Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

Płaszcze na jesień – kilka wskazówek i przewodnik zakupowy

Płaszcze na jesień - kolaż 1

Dzisiaj wpis na temat, o który pytało mnie mnóstwo osób, a ja bezradnie rozkładałam ręce. Płaszcze na jesień, a dokładniej – gdzie kupić porządny.

Sprawa jest trudna, bo jeśli chcemy kupić dobrze uszyty płaszcz z tkaniny z dużą zawartością wełny, musimy się nastawić na wydatek od 500 zł w górę. Przy mniejszym budżecie dobrze jest sprawdzić TK Maxx i, jak zwykle, second handy, OLX czy Allegro – płaszcz można bez problemu skrócić u krawcowej (albo przedłużyć, jeśli ma zakładkę), ważne tylko, żeby pasował w ramionach. To dużo lepsze rozwiązanie, niż kupowanie cienkich sieciówkowych płaszczyków z poliestru z akrylem – ani nie grzeją, ani dobrze nie wyglądają, ani nie posłużą nam zbyt długo.

Najlepsze płaszcze na jesień czy inną zimną porę, to te w 100% wełniane, szczególnie jeśli to szlachetna wełna albo jej mieszanki, na przykład wełna z kaszmirem czy z alpaką. Często spotykany skład 80% wełna, 20% poliamid też jest bardzo w porządku, nie kupowałabym jednak płaszcza, który ma mniej niż 60% wełny (lub mieszanki wełny z kaszmirem, alpaką itp.).

Idealnie, gdyby podszewka była z wiskozy, ale to rzadko spotykane, zwłaszcza w tańszych modelach. Jeśli nie dysponujemy dużym budżetem (>1000 zł), lepiej nastawić się na podszewkę z poliestru, którą można potem wymienić u krawcowej, jeśli nie będzie się sprawdzała (brak przewiewności czy klejenie się do rajstop).

Warto też zwrócić uwagę na krój płaszcza. Jeśli ma jeden guzik, dekolt do pępka i rozcięcie na dole, to pewnie nie będzie nam w nim za ciepło. Z drugiej strony, nie każdemu jest potrzebny super ciepły płaszcz, to zależy od naszego stylu życia i przemieszczania się.

O tym, jak nie zmarznąć, pisałam w zeszłym roku, zerknijcie – to dobry post również dla tych osób, które planują zakup puchówki na zimę. Ja kupiłam używaną puchową parkę z Marc O’Polo już kilka tygodni temu i nie mogę się doczekać testów, chyba nigdy nie miałam kurtki z prawdziwym puchem i pierzem. 

Poniżej przygotowałam 37 propozycji płaszczy ze sklepów internetowych. Mam też kilka poleceń od Czytelniczek – dziewczyny pisały o marce Talia na Dawandzie, o polskich markach Jass i Szulist plus link z ostatniej chwili – bardzo fajny płaszcz w Promodzie

Kody rabatowe: na La Redoute działa kod -10% na wszystko. Na Zalando przy zakupach od 220 zł wzwyż możecie liczyć na 5% zniżki.

 


Płaszcze na jesień – dłuższe


Płaszcze na jesień - kolaż 1

1. Płaszcz w pięknym, różowym środkiem – Picantti, 590 zł
2. Prosty szary płaszcz – Benetton, 479 zł
3. Granatowy płaszcz ze złotym zamkiem – Ivy & Oak, 719 zł
4. Beżowy wiązany płaszcz, jeden z moich faworytów – Mango, 549 zł
5. Klasyczny krój i piękna zieleń – Benetton, 479 zł
6. Zgrabny płaszcz jednorzędowy – Levi’s, 699 zł
7. Szary płaszcz ze złotym zamkiem – Ivy & Oak, 719 zł
8. Klasyczny beżowy płaszcz – Benetton, 479 zł

 

Płaszcze na jesień - kolaż 2

1. Kobaltowa dyplomatka – Laura Clement, 375,48 zł
2. Czarny wiązany płaszcz – Edyta Jermacz, 450 zł
3. Płaszcz z kołnierzem ze sztucznego futra – atelier R, 601,44 zł
4. Jasny płaszcz oversize – Aga Guz, 860 zł



Płaszcze na jesień - kolaż 3

1. Wiązany luźny płaszcz dla miłośniczek długich rękawiczek – Kortas, 419 zł
2. Wiązany płaszcz z kołnierzykiem, bardzo dziewczęcy i uroczy – Mango, 549 zł
3. Kobaltowy płaszcz jednorzędowy – Anne Weyburn, 585,06 zł
4. Płaszcz oversize z kapturem – Kortas, 419 zł
5. Płaszcz z dużym kołnierzem – Cat Cat, 399 zł

 


Krótkie płaszcze na jesień


Płaszcze na jesień - kolaż 4

1. Klasyczny granatowy płaszcz dwurzędowy – Made in France, 635,04 zł
2. Płaszcz z klamrą – Kasia Zapała, 830 zł
3. Luźny płaszcz w morskim kolorze – Sisley, 639 zł
4. Prosty czerwony płaszcz –Taifun, 899 zł
5. Płaszcz z klamrami a’la budrysówka, kolejny mój typ – Carolina Cavour, 839 zł

 

Płaszcze na jesień - kolaż 5

1. Luźny płaszcz dwurzędowy – Sisley, 639 zł
2. Czarna budrysówka – Covert Overt, 759 zł
3. Czarny płaszcz na dwa guziki – Frieda & Freddis, 839 zł
4. Granatowy płaszcz – Frieda & Freddies, 839 zł
5. Granatowy płaszcz dwurzędowy – Coralie Marabelle X La redoute madame, 793,80 zł
6. Czarny płaszcz z kapturem, trochę jak pelewryna w Hogwarcie – Sessun, 989 zł

 

Płaszcze na jesień - kolaż 6

1. Kurtka z dużym kapturem – Bucle, 355 zł
2. Prosty biały płaszcz – Frieda & Freddies, 839 zł
3. Płaszcz w kolorze śliwki – Prune, 269 zł

 


Płaszcze na jesień – parki


Płaszcze na jesień - kolaż 7

1. Bordowa parka – Twintip, 349 zł
2. Dłuższa granatowa parka – Forvert, 589 zł
3. Zielona parka – GAP, 589 zł
4. Parka w stylu militarnym – Q/S designed by, 399 zł
5. Czarna, zgrabna parka – Bellfield, 319 zł
6. Parka w kolorze głębokiej zieleni – Twintip, 299 zł

Kody rabatowe: na La Redoute działa kod -10% na wszystko. Na Zalando przy zakupach od 220 zł wzwyż możecie liczyć na 5% zniżki.

