Na czym oszczędzam, na co wydaję, czyli porozmawiajmy o pieniądzach

Na początek wyjaśnienie: to nie jest typowy post o oszczędzaniu. Nie będę w nim porównywać kosztów różnych rodzajów żarówek, bo nie mam o tym pojęcia.

Oczywiście, nie lubię marnotrawstwa i zachowuję podstawowe zasady zdrowego rozsądku – zakręcam wodę podczas mycia zębów, chodzę ze swoją torbą na zakupy, pamiętam o gaszeniu światła i gonię do tego mojego chłopaka.

Ale przede wszystkim skupiam się na tym, żeby wydawać pieniądze na rzeczy, które naprawdę sprawią mi radość (na przykład miniwakacje nad polskim morzem, na które się niedługo wybieram) albo poprawią jakość mojego życia (na przykład dobre jedzenie). I na pilnowaniu się, by nie wydawać bez sensu na całą resztę.

Mówiąc w skrócie: nie oszczędzam na swoich priorytetach (oczywiście w granicach rozsądku) i nie wywalam pieniędzy bez sensu na całą resztę.

Czytaj dalej