią część tego cyklu możecie znaleźć tutaj. Mam nadzieję, że coś Wam się przyda – może akurat trafiłam w moment, w którym zastanawiacie się, co by tu zrobić w przyszłym tygodniu? Czytaj dalej

Rzeczy, których zwykle mamy za dużo, czyli lekcje z przeprowadzki

na zdjęciu nasza motylkowa opaska, a niedługo w Lunaby kolekcja walentynkowa

W weekend się przeprowadziłam. Z dużym żalem opuszczałam mieszkanie na warszawskim Muranowie, z kwiatową tapetą sprzed pięćdziesięciu lat i starym, drewnianym parkietem. Zwłaszcza, że ostatnio okolica się mocno ożywiła i zaroiło się od fajnych miejsc.

Kiedy wprowadzałam się tam półtora roku temu z bemowskiej kawalerki, wszystkie moje rzeczy zmieściły się do małego garbusa, wystarczył mi jeden kurs. Byłam przekonana, że wcale mi ich nie przybyło… dopóki nie zgromadziłam wszystkich toreb w jednym miejscu. Szafa – łatwa do rozłożenia i lekka, ale jednak spory mebel. Chrupkowa klatka, kocyki, zabawki, akcesoria – kolejny solidny kawał przestrzeni zajęty. Czytaj dalej