Jeśli macie w swojej szafie płaszcze, z których jesteście zadowolone, dajcie znać, gdzie je kupiłyście. Ja mam ocieplany płaszcz z Bruuns Bazaar, kupiony w TK Maxx i piękny, też bardzo ciepły szary płaszcz polskiej marki Patrizia Aryton.

 

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

124 thoughts on “Płaszcze na jesień – kilka wskazówek i przewodnik zakupowy”

  1. Spadłaś mi z nieba z tym postem! Akurat poszukuję płaszcza, który nie obciąży za bardzo mojego budżetu ciuchowego, ale też, takiego, który przetrwa kilka sezonów :) Zdecydowałam się na granatowy, wiązany z kołnierzykiem z Mango :) Dziękuję!

  2. Moje ulubione źródło okryć zimowych to Zara i jej wyprzedaż zaraz po Bożym Narodzeniu. Zakup najlepiej zaplanować z rocznym wyprzedzeniem żeby mieć w czym chodzić od początku sezonu ale moim zdaniem warto. Ja uwielbiam ich płaszcze i kurtki puchowe. Pasują do mojego stylu, są leciutkie i ciepłe a cena na wyprzedaży to około 300-400 złotych. Mam i kurtkę, i płaszcz z zarowej wyprzedaży i moja mama też ma taki sam zestaw. Obie jesteśmy bardzo zadowolone. A drugie źródło to allegro i wyszukiwanie używanych rzeczy. W taki sposób najchętniej kupuję żakiety ale generalnie jest tam wszystko :) Dodatkowo, jako allegrowa wyjadaczka, zauważam że ceny na allegro mocno spadły w ostatnim czasie jeśli chodzi o rzeczy używane.

    1. W tym roku zdecydowałam się na trencz z Zary i jestem bardzo zadowolona. Wydaje mi się, że te „Zarowe” kurtki są warte swojej ceny (a jak wiadomo, na jakość w Zarze często trzeba mocno uważać) :)

    2. Ja tez mam kutke puchowa z Zary, ktora bardzo sobie cenie, a wlasnie ja mam z Allegro, toczylam zaciety bój na aukcji, ale nawet cena powyzej stówy byla niższa niz cenana wyprzedazy. Lubie allegro, juz mi sie pare rzeczy udalo sprzedać:)

  3. Wszystkie swoje płaszcze kupiłam w lumpeksie, każdy z nich jest albo w 100% wełniany, albo ma ją w składzie minimum 80%:) ostatni łup, czyli szary klasyczny płaszcz z wieeeeeelkim kapturem (niczym u Dementora :)) upolowałam w kwietniu na ostatecznej wyprzedaży lumpeksowej spowodowanej zmianą asortymentu z zimowego na typowo wiosenno-letni… za 5 zł! KOCHAM LUMPEKSY

  4. A ja się zbuntowałam przeciwko paskudnym, szlafrokowym płaszczom. 95% dobrej jakości płaszczy miało krój, który przyprawiał mnie o gęsią skórkę, a pozostałe 5% kosztowało 2000 złotych lub więcej, co zdecydowanie przekracza mój budżet. A więc zeźliłam się i w tej złości zamówiłam sobie płaszcz szyty na miarę (nie u typowej krawcowej, tylko u dziewczyny, dla której szycie to pasja, jej profil jest dość znany na fb) – w takim kroju, kolorze, z takimi detalami jakie chcę, a w dodatku z doskonałego materiału (wełna z kaszmirem) i w świetnej cenie. Już nie mogę się doczekać aż go dostanę w łapki :D Koniec ślęczenia nad sklepami internetowymi i gderania, że nie ma co wybrać na zimę :D

      1. Profil Corsetry & Romance na facebooku :) Ona się głównie zajmuje robieniem gorsetów, ale szyje też płaszcze i w niedalekiej przyszłości będą też sukienki. Mam przynajmniej dwie w planie na wiosnę. Nie do każdego oczywiście będzie trafiała taka retro elegancja, taka stylistyka, ale dla mnie to było odkrycie roku.

  5. Idealny wełniany płaszcz to coś co staram się znaleźć od kilku lat :D
    Korzystając z tematu może komuś obił się o oczy płaszcz łączący poniższe cechy?
    -mocno taliowany (mam wrażenie że od jakiegoś czasu producenci ubrań nie zauważają że kobieta ma talię)
    -lekko rozkloszowany
    -z kapturem (mam na myśli kaptur nie twór przypominający prezerwatywę męską :P)

    1. Ja mam taki płaszcz! Tylko kaptur jest wielki, a płaszcz czerwony. Chociaż nie wiem czy to rozkloszowanie można nazwać lekkim… w każdym razie kupiłam go w TkMAXX za jakieś 350 czy 400 zł jest ze świetlnej wełny z kaszmirem i naprawdę wiele ze mną przeżył, dalej świetnie wygląda, nigdy mi nie przemókł (12 godzin w strugach deszczu) i jest super ciepły. Kupiłam go w zeszłym roku, ale sądzę, że te firmy dostępne w TkMaxx się powtarzają, a ta z której on jest szyje z tego co widziałam dość konsekwentnie płaszcze o podobnych krojach, więc może warto zaglądać. Potem sprawdzę dokładnie jaka to firma i napiszę.

