Moja subiektywna baza – podstawy garderoby – przykłady i składy materiałów

Dużo piszę o tym, że nie ma czegoś takiego, jak obowiązkowe klasyki, podstawy garderoby. Naprawdę nie ma ani jednej rzeczy, którą „każda kobieta powinna mieć szafie”. I wcale nie trzeba mieć czarnych szpilek, beżowego trencza czy małej czarnej, żeby nasza szafa dobrze funkcjonowała.

Co więcej, możemy wykupić wszystkie klasyki z tej często powielanej listy i w żaden sposób sobie tym nie pomóc. Kilka razy popełniłam ten błąd. Kupowałam obcisły czarny kardigan, „bo to klasyk, który zawsze się przyda”, nie zastanawiając się, czy ja w takich swetrach w ogóle chodzę (nie chodziłam) ani czy dobrze się w nich czuję (nie czułam się). Sweter wisiał w szafie, ja miałam 100 zł mniej w portfelu, a moja szafa funkcjonowała tak samo źle, jak wcześniej.

Żeby nie teoretyzować bez praktycznej ilustracji, postanowiłam pokazać Wam co w takim razie, jeśli nie tzw. klasyki, jest moją subiektywną bazą i na co zwracam uwagę przy kupowaniu tych elementów. Podaję też składy materiałów, żeby pokazać Wam w praktyce, czym się kieruję, wybierając spodnie, sukienki czy bluzki.

Czytaj dalej

Modnie jest być dżentelmenem. A gdzie się podziały damy?

Ostatnio miałam okazję spędzić trochę czasu z jednym w moich najulubieńszych blogerów, Łukaszem Kielbanem z Czasu Gentlemanów. Łukasz dżentelmenem jest nie tylko z nazwy i rozmowa z nim to dla mnie zawsze ogromna przyjemność. Nie rozmawialiśmy jednak o tym, jaki jest super, choć to też mu przy każdej okazji powtarzam, ale o tym, dlaczego blogi o klasycznej męskiej elegancji czy tradycyjnie męskich zajęciach powstają jeden po drugim i cieszą się dużą popularnością, a damskich odpowiedników jest naprawdę niewiele.

Z bloga Łukasza można się dowiedzieć, jak wiązać krawat, z której strony powinno się obchodzić samochód, kiedy chce się otworzyć drzwi kobiecie siedzącej po stronie pasażera albo jak taktownie zakończyć znajomość. Nie chodzi jednak o sam savoir vivre, bo przeczytamy u niego też jak zrobić własny ex libris, jak kaligrafować czy jak ćwiczyć się w cierpliwości. Czytaj dalej

3 najważniejsze kroki do dobrze funkcjonującej garderoby

Fascynują mnie zmiany. Często wydaje nam się, że żeby coś w swoim życiu zmienić, musimy tylko zgromadzić jak najwięcej informacji, przeczytać jeszcze jedną książkę, przejrzeć jeszcze jeden artykuł i ciach, zmiana się dokona.

To nie tak działa. Zmiana to proces. U siebie widzę to najlepiej na przykładzie zdrowego jedzenia i aktywności fizycznej albo produktywności. Wydaje mi się, że ciągle się z tym boksuję i z dnia na dzień niewiele się zmienia, ale kiedy porównam siebie sprzed dwóch lat z sobą dzisiaj, widzę ogromną różnicę.

Mogę pisać znacznie więcej i lepiej, udaje mi się zrobić więcej ważnych rzeczy w ciągu dnia (nie mylić z pilnymi!), trafniej szacuję, ile czasu zabierze mi dane zadanie, lepiej się skupiam. Tak samo ze zdrowym trybem życia – znacznie częściej gotuje w domu, dużo więcej się ruszam. Czytaj dalej

Metamorfoza salonu – plan działania

Metamorfoza salonu DIY - sf meble

Pierwszy raz w życiu mam możliwość pozmieniać coś w mieszkaniu na poważnie. A potrzebę pozmieniania mam dużą. Kiedy w zeszłym roku wprowadziłam się do mojego chłopaka, mieszkanie od razu bardzo mi się spodobało samo w sobie, ale wiedziałam też, że z wystrojem się nie polubię. Na szczęście okazało się, że nasz gust w wielu miejscach się spotyka i doszliśmy do porozumienia w sprawie zmian. Było mi o tyle łatwiej je przeforsować, że wiele elementów zmian po prostu wymagało. Czytaj dalej