    2. Ja też mam taki płaszcz! Ale szukałam długo… Szary, 50% wełna i 50% poliester, wiskozowa podszewka, porządne ocieplenie (nie wiem z czego :P). Trochę długi, bo za kolana i rozważam jego skrócenie, ale jest cudowny :) Polskiej marki vissavi, kupiony w zeszłym roku na przełomie listopada i grudnia, a więc w czasie zimowych wyprzedaży (sic!), więc dałam za niego 350zł ;)

  6. W internetowym sklepie Simple w zakładce Outlet są bardzo przecenione płaszcze ze świetnym składem. Ja swój kupiłam akurat ze wspomnianej marki Jass, jest śliczny i ciepły, jak wszystkie, które u nich mierzyłam.

    1. O tak! Też mam płaszcz Jass i jestem baaardzo zadowolona :) Na polskie zimy idealny. W Warszawie można było zmierzyć sporo modeli tej i innych polskich marek na ul. Kinowej (Grochów), wydaje mi się, że salon istnieje nadal.

  7. Poza tym co pisałam wyżej polecam też Kasię Zapałę która się tu pojawiła. Tylko jeśli chodzi o wybór koloru jednak dobrze zobaczyć na żywo przed zamówieniem. Ja zamówiłam sobie czerwony płaszcz, a przyszedł różowy i przez to wcale w nim nie chodzę, muszę ufarbować. Ale jest pięknie skrojony i ciepły.

  8. Mam klasyczny prosty płaszcz z Benetton. 60% wełny, 30% poliestru, 10% wiskozy. Służy mi doskonale drugi sezon. Jest uniwersalny, ciepły, dobrej jakości i nie musiałam brac na niego kredytu. Bardzo polecam.

  9. Asiu mam prosbe zebys zrobila podobne zestawienie zimowych plaszczy.tylko tych trzeba szukac pewnie u polskich producentow,bo oni robia z podpinka,na polski klimat.Nie znajdziezz takich plaszczy w sieciowkach.Marki,ktore znam to Moris,Dziekanski,Warmia,Szulist…ale jest tego wiecejTo co powyzej jest za cienkie na zime,bez podpinki,troche jak drugi sweterek…

    1. POtwierdzam!!!!
      Płaszcze Dziekański sa wełninane, moja mama nosiła 8 lat i był dalej bardzo ładny, a kosztował sporo. Ale na tyle lat się opłaca. Ja kupiłam swój (80% wełna ) na tandecie w Krakowie -polskiej marki HENZO< jest super! ciepły , elegancki, krój ponadczasowy a dałam 360 zł. Bardzo dobra jakośc materiału, w ogóle się nie kosmaci i nie wyciera, polecam!

  10. Wczoraj przyszedł do mnie płaszcz z Benettona (ten sam model, który tu polecasz, tylko w kolorze granatowym). Zapłaciłam 455 zł (bo miałam 5% zniżkę do wykorzystania w Zalando) i postanowiłam go sobie zostawić, bo jest naprawdę porządnie uszyty, ma dobry skład, fason i dobrą dla mnie długość (z tym u mnie nie jest łatwo, bo mam 160 cm i prawie wszystkie płaszcze sięgały mi za kolano, co doprowadzało mnie do szału i miałam wrażenie, że wyglądam jak 80letnia babcia, gdyby nie był właśnie za długi, to kupiłabym pewnie ten: http://www.promod.pl/kobiety/plaszcze-i-kurtki-puchowe/plaszcze-zimowe/welniany-plaszcz-damski-niebieski-R5240026014.html, bo ma jeszcze więcej wełny w składzie i też klasyczny, prosty fason).

  11. Ja dwa lata temu kupiłam czarny, klasyczny płaszcz wełniany (80% wełny, 20% poliamid) z wiskozową podszewką (!) w pięknym, militarnym kroju… za 200 zł w Mango Outlet. Także bardzo polecam szukać właśnie w outletach, można dorwać świetne rzeczy za bezcen ;)

  12. Ja doceniam te dłuższe, ponieważ jestem strasznym zmarzluchem :) Stawiam na klasyczne kroje oi kolory – elegancja i prostota zawsze się obroni! cienki trencz mam, ale w tym sezonie… nie mialam go kiedy zalożyć, bo albo +30, albo od razu +5 tylko ;)

  13. Żeby kupić bdb płaszcz w dobrej cenie, warto też śledzić promocje już wcześniej, nie tylko jesienią. Sama kupiłam piękny płaszcz mint&berry za 140 zł w promocji w lipcu/sierpniu, normalnie kosztował ok 500 zł. Skład: 70% wełna, 10% kaszmir i 20% poliamid. Jest bardzo ciepły. Poza tym polecam kurtkę puchową, moją mam już 6 lat i wygląda jak nowa i do tego w bardzo niskich temperaturach sprawdza się znakomicie. Tania nie była (ok 600 zł), ale taki większy wydatek się opłaca, jeśli inwestujemy w rzeczy, które będą nam służyć przez długi czas. Warto też pamiętać, aby ubrania miały klasyczny krój i kolor, to wtedy nawet po kilku latach będą wyglądały modnie.

  14. Asiu, a na co zwrócić uwagę kupując parke? Z jakich materiałów powinna być uszyta i czym wypełniona? Widzę, ze podane przez ciebie propozycje maja poliestrowe wypełnienie. Czy taka parka będzie dobrze grzać zima?

    1. Jak chcesz naprawdę ciepłą kurtkę na zimę, to wypełnienie powinno być z puchu, ew. puchu z pierzem, najlepiej gęsim. Ale to konkretny wydatek, ok 1000 zł, chyba że trafisz na super okazję, no i takie kurtki nie nadają się na jesień, bo nie powinny moknąć.

  15. zastanawiam się nad tym z mango od tygodnia bo takiego szukam, tylko powiem szczerze, że się w tamtym roku nieco przejechałam u nich, bo kupiłam budrysówkę w mango 75% wełny 25% poliamid i materiał nie jest dobrej jakości, obiera się okropnie :( :(

    więc póki co zamówiłam sobie taki płaszczyk, zresztą ostatni w moim rozmiarze podobno, jeszcze nie doszedł, jeśli kolor mnie nie zabije to pewnie zostawię bo cena dobra:
    https://www.zalando.pl/mint-berry-plaszcz-welniany-plaszcz-klasyczny-strawberry-cream-m3221ha03-j11.html

  16. W zeszłym roku kupiłam płaszcz w Unisono – https://www.unisono.eu/plaszcz-materialowy-1-9156-grsj16.html -> ten sam model tylko mój ma jeszcze pikowane ocieplenie w środku. Skład niczego sobie: 50% wełny, 15% kaszmiru i 35 wiskozy. Na przecenie zapłaciłam za niego 99 złotych, więc warto było :) A jest bardzo ciepły i brak zapięcia nie przeszkadza ze względu na duży zapas materiału.

    Widziałam jeszcze inne kroje, z paskiem w talii -> ten sam skład. Ogólnie warto zaglądać, bo zdarzają się rzeczy 100% wełny w przyzwoitej cenie.

  17. Ja kupiłam pod koniec lutego przejściowy klasyczny czarny płaszcz polskiej firmy Vito Vergelis za ok. 1000 zł po przecenie (80% wełny, 20% kaszmiru) i jest super! Przede wszystkim bardzo dobrze wykonany, elegancki, posłuży mi na lata. Chociaż muszę przyznać, że jako straszny zmarzluch, już ubieram pod niego warstwy kiedy, gdy wychodzę rano z domu jest tylko 2 stopnie na plusie…

    W tym samym czasie kupiłam też za 400 zł dłuższą parkę z zary na sztucznym futrze i to jest to czego mi było trzeba na mrozy! Futrem jest podpita cała parka na tułowiu, materiał sprawie wrażenie nieprzemakalnego i do tego jest przyjemnie nie-błyszczący. 2 sezony wcześniej miałam podobny „płaszczyk” z mango wypchany pierzem. Ale chyba od początku musiało być go mało, do tego wychodził przez wszystkie szwy, tak że zupełnie nie czułam się dogrzana…

    Pozdrawiam!

  18. Marks and Spencer jest bardzo w porządku. Kupiłam tam płaszcz chyba 6 czy 7 lat temu i wygląda bardzo dobrze, ale nie noszę go codziennie bo ma futrzany kołnierz i czuję się w nim dość oficjalnie. Dlatego porada- przy kupowaniu płaszcza chyba lepiej wybrać jak najprostszy i zmieniać wg gustu dodatki (szaliki, rękawiczki itp), każde „udziwnienie” łatwo wychodzi z mody albo po prostu się nudzi. Dlatego w tym roku planuję wymienić u krawcowej futro na jakiś gładki materiał.

    1. I jeszcze dodam, że kupiłam też jesienny (M&S jest zimowy) płaszcz w Zarze i chociaż wg metki jest wełniany (=porządny) to straszne gunwo, jest cały zmechacony i wyciera się przy końcach rękawów po roku! Więc Zara- be.

    1. Niekoniecznie podejrzane, wełna wełnie nierówna. Ja bym za tę cenę zaryzykowała. Sama kupiłam na allegro używany płaszcz z 80% wełny za 20 zł i jest ok. Nie ma ocieplenia, więc nie nadaje się na zimę, ale na jesień w sam raz.

  19. Jeśli ktoś lubi styl militarny to polecam wojskowe płaszcze z demobilu (zarówno używane jak i nowe). Wojskowa jakość i śmieszne ceny od kilkudziesięciu, do max 250 zł, za gruby niezniszczalny płaszcz z wełnianego sukna.

        1. Allegro, odkupowanie od żołnierzy, targi militarne w miastach np. demobil Koszalin + oczywiście Google z połączeniem słów demobil i nazwa miasta. Można znaleźć prawdziwe cuda, torby skórzane i płócienne, inne akcesoria wszelakie i oczywiście jak pisałem płaszcze, kurtki itp. Dodatkowo znaczna większość jest produkowana w Polsce, czyli wspieramy nasze rodzime marki ;) .

      1. tak dodam tylko, że na allegro dobrze wiedzieć gdzie :D szukałam raz koszulki wojskowej dla brata i się okazało że specjalna kategoria jest i tam mają wszystko dosłownie, tylko jest bardzo nieintuicyjna :D

        Allegro Kolekcje i sztuka < Kolekcje < Militaria < Umundurowanie i Wyposażenie < Polska < po 1990 < Umundurowanie

        :D

  20. Ja się powoli godzę z tym, że swojego wymarzonego płaszcza nigdy nie kupię i nie znajdę. Od 4 lat wiem, czego dokładnie szukam, a nigdzie go nie ma. Najpoważniejszy problem stanowi taliowanie, bo jak zauważyła jedna z Czytelniczek w komentarzach, producenci odwrócili się od tego fasonu chyba na stałe. Jeszcze kilka lat muszę poczekać, żeby móc zapłacić dobrej krawcowej za ziszczenie moich marzeń (choć z tego co piszą dziewczyny w komentarzach, szycie płaszcza na miarę jest chyba trochę tańsze, niż sobie wyobrażam). Z drugiej strony moje wyobrażenia na jego temat są tak niezmienne, a mój styl na tyle ukształtowany, że wiem, że będzie to zakup na całe życie (o ile nie zajdę w ciążę w zimie:)).
    Mój wymarzony płaszcz, którego nigdzie nie ma:
    – ma fason klasycznej damskiej dyplomatki (bez zbędnych dekoracji, w tym paska)
    – jest mocno taliowany
    – wzór w ciasną, biało-czarną jodełkę (z daleka, daleka wygląda jak melanżowa szarość)
    – skład: wełna (ewentualnie szlachetne dodatki)
    – wysoka gęstość i gramatura materiału (płaszcz ma być typowo zimowy na mrozy, a nie przejściowy)
    – co do podszewki nie miałam wymagań, dopóki nie przeczytałam Twojego wpisu, Asiu… ale nie upieram się przy wiskozie, wzięłabym z wieszaka, gdyby miał poliestrową podszewkę).
    Z pozostałymi pięcioma podpunktami nie idę na kompromisy :)

    Od roku noszę imitację z lumpeksu (firma Principles, 40% wełny, 30% akrylu, 20% poliestru, 7% nylonu, 3% bawełny, podszewka poliestrowa, 20zł). Zgodnie ze składem, nie nadaje się na mrozy, mechaci się na akrylowo (ja widzę różnicę między mechacącą się wełną a mechacącym się akrylem i przy bliższym oglądzie materiału da się to rozpoznać i nie wygląda to „szlachetnie”). Poza tym taliowanie jest dla mnie trochę za słabe (z tym mogłaby rozprawić się krawcowa). Na dzień dzisiejszy jednak lepsza namiastka niż nic zupełnie…

    Pozdrawiam i dziękujemy z Mamą za książkę :)

      1. Ja mam taki na sprzedaż. Stójka, pasek, wysokiej jakości bawełna, kupiony we Włoszech. Płaczę, bo na mnie za duży zrobił się :(((
        Podaj e-mail to prześlę Ci fotki.

  21. Polecam płaszcze z kolekcji Massimo Dutti, bardzo dobre składy, podszewka z wiskozy, każdy model pięknie odszyty. W tym sezonie mają kilka fasonów i różne kolory. Ja nabyłam czarny z dużymi klapami w fasonie klasycznej dyplomatyki, ze skórzanymi wykończeniami przy kieszeniach. Jest piękny ?

  22. Mam dwa pytania z różnych bajek:
    – Czy koszule damskie z Wólczanki są dobrej jakości? (100% bawełna, ale zależy mi na perspektywie użytkownika)
    – Położyłam mój ukochany sweter na grzejniku i niestety biały pas w jednym miejscu się zażółcił… Chcę go odratować i zastanawiam się, jakie mam pole manewru. Myślałam, żeby tę plamę przynajmniej na chwilę pokryć rozcieńczonym wybielaczem, ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Skład to prawdopodobnie wełna z niewielką domieszką, co pewnie utrudnia sprawę. Czy ktoś mógłby doradzić?

    1. Mam dwie koszule z wólczanki, bardzo polecam. Jedna jest z cieńszej bawełny i ciężko ją uprasować, szybciej się też mnie. Ta o zwykłej grubości bez zastrzeżeń.

    2. Mam jedną koszulę z Wólczanki, równiez 100% baweły i gdyby nie to ze jest to koszmar podczas prasowania to kupiłabym na pewno kolejna, bo nosi się super. Ale chyba zaryzykuję jakąś domieszkę, bo prasowanie trwa wieki, nawet jak prasuje ja lekko wilgotną.

      1. Dzięki, dziewczyny :) Zastanawiam się właśnie nad tą białą, klasyczną koszulą z Wólczanki, tylko martwi mnie to, że wszystkie kolory są tam w opcji taliowanej, oprócz białej (albo ja nie umiem szukać:)). Ale chyba najpierw skorzystam z przymiarki w sklepie stacjonarnym, bo to jednak wysoka kwota.
        A ktoś coś w temacie wełniany sweter+wybielacz?

        1. Osobiscie bałabym się traktować wybielaczem wełnę, może najpierw spróbuj jak zareaguje na jakims wewnetrznym szwie? Slyszałam o stosowaniu wody utlenionej, ale nie wiem czy zadziała na takie plamy.

        2. Co do koszul jeszcze – dość regularnie mają (lub mieli) promocje, że 3 koszula gratis. Nawet jeśli chcesz tylko jedną koszulę to możesz wziąć chłopaka, albo przyjaciółkę, czy mamę i podzielić koszt ;)

  23. Propozycje super! Ja niestety pracuję nad silną wolą i nie kupuję kolejnych płaszczy, bo mam ich aż 5. Co do puchówki, to ok. 10 lat temu w Royal Collection dorwałam klasyczną, czarną, za 400 zł (przecena) z Marc O’Polo i jest kompletnie niezniszczalna, cieplutka i moja ukochana. Piorę ją normalnie w pralce (z 3 piłkami tenisowymi dla rozbijania puchu). Myślę, że będziesz zadowolona ze swojej kurtki, Joasiu :)

    1. O widzisz, a ja z kolei kurtkami nazywam te bardziej sportowe okrycia wierzchnie (parka jest dla mnie długą kurtką). Ze względu na długość dzielę je na płaszcze (jakoś tak od polowy uda w dół) i płaszczyki (te krótsze) :D Zastanawiam się czy jest jakiś oficjalny podział.

  24. Asiu, czy z twojego doświadczenia poradzisz mi, czy bardziej grzeje welniany plaszcz, czy kurtka puchowa, dodam, że to jest dla mnie najważniejsze, gdyż jestem strasznym zmarźluchem.

    1. Moim zdaniem porzadna kurtka puchowa jest cieplejsza. Ja tez jestem strasznym zmarźluchem i w puchowych kurtkach, najlepiej do kolana, jest mi znacznie cieplej. Zauważyłam tez ze moja kurtka z puchu gęsiego jest cieplejsza niż bardzo podobna mojej mamy, która ma wypełnienie kaczym puchem. Sprawdzaj też metki, bo zanim kupiłam swoja, to natrafiłam na kilka 'puchowych’ kurtek które były wypełnione jakimś sztucznym materiałem.

      Mi sie marzy kurtka od Canada Goose, strasznie drogie, ale od kiedy raz kumpel mi pożyczył to się zakochałam. Była nieporównywalnie cieplejsza od mojej puchówki i spokojnie mogłabym paradować w niej w -15 stopniach mając po spodem koszulkę z krótkim rękawem.

    2. Pierwszy raz w życiu kupiłam sobie puchową kurtkę, więc ze swojego doświadczenia Ci nie powiem, ale na pewno cieplejsza jest dobra puchowa kurtka, najlepiej z gęsiego puchu o wysokiej sprężystości (>600/700 cuin), im więcej puchu w stosunku do pierza, tym lepiej:)

  25. Ja mam 3 płaszcze; dwa z Promodu – 75% wełny + 25% poliamid. Jeden, jasnoszary, kupilam za 350zl drugi, wiśniowy, z wyprzedaży, za ok.150zl. Jestem zachwycona tym jak się trzymają (4 sezon intensywngo używania). Trzeci płaszcz z Zary, 78% wełny, 22% poliamid, kupiony na allegro za 280zl – trzyma się równie dobrze.
    Mimo, że są to sieciowkowe rzeczy to na prawdę w dobrym stosunku jakość/cena. Cieplejsze mi nie potrzebne, bo jestem w opcji samochodowej.

  26. Dziewczyny, ja jestem fanka płaszczy. Ale mam ich za dużo i na ta chwile jednego chce sie pozbyć. Mega jakość i krój: czarny, z paskiem (nawet dwa paski mam do niego), delikatnie rozszerzane rękawy. Gdybyście były zainteresowane podajcie maile, to przesle zdjecia. Jestem z Wawy wiec tutaj tez mozna przymierzyc. Sprzedam za 1/3 ceny zakupu.

  27. Mnie się podobają płaszcze dwurzędowe, w stylu militarnym/marynarskim, dlatego pozwalam sobie zamieścić dwa linki do płaszczy z Zary. Oba mają skład 75% wełna, 25% poliamid plus dobrą podszewkę, a do tego nie kosztują jeszcze mega dużo :)

    Mój faworyt:

    http://www.zara.com/pl/pl/kobieta/p%C5%82aszcze/zobacz-wi%C4%99cej/kr%C3%B3tki-p%C5%82aszcz-dwurz%C4%99dowy-c733882p3883087.html

    I drugi zacny:

    http://www.zara.com/pl/pl/kobieta/p%C5%82aszcze/zobacz-wi%C4%99cej/p%C5%82aszcz-w-stylu-wojskowym-c733882p3676016.html

  28. Czy tylko ja marzę o zimowym / jesiennym płaszczu w kolorze fuksji, albo szmaragdowej, ciepłej zieleni, albo turkusowym? wszystko co widzę w sklepach jest czarne, białe, granatowe, szaro – bure, ewentualnie ceglasto czerwone. Nawet w tym zestawieniu dominują kolory szaro-buro-ciemne. A przecież zimą jest tak szaro na zewnątrz, że aż człowiek się uśmiecha jak zobaczy na ulicy chociażby kolorowy parasol . Jest tyle pięknych kolorów, a mam wrażenie, że producenci zimowych ubrań zupełnie o nich zapominają.

    1. Dobry płaszcz to spory wydatek (mówimy o nowym). Większość kupujących chce mieć produkt na lata, który nie wyjdzie z mody i się nie opatrzy. Turkus czy szmaragdowa zieleń to kolory, które nie są „bezpieczne”. Stąd dominacja uniwersalnego, wręcz nieśmiertelnego granatu, beżu i czerni… Ekonomia :-(

    2. Doskonale Cię rozumiem. Mi udało sie znaleźć czerwony, zimow płaszcz kilka lat temu i na szczęscie służy mi do dzis. Ale mysle ze za rok może dwa będę musiała poszukać czegos nowego i tez nie chciałabym nic ciemnego, smutnego. Polecam zaglądać na Etsy tam można znaleźć perełki.

  29. Ja swój idealny płaszcz kupiłam dosłownie kilka dni temu w Mango :) Jest lekko taliowany i ładnie przylega na plecach, a nie odstaje. Skład też ma całkiem przyjemny taknina zew: 80% wełna,20% poliamid, podszewka: 55% poliester,45% wiskoza. Cena : 469,90. Miałam go na sobie kilka razy, więc ciężko mi powiedzieć jak z jego trwałością, ale na chwilę obecną mogę powiedzieć, że jest ciepły i pięknie się układa. Wklejam link jakby ktoś był zainteresowany http://shop.mango.com/PL/p0/kobieta/odziez/płaszcze/płaszcze/prosty-płaszcz-z-wełny?id=71025529_76&n=1&s=prendas.abrigos . Pozdrawiam

  30. Zapłaciłam w zeszłym roku ok. 650 pln za wełniany płaszcz z wiskozową podszewką marki My Signature. Wiem, że wystawiają się oni regularnie na targach slow fashion i nie wszystkie swoje rzeczy mają w ofercie na stronie internetowej. Płaszcz nosiłam w zeszłym roku codziennie, oddałam go po zimie do czyszczenia i nadal wygląda jak nowy- jedynie po podszewce widać ślady użytkowania, ale to w końcu wiskoza i tę i tak trzeba będzie pewnie raz na kilka lat wymienić.

    Inną marką, która specjalizuje się w płaszczach jest Saska Fashion.

  31. Ja na jesień mam krótki płaszczyk z Etama, kupiony z 8 lat temu we Francji, z przyzwoitym składem (80%wełny, 20% poliamidu), a na ciepłą zimą i chłodną jesień klasyczny, granatowy płaszcz wełniany (nie pamiętam składu procentowego, a teraz płaszcz w pralni) z ociepleniem jakimś. Kupiłam go już parę ładnych lat temu w Galerii Centrum, to jakaś polska marka, za dośc przyzwoite pieniądze, myślę, że 300-400zł. Teraz chcę go „odświeżyć” nowymi guzikami:)
    A na zimną zimę najlepiej sprawdzają się kurtki puchowe. Warto sprawdzać sklepy z odzieżą turystyczną i górską, tam są naprawdę porządne rzeczy. Moja puchówka (Fjord Nansen) ma gęsi puch i jest nieprzemakalna

  32. Asiu, mam mętlik w głowie z poliestrem…
    U Gosi Boy taki fragment:
    „2. Syntetyki – fakty i mity
    Jeżeli na metce mamy skład 100% poliestru, to możemy mieć pewność, że to ubranie nie będzie komfortowe dla naszego ciała w lecie, ponieważ nie przepuszcza powietrza. Duże znaczenie na ocenę składu surowcowego ma wpływ pór roku i pogody. Kurtka ze 100% poliestru będzie się sprawdzała doskonale zimą, ponieważ jest nieprzemakalna i dobrze utrzymuje ciepło.|http://gosiaboy.com/2015/03/szafa-na-detoksie-6-zasad-madrego-kupowania/
    To co z tą zimą? :(

    1. Duże uproszczenie tematu. Syntetyki w ubraniach outdoroowych faktycznie się zimą sprawdzają w ekstremalnych warunkach (często w połączeniu z pierzem), więc jak kupujesz puchówkę, to może być z poliestru jak najbardziej. Kiepskiej jakości poliester w płaszczach z sieciówek ma tylko jedną zaletę – niską cenę.

  33. Ester! Dziękuję Ci z całego serca :) Po przeczytaniu Waszych postów Dziewczyny, zrobiłam przegląd płaszczy, ich składów oraz wiedzy na temat wełny. Podsumowując: chciałam kupić płaszcz o jak najlepszym składzie do 600zł. Kiedy zebrałam wiedzę na temat płaszczy zimowych doszłam do następujących wniosków:
    a) jest to część odzieży w której chodzimy często nawet 5-6 miesięcy w roku(!!!)
    b) dużo poliestru powoduje brak wymiany wilgoci (w uproszczeniu można się zastanowić czy będzie nam komfortowo w ocieplonym, plastikowym worku? Nawet jeśli będzie nam ciepło…)
    c) moja mama lata temu wydawała na taki płaszcz czy zimowe buty dużą część swojej pensji. Nie chodziła w nich 1 sezon. Nie było też wielkiego wyboru- zgadzam się, ale jeśli się nad tym dobrze zastanowić, były to zawsze rzeczy wyszukane, eleganckie, dobrej jakości, komfortowe w noszeniu, o które dbała i była z nich zadowolona wiele lat
    d) wełna wełnie nierówna! Oto czego dowiedziałam się od fantastycznego, obeznanego w temacie sprzedawcy, w sklepie z płaszczami i kurtkami polskich producentów: Wiele produktów na rynku polskim pochodzi ze wschodu, gdzie nie ma kontroli jakości, która sprawdzałaby adekwatność metki do produktu. Po imporcie metki pozostają te same, mimo, iż 60% wełny to w rzeczywistości 10% albo wcale. Poza tym pokazał mi różne rodzaje wełny. Jedne potrafią być cienkie, a odpowiadać 3 grubościom innej. W przypadku niektórych jej odmian wcale nie uwierzyłabym, że to wełna!
    Na koniec kupiłam płaszcz Dziekańskiego: 82%wełny,15% jedwab, 3% poliamid. Podszewka: 64% wiskoza, 36% poliester. Jest tak miękki, że w pewien sposób przypomina polar, nie mnie się, nie przyczepiają się do niego włókna z innych ubrań.

  34. Wczoraj kupiłam płaszcz w promodzie, wełna 80% i 20% poliestru (podejrzewam, że złączone metodą Cross-linking). Z zawodu pracuje jako inżynier od syntetyki materiałów w Finlandii i ten stosunek 80% do 20% z badań które prowadzimy wynika, że to najkorzystniejsze połączenie, szczególnie dla włókien typu copolymer. Także dziewczyny nie ma co patrzeć, że 100% wełna!

  35. Płaszcz z klamrą Kasi Zapały jest absolutnie fantastyczny. Co za rękawy, podkreślenie bioder i wycięcie pod szyją! Wada – zimno i potrzebny ciepły szalik co może psuć efekt. Ale sam płaszcz przepiękny.

  36. Asiu,
    Czy mogłabyś przygotować podobny wpis o porządnych, zimowych, wartych swojej ceny i jakościowych płaszczach zimowych dla panów? Kupienie odzieży wierzchniej dla męża to dopiero wyzwanie! Przejrzałam oferty kilku większych sklepów internetowych i najlepszy płaszcz znalazłam na stronie Mango http://shop.mango.com/PL/p0/mezczyzna/odziez/p%C5%82aszcze/we%C5%82niana-kurtka-z-pikowana-podszewka?id=73098803_96&n=1&s=prendas_he.abrigos_he Myślisz, że to dobry wybór?

  37. Dzięki, przejrze Mr.Vintage.
    Odnośnie marki Talia- w miniony weekend kupiłam ich płaszcz na targach Mustache Yard we Wrocławiu. Boucle, 50% wełna (szkoda, ze nie więcej), pieknie uszyty, do kolan, w kolorze limonkowym i co dla mnie bardzo ważne- ocieplany. Cena na targach 350zł, na ich stronie 430zł. Stoisko Talia było dla mnie bezkonkurencyjne. Brawo Poznaniacy! Polecam.

  38. A ja mam takie pytanie, może mi Dziewczyny pomożecie bo się na tym nie znam ;) kupiłam kurtkę puchowa sprzedawca powiedział że jest ocieplana syntetycznie na metce mam napisane ,,fill 100% down (70% down, 30% feather)” i szczerze mówiąc nie wiem co to znaczy :) ktoś pomoże? ;)

  39. Kupiłam płaszcz marki HENNES (google mówi, że to h&m, ale na metce ma hennes?) 60%wełna 30% poliamid i 10% kaszmir za 19zł w ciuchraju. Metka w środku wygląda na dość wiekową, natomiast sam płaszcz jest w stanie idealnym. Polecam przejrzeć ofertę second-handów w okolicy, może znajdą się tam podobne perełki :)

  40. Ha kupuję płaszcze na bazarach, można dostać tam płaszcze i kurtki płaszczowe od polskich producentów za ok 500 zł, kurki trochę taniej ze 100% albo mieszanek 80% lub więcej. Mam granatowym płaszcz od 10 lat i krótki melanżowy od 4 jakość dobra. Ten granatowy 100% wełna po odświeżeniu w pralni nadal wygląda jak nowy.

  41. Przebrnęłam przez wszystkie sklepy sieciówkowe i internetowe w poszukiwaniu dobrego płaszcza, a wczoraj weszłam przypadkowo do sklepu z odzieżą używaną i nową, i kupiłam długi, szary płaszczyk Sisley 80% wełna 20% poliamid z (uwaga!) wiskozową podszewką za 95 zł :) wyglada jak nowy, wiec do końca nie wiem czy był używany czy nie :D

  42. W przypadku płaszczy warto przeglądać sklepy vintage. Ja wszystkie swoje zimowe płaszcze kupiłam w polskim internetowym sklepie vintage, za 3 sztuki zapłaciłam tyle, co za jeden płaszcz z sieciówki :) Wszystkie są ze 100% wełny bardzo dobrej jakości. Oczywiście nie każdemu odpowiadają kroje z lat 60., chociaż moim zdaniem wyglądają naprawdę ponadczasowo. Są bardzo ciepłe, noszę je juz od paru lat i nie czuję potrzeby zmiany. W koncu jak cos przetrwało kilkadziesiąt lat, to przetrwa jeszcze trochę w dobrym stanie. Jedynym problemem są podszewki, które są często ze sztucznych tkanin, bywaja duszne i szybko się niszczą – ja mam w planie wymianę podszewki, mam nadzieję, ze nie bedzie to wielki wydatek.

  43. Jakie piękne te dwurzędowe płaszcze! Ja obecnie jestem na etapie czekania na przeceny w Zarze, aby dorwać jakiś ładny trencz, bo na mój wymarzony – Burberry nie będzie się zanosiło jeszcze dłuuugo :D
    Co do puchówki, rok temu kupiłam najzwyklejszą w Decathlonie za 200 zł, i był to chyba najlepszy zakup tamtej zimy! Nieprzemakalna, niezwykle lekka, a przy tym cieplutka, a gdy potrzeba, to można pod nią zmieścić kilka warstw swetrów nie wyglądając przy tym jak ludzik Michelin :D
    Ciekawa jestem, jak Twoja się sprawdzi :)

  44. Widziałam te płaszcze na denley.pl bardzo ładne i za rozsadną cenę. Robiłam u nich nawet całkiem nie dawno większe zakupy na jesień i muszę przyznać, że ciuszki pomimo niskiej ceny są naprawdę bardzo dobre gatunkowo. W takich cenach to ja zakupy mogę robić.

  45. Płaszcze obłędne! Zerkłam na Denley .pl i 2 dosłownie mnie wołają:) Szkoda że wcześniej nie natknełam się na ten sklep i widzę że sporo przepłaciłam za mój płaszcz. Oj mój portfel czeka rewolucja w najbliższym czasie :)

  46. Byłam zmuszona kupić w tym roku płaszcz z wełny (poprzedni zmienił kolor od wielokrotnego prania) i zdecydowałam się na ten z Mango, który Asia pokazała (beżowy i granatowy za 549 zł). 80% wełna, 20% poliamid, do tego w cenie 549 zł. Ma niestety jedną wadę konstrukcyjną- napy, na które jest zapinany, został przyszyte tylko do jednej warstwy materiału, więc się odginają i mogą się tworzyć w przyszłości przetarcia albo nawet dziury. Zauważył to znajomy krawiec, jak w nim u niego byłam. Niestety nie da się tego naprawić bez wieeelkiego prucia. Teraz w Mango pojawiły się jeszcze 3 modele o takim samym składzie, jeden bardzo klasyczny http://shop.mango.com/PL/p0/kobieta/odziez/p%C5%82aszcze/p%C5%82aszcze/prosty-p%C5%82aszcz-z-we%C5%82ny?id=71025529_76&n=1&s=prendas.abrigos i jeszcze tańszy. Niestety ze sporym dekoltem, więc zależy co kto lubi :)

  47. Witaj. Rozglądam się za czymś na zimę… Ale nie stać mnie na płaszcz z 100%wełny albo nawet 80% a jak będą wyprzedaże to zima minie :) Jestem zmarzluchem dlatego zależy mi żeby to był ciepły płaszcz. Nie mam dużych wymagań, zwykły, klasyczny, czarny taliowany. Znalazłam coś co wyglądam w tym całkiem dobrze, ale skład 55 % poliester 45% wełna, cena regularna 350 zł, po przecenie będzie za 210% (w mikołajki zawsze rzucają -40% zniżki więc poczekam). Czy kupić ten płaszcz? Czy da dość ciepła? Wiem że napisałaś w poście że minimum 60% ale nie znalazłam nic takiego w czym dobrze bym wyglądała.

    1. A materiał jest grubszy czy cieńszy? Przymierz po prostu, jeśli masz możliwość:) Ja bym nie kupiła płaszcza z takim składem, ale zobacz jak się zachowuje i czy Ci odpowiada.

  48. Uwielbiam ten cykl! Asiu, powiedz mi proszę co sądzisz o mieszance wełny i bawełny 60:40 dla płaszcza zimowego? Znalazłam śliczną sztukę, a według mnie znalezienie ładnego płaszcza o dobrym składzie wcale nie jest łatwe!

      1. Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź! Wydaje mi się, że jest taki w sam raz, ale oczywiście czas pokaże. :)

        PS. Uwielbiam Twojego bloga (z niecierpliwością czekam na każdy nowy wpis) oraz Twoje obydwie książki!

  49. Jest mi szalenie przykro to pisać, ale mam spóźniony update dotyczący płaszczy firmy Talia-Fashon. Płaszcz zakupiłam 1,5 sezonu temu i niestety w miejscu w którym styka się z torebką (brak jest tam jakikolwiek klamer itp.) płaszcz się wytarł. Co nie zdarzyło mi się przy płaszczu sieciówkowym.

    Nie był to użytkowany przeze mnie głównie płaszcz, a coś ekstra i wytrzymał bardzo, bardzo krótko jak na taki skład i takie pieniądze.

    Pomimo wysłania reklamacji w okresie obowiązywania rękojmi została ona rozpatrzona w trybie ekspresowym, z góry negatywnie. To również nie zdarza się przy produktach z sieciówek.

    Mając powyższe na względzie, zwłaszcza, że byłam jedną z osób, które na FB polecały te płaszcze. Dziś odradzam! Zwłaszcza ze względu na słabą trwałość produktu i negatywne rozpatrywanie reklamacji.

    1. Uuu, niedobrze, odwołaj się koniecznie! A jesteś pewna, że to nie wina torebki? Nie miała np ostrej faktury? Miałam kiedyś taką ze „skóry węża”, niszczyła mi wszystkie ubrania:(

      1. Zimowa torebka jest skórzana, zwykła bez żadnych klamer. Mam ją od lat i nigdy nic niczemu nie zrobiła, stąd jej ufam i winię płaszcz. ;-)
        Dobra, zachęcona Twoim wpisem, podejmę próbę odwołania się! Dzięki! :-*

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *