Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

Metamorfoza salonu – plan działania

Metamorfoza salonu DIY - sf meble

Pierwszy raz w życiu mam możliwość pozmieniać coś w mieszkaniu na poważnie. A potrzebę pozmieniania mam dużą. Kiedy w zeszłym roku wprowadziłam się do mojego chłopaka, mieszkanie od razu bardzo mi się spodobało samo w sobie, ale wiedziałam też, że z wystrojem się nie polubię. Na szczęście okazało się, że nasz gust w wielu miejscach się spotyka i doszliśmy do porozumienia w sprawie zmian. Było mi o tyle łatwiej je przeforsować, że wiele elementów zmian po prostu wymagało.

Zaczęłam od pokoju gościnnego, który na co dzień służy nam do pracy. Wygląda teraz tak.

Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed, bo różnica jest ogromna. Całość “robi” piękny, stary parkiet i biurko, które kupiłam w sklepie SF Meble. Okazało się, że nie tylko świetnie wygląda, ale też sprawdza się znakomicie w codziennym użytkowaniu, zaprosiłam więc SF Meble do współpracy przy metamorfozie kolejnego pomieszczenia. Ku mojej ogromnej radości chętnie się zgodzili, więc to ich piękne meble pojawią się w naszym salonie.

Ale nie tylko – jednym z pierwszych kroków, jakie zrobiłam, było wyszukanie na OLX starego stołu z lat sześćdziesiątych. Kupiłam go za 100 zł, z kompletem krzeseł za 20 zł każde i były to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w moich życiu. Jest przepiękny i nie mogę przestać się nim zachwycać.


Jak było


Ale zanim zacznę Wam opowiadać o tym, co chcę zmienić (będę się też chciała poradzić!), pokażę Wam, jak salon wyglądał wcześniej.

metamorfoza-salonu-6

brązowe obicia, które trochę już się zużyły, chaos w otwartej szafce i barokowe złoto

metamorfoza-salonu-4

lewa część pokoju była zupełnie pusta i zawsze czułam się w nim trochę zdezorientowana

metamorfoza-salonu-3

ciężki, kryształowy żyrandol (już zdjęty, aktualnie wisi nam z sufitu bardzo hipsterski goły kabel z żarówką) i proste meble z Ikei, które na pewno zyskają po przemalowaniu

metamorfoza-salonu-2

poczucie chaosu wzmagały jeszcze półki, powieszone w najdziwniejszym możliwym miejscu

Podoba mi się, że pokój jest duży, jasny i ma stary, klasyczny parkiet. Nie podobała mi się żółtawa kolorystyka, mnogość odcieni drewna (a było ich jeszcze więcej!) i ciężkie dodatki, jak obrazy w złotych ramach czy wielki dzban z suchymi badylami – za każdym razem, kiedy na niego patrzyłam, we mnie też coś usychało. Denerwowały mnie też małe niedociągnięcia, jak pozostałe po starych drzwiach zawiasy na framudze czy brzydkie listwy przypodłogowe.


Jak będzie


Najtrudniej było zacząć. Zdecydowaliśmy się zostawić kanapę z Ikei, która jest prosta i wygodna, zmienimy jej tylko obicie. Zostaje też regał z książkami, szafka na telewizor i półki powyżej, chociaż będziemy je przemalowywać.

Na kilka wieczorów zatonęliśmy w Pintereście i zgodnie stwierdziliśmy, że najbardziej odpowiada nam połączenie stylu skandynawskiego, mid-century i graficznych/geometrycznych detali. Pasuje też do tego, co już w pokoju jest.


Inspiracje


Metamorfoza salonu - inspiracje meblowe 3

granatowo-brązowa kolorystyka, bogate wzory i piękne krzesła w stylu mid-century

Metamorfoza salonu - inspiracje meblowe 2

dywan we wzory i proste, ale efektowne złote detale

Metamorfoza salonu - inspiracje meblowe 1

prosta sofa, okrągły stolik, dywan we wzory

To było spore wyzwanie, bo z jednej strony naoglądałam się pięknych wnętrz i niektóre miałam ochotę skopiować 1:1, z drugiej – nie chciałam, żeby moje mieszkanie myliło mi się z innymi podczas scrollowania Instagrama. Bardzo chciałabym też uniknąć wymuskanego efektu jak z wystawy sklepu meblowego, dlatego tak zależało mi na starym stole.

Dobieram też dodatki, które coś dla nas znaczą, a część z nich planujemy wykonać sami. Czuję się wtedy dużo lepiej, niż wśród przypadkowych przedmiotów, które po prostu ładnie wyglądają, typu obrazki z wykonanymi modną czcionką, ale zupełnie przypadkowymi napisami.


Meble


Chcemy, żeby wszystkie podstawowe meble, jak kanapa, stół czy regał na książki, były możliwie neutralne. Tak, żeby tworzyły klasyczną bazę, która szybko nam się nie znudzi i którą będziemy mogli w razie potrzeby niewielkim kosztem modyfikować. Moi rodzice mają w domu meble, które wybrali razem z architektem wnętrz ponad dwadzieścia lat temu, a ich salon wygląda, jakby równie dobrze mógł zostać urządzony w zeszłym tygodniu. To dla mnie duża inspiracja.

Pozwoliłam sobie za to na więcej szaleństwa przy mniejszych meblach czy dodatkach. Zamówiliśmy rozłożysty, granatowy fotel, okrągły stolik kawowy, który skradł moje serce i dywan z odważnym wzorem. Prosta, biała komoda zastąpi kwadratową szafkę. Nie tylko jest dużo ładniejsza, ale przede wszystkim zamykana, gazety, gry planszowe czy butelki przestaną nam więc wprowadzać chaos. A zamiast znienawidzonych przeze mnie badyli w rogu stanie prosta, ale bardzo piękna lampa.
Metamorfoza salonu - rzut

tak to będzie wyglądać

Mebli będzie więcej, więc pokój powinien przestać sprawiać wrażenie pustego, ale z drugiej strony będą lepiej ze sobą zgrane, nie powinny więc tak przytłaczać. Już samo pozbycie się ciężkich obrazów, wstawienie stołu i zamiana miejscami fotela z kanapą zrobiły ogromną różnicę – dużo chętniej spędzam tu czas.

stół

przepiękny stół z lat sześćdziesiątych, kupiony na OLX, jego historię opisywałam tutaj.


Kolory


Ponieważ w pokoju i tak dużo się dzieje, postanowiłam trzymać się klasycznej palety – biel, szarość, granat, brąz i metaliczne, złote dodatki. Do tego trzeba doliczyć jeszcze zielone rośliny.

Metamorfoza salonu DIY - sf meble

1. Fotel – pikowany, na drewnianych nóżkach
2. Stolik kawowy – z marmurowym blatem i złotymi nogami
3. Dywan – w mocne wzory, ale w kolorach z palety
4. Lampa – złoto plus betonowe detale, jestem nią zachwycona i już się pod nią widzę z książką
5. Komoda – jest długa na 160 cm, więc sporo pomieści, ale przez biały kolor nie powinna przytłoczyć wnętrza

PS Ekipa sklepu SFmeble przygotowała rabat 15% dla czytelników mojego bloga, na hasło STYLED15, które trzeba wpisać w koszyku. Obejmuje tylko produkty w pełnej cenie, ale do działu wyprzedaży też warto zajrzeć – jest tam dużo fajnych rzeczy, m.in. moja komoda, która już do mnie przyjechała i wygląda fantastycznie.


Plan działania


Okołoremontowych zadań mamy tak dużo, że żeby się nie pogubić, stworzyłam dla nich specjalny projekt w Asanie. To aplikacja do zarządzania projektami, jeśli nie znacie, to koniecznie spróbujcie, naprawdę ułatwia życie.

 

Co już zrobiłam:

  • pomalowałam brzydki wiatrak farbami w sprayu Śnieżki, w tym fantastycznym lakierem z połyskiem metalicznym
  • tym samym lakierem, tylko w miedzianym kolorze, pomalowałam półki nad telewizorem, zainspirowana tym zdjęciem na Pintereście
  • kupiłam piękny, rozkładany stół i drewniane krzesła, którym zmieniłam obicie na ciemnoszare (wyglądają genialnie!)
  • przebrałam kanapę w ciemnoszare obicie, być może zmienię jej też nóżki
  • pomalowałam fronty szuflad szafki pod telewizor na biało

metamorfoza-salonu-w-bloku

farba akrylowa do mebli, lakiery w sprayu (złoto to hit!) i odporna na plamy Śnieżka do ścian

Co planuję zrobić:

  • pomalować ściany na biało odporną na zabrudzenia farbą Śnieżka Satynowa nr 500 Śnieżnobiała. Chociaż kusiła mnie szarość, zdecydowałam się nie zmieniać koloru, m.in. dlatego, że ściana naprzeciwko balkonu to moje tło do zdjęć
  • pomalować regał na książki i może przykręcić uchwyty
  • pomalować szafkę pod telewizorem
  • wymienić listwy przypodłogowe na proste i szersze, białe
  • spiłować zawiasy – okazało się, że nie da się tego zrobić bez solidnej piły i będziemy potrzebować pomocy pana fachowca
  • kupić jakiś piękny kwiatek (może wielki kaktus?) i zrobić dekoracje

 

Nad czym się waham (pomóżcie!):

  • jaką lampę kupić w miejsce kryształowego żyrandola?
  • na jaki kolor pomalować szafkę pod telewizorem i biblioteczkę? nie podobają mi się ich jasnożółte odcienie drewna, a jeszcze bardziej mnie irytuje, że są od siebie odrobinę różne. ale jeśli malować, to czym? boję się efektu klocków duplo, jeśli pokryję je jednolitą szarą farbą, więc może jakaś bejca albo ługowanie?

Po malowaniu półek i szafki ta część pokoju wygląda teraz tak, kwiatek przytaszczony z innego pokoju w celach poglądowych, będzie inny.

  • czy przesuwać półki nad telewizorem, obecnie w kolorze miedzianym? wydaje mi się, że po przeniesieniu odrobinę w górę i w lewo będą lepiej wyglądać. a może w ogóle się ich pozbyć, nawet malowanie jakoś szczególnie im nie pomogło i wciąż wydają mi się za kanciaste.
  • co z oknem? czy powiesić zasłony? jeśli tak, to jaki kolor – szare?

 

 


 

Jeśli macie jakieś podpowiedzi, nie tylko dotyczące moich wątpliwości, ale i ogólnoremontowe, to będę bardzo wdzięczna, jeśli się ze mną podzielicie. 

Dobrze, że to całe urządzanie jest takie wciągające, bo zamieszania jest z nim mnóstwo. Ale czuję się coraz bardziej doświadczonym fachowcem – rok temu kuweta kojarzyła mi się wyłącznie z kotem, teraz mam za sobą własnoręcznie pomalowany pokój i meble oraz jestem dumną posiadaczką szlifierki oscylacyjnej. Mario Budowlaniec pewnie czuje już mój oddech na plecach!

PS Post mi wyszedł długaśny, więc dla bezpieczeństwa jeszcze raz – jest rabat do SFmeble, -15% na produkty nieprzecenione, na hasło STYLED15

 

 

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

90 thoughts on “Metamorfoza salonu – plan działania”

  1. Co do okna: firanki obecne zostają? Jeśli tak, to zasłony koniecznie, sprawiają, że okno się wydaje takie „dokończone” :-) Granatowe chyba byłyby najlepsze. Szare nieee… :-) Półki do przesunięcia koniecznie. Pytanie, czy są Ci potrzebne, bo jeśli nie, to je wywal w cholerę ;-)

    Gdzie kupujesz te farby w sprayu Śnieżki? Na kilku blogach były swego czasu i nawet sobie przygotowałam kilka rzeczy do przemalowania, ale byłam w dwóch sklepach i mieli tylko jakieś syfne kolory (fluorescencyjny żółty, no halo! po co to komu?), w dodatku z kompletnie mi nieznanych firm. Dobrze, że nie jestem grafficiarzem ;-)

            1. Moja ciocia ma salon w podobych odcieniach i ma ładne, jasno-szare zaslony z midzianą lamowka i wygladaja bosko. Jakies zaslony na pewno bym dodaał nawet jesli bedza spelniały rolę tylko dekoracują. Będą tworzyły ładą ramę na duze okno.

  2. Okleiny meblowej nie zabejcujesz, nie możesz jej ługować. Jedyne, co możesz z nią zrobić, to pomalować farbą. Warto przeszlifować, użyć podkładu i dopiero potem malować farbą + zabezpieczyć lakierem lub lazurą – okleina jest śliska i aby uniknąć odpryśnięć farby warto dobrze przygotować podłoże i zabezpieczyć całość.
    Jeśli nie jesteś przekona to jednolitych powierzchni pomyśl o użyciu washi tape. Polecam inspiracje na pintereście.
    Półki albo tak, jak piszesz, albo – jeśli nie masz nic fajnego do trzymania na nich, zdjęłabym.

      1. jeśli to współczesna ikea – na pewno okleina. Fornir obecnie przecież rzadko się stosuje, okleina tańsza, łatwiejsza do przyklejenia i bardziej trwała. Ale, Ogla, nie upieram się :)

  3. Podoba mi się styl, który wybrałaś! Jednak pytasz o porady, więc tak na szybko do głowy przychodzi mi to:
    -chyba nie będzie zbyt wygodnie oglądać tv z tak ustawionej kanapy?
    -bardziej niż biała pasowała by Ci jakaś retro komoda, w takim samym kolorze jak stół? taka w stylu mid-century
    -chyba najsłabszą częścią tego pokoju jest ta ścian z telewizorem. Wybacz ale ta szafka pod tv jest niezbyt ładna.. tak samo ten regał Billy ze szklanymi drzwiczkami. Wygląda jak jakaś cegła upchnięta w róg pokoju, bez ładu i składu. Najlepiej by było pozbyć się tych dwóch rzeczy i na całej długości ściany ustawić niskie regały – może też być Billy. Tylko niski i np, część pod telewizorem zamykana. Reszta może służyć jako półki na książki. Zamiast półek zrób sobie fajną galerię na ścianie (zobacz np. w Wallbeing, mają fajne grafiki). Pomoże to ukryć telewizor a także doda trochę charakteru całemu pomieszczeniu.
    -zdjęła bym także firany i powiesiła tylko zasłony, może ciemno granatowe? Jeśli nie możesz żyć bez firan to może w ich miejsce jakieś jednolite rolety na okno?
    Polecam też to jako inspiracje: http://loft-kolasinski.pl/portfolio/kamienica-skraju-parku/
    Już nie mogę się doczekać na efekt końcowy! Powodzenia

    1. Jestem pewna, że żyłoby mi się bez firan o wiele lepiej, spróbuję przeforsować ten pomysł:) Szafka pod telewizor czy Billy też mnie nie zachwyca, ale z drugiej strony nie chciałam wszystkiego wywalać – zwłaszcza że nie mam sprecyzowanego pomysłu na tę ścianę, ale będę myśleć i oglądać, dziękuję!

        1. Ale za to światło nieprzefiltrowane jest takie „martwe”, zwłaszcza w zimie… I wszystko widać, szczególnie wieczorem, kiedy zapali się światło… Nie cierpię mieszkań z gołymi oknami, wyglądają jak podczas remontu.

          Jak ktoś nie lubi firanek, to przecież są żaluzje, rolety tradycyjne, rzymskie, spaghetti, no od groma możliwości :-)

        2. Też polecam brak firan. Ja u siebie nie mam ani firanek ani zaslon :)
          Na szczescie mieszknie w takim miejscu ze nikt nigdzie nie moze zagladać

  4. Trzymam kciuki! Raz zaczęte urządzanie nigdy się nie kończy, olx staje się nałogiem, tak samo jak Tiger… :).

    Półki znad telewizora bym zdjęła. Jakieś takie ciężkie tu się wydają i to przesunięcie w lewo powoduje, że ja – jako typowy wzrokowiec – czuję zgrzyt w tej przestrzeni. Może zastanowisz się nad jakąś większą rośliną, taką wyższą od telewizora? Może nie drzewo od razu, ale coś, co zagospodaruje w miły dla oka sposób tę przestrzeń nie tylko z boku (i zakryje gniazdko; gniazdka to też coś, co mnie w przestrzeni denerwuje, taki los :)).

  5. piekna podloga. Szkoda zakrywać nawet ladnym dywanem
    :)

    Jezeli idziesz w styl skandynawski, to meble przemalowałabym na bialo. Polki nie będące idealnie nad tv mocno rażą – przesunelabym je albo zamontowala jakies dłuższe. Do biblioteczki i szafki można dokupić ladne uchwyty, albo kupic zwykle i samemu je zupgardowac np malując miedziana metaliczna farbą. Do mebli można tez zamontowac nowe nozki, takie podobne do tych w fotelu. Ogólnie, w kwestii diy mebli to oczywiście polecam pinteresta – mega dużo tutoriali, wiec o upgardowaniu i malowaniu farba zapewne tez cos będzie :) a miedziane polki mnie w tym wydaniu nie przekonują totalnie :p moim zdaniem lepsze bylyby biale. Jezeli juz miałoby być cos miedzianego z nimi to np wsporniki do polek albo takie metalowe listwy na końcach

    Lampa – „tuba” albo „półmisek” cala biała albo z miedzianym środkiem (do kupienia drogo w Internecie albo tanio DIY)

    Jesli zasłony to białe lub szare albo moze biale rolety rzymskie. Ogólnie nie bardzo wiadomo po zdjęciach czy warto eksponować tę część pokoju bo okno jest zasłonięte zasłonka :D jezeli macie stara stolarkę z szerokim parapetem i/lub piękny widok za oknem to może warto nie wieszać niczego.

    No i jest jeszcze kwestia tapicerki krzeseł, ktora można wymienić na taką w kolorze kanapy albo fotela żeby pomieszczenie bylo spójne.

    Aha, ladnie by wyglądało może okrągłe lustro nad stolem.

    Cokolwiek zrobisz na pewno będzie pięknie :)

  6. Świetna metamorfoza, dokładnie w moim stylu :) Półki bym przesunęła, np. nad nową komodą. Albo je usunęła całkowicie. Z zasłonami mam problem, dlatego od dwóch lat nie mam karniszy, firan ani zasłon i chociaż chciałabym coś w końcu dać do okna, to nie potrafię się zdecydować (nic mi się nie podoba, a już najmniej karnisze…).
    Jeśli chodzi o lampę, to wybrałabym prostą, miedzianą, na sf meble sporo takich widziałam, np. http://www.sfmeble.pl/lampa-wiszaca-atom-i-p-20324-21541 lub http://www.sfmeble.pl/lampa-wiszaca-bardina-p-25332-27346

    1. Mam tę lampę i wygląda faktycznie super, ale niesamowicie się kurzy, a trudno jest doczyścić to tworzywo tak, żeby nie zostały smugi.

  7. Malowałam biurko z ikei, też z tych śliskich. Zmatowiłam powierzchnię, przetarłam benzyną ekstrakcyjną (albo nitrem, co tam pod ręką było) i sprayowałam (calorcoś tam, marka własna castoramy chyba, na dodatek do części samochodowych). Chwyciło, nie użyłam ani podkładu ani niczego na wierzch. Trzyma się całkiem spoko, prócz frontu szuflad, które już zdążyłam porysować i uwalić. Ale to biurko, ciągle przy nim siedzę. Nogi w stanie nienaruszonym.

    Tak samo malowałam jeszcze szafki nocne (zabrane ze strychu rodziców). Metoda ta sama, ta sama farba. Też pięknie trzyma.

    Gdybyś wahała się, czy gdzieś wymienić gałki to myślę, że warto. Tani koszt, a mebel wygląda całkiem inaczej :)

    1. Malowałam też większość ścian w domu, musiałam kilka dziur sama zakleić – doskonale znam te uczucie, jak człowiek jest z siebie dumny, że taki z niego budowlaniec :D

  8. Zamiast firanek może lepiej powiesić rzymskie rolety? Wyglądają bardzo ładnie i nadają wnętrzu przytulności. Do tego zasłony w szarym kolorze( (ale nie za ciemne) albo coś w niebieskim/granatowym. Firanki to dla mnie trochę przeżytek minionej epoki. A prasowanie ich po praniu to jakiś koszmar. Ale co kto lubi. :-) Według mnie to brakuje tutaj czegoś bardzo istotnego! Grafik/zdjęć/obrazów na ścianach. Na pewno masz moc świetnych zdjęć, które można wydrukować w większym formacie i powiesić w ramach. Do tego jakieś grafiki etc. Wnętrze nabierze wyrazu, puste ściany są takie smutne. W ogóle polecam ci obejrzeć kilka odcinków programów Doroty Szelągowskiej gdzie urządza wnętrza różnym ludziom. Naprawdę można się zainspirować i podpatrzyć tanie i efektowne rozwiązania. Sama prowadząca zdobyła moje serce jakiś czas temu. Jak w końcu kupię mieszkanie to się zgłoszę do jej programu. ;-)

        1. Mojemu chłopakowi nie podobają się zdjęcia na ścianach (albo po prostu nie widział ładnych:)), a ponieważ zrobiłam mu rewolucję w całym mieszkaniu, to staram się szanować też jego upodobania. A ja też jakoś za nimi nie szaleję, tzn nie muszę ich koniecznie mieć, więc nie jest to dla mnie problem:)

    1. Ejże, są firanki i firanki! Można powiesić zmarszczone suto, plastikowe straszydła z falbanami i niby-koronką, które wyglądają jak sprzed 50 lat (dalej takie produkują), a można gładki woal albo muślin z domieszką poliestru w geometryczne wzory. Ostatnio zamawiałam firankę do kuchni i pani w sklepie trochę dziwnie patrzyła, ale mam, co chciałam: gładki, biały panel bez zmarszczeń, z tunelem i patykiem przy dolnej krawędzi. Takie panelowe firanko-zasłony się świetnie komponują ze skandynawskimi wnętrzami i chociaż jestem fanką rolet rzymskich, to uważam panele za lepsze rozwiązanie.

      Prowadzę dom od nastu lat i w życiu nie prasowałam firanek ;-) Piorę i wieszam mokre, prostują się pod własnym ciężarem, toż to sztuczne jest przecież :-)

      1. Robię tak samo z wszelkimi zasłono-firanowymi sprawami – wieszam mokre. Do głowy mi nie przyszło, żeby to prasować :D

        I dokładnie tak – są firanki i firanki. Moim zdaniem tekstylia przy oknach potrafią odmienić całkowicie dane wnętrze – przede wszystkim nadać niesamowitej przytulności.

        1. Moja mama prasuje firanki, tylko jeśli wie, że się nie wyprostują same. Albo to zasłonki? :D
          Ja mam firanki paski, te nitki. Coś w oknie jest a wygląda ładnie i jest praktyczne, bo dostęp do okna jest cały czas, nie tylko po odsunięciu firanki

  9. Moja propozycja:
    – zamień miejscami telewizor ze stołem (jeśli rozmiary pomieszczenia i drzwi pozwalają. Nie do końca umiem sobie wyobrazić rozmiar pomieszczenia)
    – pułki nad telewizorem są zbędne
    – jeśli w szafce pod telewizorem nie mieszka np. konsola to zastanowiłabym się czy jest potrzebna (telewizor można powiesić na ścianie, wiem, że białe listwy maskujące kable przy tym rozwiązaniu, za piękne nie są, ale to moje osobiste zboczenie – mam uczulenie na kurz i eliminuję zbędne meble bo mi się sprzątać nie chce). Żeby nie było łyso – za telewizorem możesz dać odrobinę szerszy od niego pas od podłogi do sufitu – kolor (jednolity, wzór z wałka, delikatny szablon, powtórzenie wzory z dywanu ale w formie mega delikatnego znaku wodnego, tapet)
    – fajny jest pomysł z poprzedniego komentarza – galeria na ścianie (w mojej propozycji: byłyby to obrazy/zdjęcia nad stołem)
    – Witrynka Bili – jaki Bilil jest każdy widzi, ja się przez lata przyzwyczaiłam i mnie nie przeszkadza. jeśli chcesz go zostawić proponuję przemalowanie na biało lub na metaliczny kolor (miedź, matowa miedź). (Pytanie co będzie pasowało, jeśli koło Biliego będzie stół a nie TV). )Przypuszczam, że lubisz widok grzbietów książek, ale jest też opcja wstawienia w drzwi: nieprzeźroczystego szkła lub podklejenia czegoś pod obecne szkło (moja mam dostała sosnowe witryny i umieściła w nich delikatną tapetę – jak chcesz mogę podesłać zdjęcie poglądowe na instagram direct, czemu poglądowe? Bo powinnyśmy jeszcze te witrynki (żółtości-sosnowości sic!) przemalować, ale jeszcze się nie zebrałyśmy.
    – zasłony <3 jeśli nie masz sąsiadów to mogą być bez firanek, granat? szarobiebieszki?

    Powodzenia
    Ale fanie, że masz takie duże pole do popisu
    A przemalowany wiatrak – super!

    1. Super, dzięki Ola! W szafce mieszka dekoder czy jak to się tam nazywa, więc jest potrzebna, telewizora ze stołem nie mogę zamienić, bo to moja najlepsza fotograficzna ściana:) Dzięki wielkie i czekam na fotkę!

  10. Ostatnio moja Mama powierzyła mi urządzenie swojego nowego mieszkania; za kilka miesięcy zaczyna się remont, więc szukam inspiracji. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki chcesz przerobić Wasz salon. Ten komplet stół + krzesła jest świetny! W ogóle meble z tamtych lat przeżywają teraz renesans. Głupio się przyznać, ale kilka lat temu namówiłam moją Babcię na wyrzucenie ogromnej, drewnianej szafy „na wysoki połysk” na rzecz mebli ze sklejki. Byłam nastolatką i wydawało mi się, że wszystko, co stare jest passe. Oczywiście okazało się, że sąsiadka wzięła ową szafę spod śmietnika, oddała do renowacji i teraz ma piękny, oryginalny i pakowny mebel.

    Co do Twojego salonu, to widzę, że mamy podobny gust. Stolik kawowy i fotel są przepiękne.
    Ja osobiście zrezygnowałabym z ikeowskich półek nad telewizorem – jakoś mi tam nie pasują.
    Jeśli chodzi o te szafki, dla mnie jasna szarość lub chłodny, ciemny brąz wyglądałyby fajnie.

    Co do lampy zamiast żyrandola – ja chyba zrezygnowałabym całkowicie. Moja sąsiadka ma najbardziej stylowe mieszkanie, w jakim byłam i to, co robi tam świetny klimat to brak typowego, górnego oświetlenia. Chyba, że myślisz o powieszeniu czegoś nad stołem – wtedy poszłabym w coś nowoczesnego, np. kilka takich: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60293364/
    Te są z Ikei, ale chodzi o samą ideę.
    Jeśli chodzi o zasłony, to również pomysł z mieszkania mojej sąsiadki – ciemnoszare, płócienne.

    W ogóle podoba mi się, że dużo rzeczy chcesz zrobić/przerobić sama. Na pewno pomoże to nadać mieszkaniu niepowtarzalny klimat.

    Powodzenia przy remoncie!

  11. Co do lamp, to może wcale nie potrzebujesz takiego klasycznie wiszącego na środku pokoju żyrandola? Moim zdaniem to jest bardzo mało praktyczne i daje średnio przyjemne światło. Od lat mam tylko lampy stojące na podłodze (np. obok fotela czy kanapy), przy których wygodnie jest czytać, i takie mniejsze na komodzie, które dają przyjemne, przytulne światło. Wyłącznie nad stołem mam wiszący żyrandol. Jest zawieszony dość nisko, więc daje bardziej skoncentrowane światło na stół oraz nie razi, ale na tyle wysoko, że jest nad głowami siedzących przy stole osób. Problem pojawia się wtedy, gdy stół nie ma swojego miejsca na stałe i w planach jest jego przesuwanie np. na rodzinne obiady. Ale ja tego problemu nie mam. Oświetlenie było tak zaplanowane przed remontem, więc włączniki do lamp na komodzie są od razu przy drzwiach, a kabel od żyrandola nie musiał być podpisany na suficie od środka pokoju. Rozumiem, że ingerencji w elektrykę raczej nie przewidujesz, ale może moje rozwiązanie Cię zainspiruje do innego podejścia do sprawy żyrandola;).

  12. A może da się jakimś cudem pozbawić szafkę pod TV tego tyłu i montować telewizor bezpośrednio do ściany? Mam wrażenie, że to tak przytłacza ten fragment pokoju. Co do półek – wydaje mi się, że lepsze były by białe, przesunięte bardziej w lewo. A może rzeczywiście warto je sobie odpuścić?
    Stół piękny, sama muszę się zabrać za wyszukiwanie takiego cuda ;)
    Przeproadzanie zmian i rearanżacji w mieszkaniu rzeczywiście jest fantastyczne ale zazwyczaj jak się raz zacznie to nie można skończyć. Sama wprowadziłam się do obecnego mieszkania półtora roku temu po zrobieniu szybkiego remontu, ale ciągle coś udoskonalam. Częściowo wynika to z tego, że chodziło o to, żeby wprowadzić się szybko i ograniczać koszty a częściowo z tego, że warto nie urządzać wszystkiego od razu na tip-top bo po jakimś czasie mieszkania lepiej się poznaje własne potrzeby.
    Życzę więc powodzenia w tej „never ending story”, a zapowiada się świetnie :)

  13. Jedyną opcją, moim zdaniem, żeby te półki nad telewizorem jakoś wyglądały, to zawieszenie czegoś na ich wysokości, po prawej stronie, dla zachowania symetrii. Pomysłów mam wiele, ale najprostszy to podłużna ramka albo jakaś inna ozdoba, najlepiej miedziana.
    A inspiracje i zamysł bardzo mi się podobają, trzymam kciuki!

      1. Kwiatek nad telewizorem nie wydaje mi się rozsądnym pomysłem ;) Ja tam widzę taką dużą, piękną lampę naftową, ale to chyba pomysł spójny z inną koncepcją, takie moje prywatne upodobanie.
        Ale tak Ci, Joanno, wszyscy każą ściągnąć te półki, że nie umiem się doczekać, co postanowisz! :D
        Regały Billi polecam pomalować pod kolor ścian i na pewno nie likwidować, są mega praktyczne, drzwiczki chronią przed zakurzeniem zawartości. Coś bym potem wstawiła między telewizor a regały.

  14. Pewnie masz miliony porad i nie powinnam się wtrącać, tym bardziej, że jestem dla Ciebie obcą osobą, ale… w kwestiach remontowych nigdy nie umiem się postrzymać :D

    1. Przy wymianie listew przypodłogowych zwróć dużą uwagę na jakość montażu- przy nierównownościach na ścianie (częstych w starym budownictwie) listwy drewniane i z mdf odstają miejscami, powstają szpary, które uzupełnia się siliconem- nieumiejętne położenie siliconu potrafi spartaczyć cały efekt.

    2. Regał na książki nawet nie byłby taki zły, ale może możecie odsunąć go trochę w lewo, by nie stał tak wciśnięty w kąt, jak wielki kwadrat z gry tetris? I chyba pomalowałabym go na taki grafitowy kolor, jak kanapa :)

    3. Okolice telewizora są takie nooooo…. nie ten tego. Ani te wiszące półki, ani ten regalik pod telewizor nie pasują do tego, co pokazałaś z pinterestowych inspiracji i niestety, ale pomalowanie na miedziany wcale nie dodało lekkości na zdjęciu (na żywo nie ocenię w końcu :)) Wybrałaś piękną komodę z SF i chyba coś w tym stylu pod telewizor mogłoby być ekstra.

    4. Ktoś już wyżej napisał o zdjęciu firanek i powieszeniu tylko zasłon po bokach- i ja wybrałabym tę opcję. Sama mam tak z resztą w mieszkaniu, mieszkam na parterze i teraz to sobie myślę, że nawet fajnie, że coś tam widać z ulicy naszego mieszkania- nie jesteśmy takim pustym anonimowym oknem, tylko widać kwiaty na parapecie, starą drewnianą biblioteczkę przemianowaną na szafę w pokoju mojej córki, wieeelgaśny żyrandol i widać, jak ktoś się czasem kręci w salonie, gdy mamy gości. W wielu krajach to nikomu nie przeszkadza, ta transparentność i jakoś… ja też odpuściłam. Zasłony pełnią u nas jedynie funkcję przeciwłoneczną i uprzytulniającą.

    5. Żyrandol… temat rzeka. Tyle jest ładnych, a jakoś żaden nie jest TYM JEDYNYM ;)

  15. Cześć, z własnego doświadczenia mogę Ci poradzić że fajny efekt możesz uzyskać wieszając duże prostokątne lustro nad stołem. W pokoju będzie jasniej, bo będzie odbijać się światło dzienne i dodasz trochę dodatkowej przestrzeni. U mnie taki zabieg naprawdę wiele zadziałał. Pozdrawiam serdecznie, bo choć Twojego bloga śledzę myślę że od samego początku, to pierwszy raz poczułam, moja rada może Ci się sprzydać :-)

  16. Asiu, spróbujcie odsunąć część kanapową i stół od ścian. Meble ustawione tylko pod ścianami to przekleństwo polskich wnętrz. Trochę to rozumiem, bo nasze mieszkania są zwykle małe, ale Wy macie w salonie ładną przestrzeń i warto to wykorzystać.

  17. Dostałaś tyle porad, że nie wiem, czy jest sens wtrącać swoje trzy grosze, nno, ale ciężko się powstrzymać ;)

    1. Listwy przypodłogowe, które w Polsce uwielbia się robić w kolorze parkietu, osobiście uważam za jeden z gorszych obciachów także wymieniaj czym prędzej na białe! Moi kuzyni prowadzą hurtownię z drzwiami, oknami, podłogami etc. i do mieszkania, które obecnie urządzam wybrałam zupełnie proste listwy od DRE (8 cm) – po ich zamontowaniu mój Ł. stwierdził, że dopiero z listwami widać, jak ładne jest to mieszkanie. I teraz taka porada od osoby mieszkającej w budownictwie najgorszego okresu, czyli lat dziewięćdziesiątych. Przy moich super nierównych ścianach fachowcy położyli biały akryl i to jest okej, natomiast dziury wynikające z nierównej podłogi (zwanej przeze mnie roboczo falami Dunaju – kurde, jaka ona jest pofałdowana!) zarabialiśmy kitem do drewna w kolorze zbliżonym do koloru parkietu – wyszło ekstra! Naprawdę polecam :)

    2. Szafka pod TV w obecnym kolorze jest wyjątkowo koszmarna, więc nie dziwię się, że chcesz coś z nią robić :D I też nie trawię takiego koloru „drewna” :) A z tymi ciężkimi półkami, dodatkowo przesuniętymi, efekt jest naprawdę niefajny (nawet po ich pomalowaniu). Moja rada jest taka, żeby oś półek pokrywała się z osią szafki pod TV – to podstawa! Regały odsunęłabym od ściany w stronę szafki – zmniejszenie dystansu (ale nie jego całkowite usunięcie!) dobrze zrobi całej kompozycji, bo obecnie te proporcje są mocno zaburzone. Mniej więcej o coś takiego mi chodzi: https://www.dropbox.com/s/cf1nord6m9cbe6z/styledigger%20tv.png?dl=0 Jeśli chodzi o samo malowanie, to regały Billy bardzo ładnie wyglądają w bieli albo w jednolitym kolorze. Jeśli nie chcesz bieli, może spróbuj z jakąś ładną szarością dobrze współgrającą z kolorem obicia fotela? I to pisze odnoście wszystkich mebli na tej ścianie :) I nie bój się efektu klocków Duplo – te meble mają niewielkie gładkie powierzchnie, więc raczej nie powinien takowy tu wystąpić.

    A! Ja okropną brzozową okleinę szuflad biurka z IKEA zamieniłam u siebie na jasnoszarą w kilka minut – kupiłam na Allegro taką samoprzylepną folię do mebli i wyszło naprawdę ekstra – bez żadnego szlifowania i brudzenia farbami :) Nie wiem, jak z większymi powierzchniami, ale na małe polecam!

    3. Jeszcze chwila odnośnie tych nieszczęsnych półek – moim zdaniem to był błąd. W sensie to pomalowanie ich miedzianą farbą. Spróbowałabym z bielą, żeby zlały się ze ścianą :)

    4. Jeśli chodzi o zasłony, to jasnoszare, takie „przewiewne”, rzadko tkane czy jak to inaczej określić będę wyglądały fajnie :)

    1. Ad 1 – to prawda, listwy się dobiera pod kolor stolarki, a nie pod podłogę… Ja mam takie, jak podłoga (innych nie było 8 lat temu, serio!) i to wygląda słabo :-(

      Ad 2 – odnawiałam swego czasu całą kuchnię za pomocą okleiny z Allegro. Dwukrotnie (u rodziców i u siebie). Wytrzymało dłuuugo :-) Tylko trzeba dobrze przyklejać, żeby bąbli nie było.

  18. Dawno tak szybko nie leciałam oglądać posta :-P Wczorajszy wieczór spędziłam szukając idealnego dywanu do salonu w moim jeszcze niedokończonym domu, a tu coś w stylu, którego szukam. Chyba zaprzyjaznię się z sfmeble :-). Co do tej problematycznej części u Ciebie, to może przemalować regał na biało, a brzegi wewnętrznych półek pociągnąć złotą farbą? Myślę, że to mogłoby trochę wpasować ten mebel w styl z inspiracji. A co do szafki pod tv… cóż, chyba zgodzę się z większością porad powyżej – też bym się jej pozbyła. Jakaś dłuższa, niska szafka, na której można by postawić oprócz tv również ten kwiat, a na dole ustawić jakieś filmy, więcej książek.. Półki wiszące można wtedy powiesić trochę inaczej (nie jedna pod drugą i nie dokładnie nad tv- jak to mój facet powtarza zasłyszaną w jakimś filmie kwestię: symetria jest estetyką głupców ;-) ). A na półkach dobrze mogłaby wyglądać galeria – oparte o ścianę ramki z grafikami, zdjęciami. Jejku, jeszcze kilka miesięcy, zanim będę mogła zabrać się za mój dom, ale żyję ostatnio tylko tym. Tobie życzę powodzenia i dobrego samopoczucia w nowym wnętrzu.

  19. To urządzanie wydaje się być strasznie trudne, ale też strasznie ekscytujące zarazem! Przymierzamy się do kupna mieszkania, więc niedługo nas czekają takie wybory – jaki mebel i gdzie. Poza jeszcze gorszymi – jakie kafelki i fugi… Chętnie zobaczę Twój efekt końcowy, bo już teraz zapowiada się inspirująco. No i super, że nie masz szarych ścian! O ile podobało mi się to rozwiązanie parę miesięcy temu, to teraz już mi się ono strasznie opatrzyło. Mam wrażenie, że we wszystkich programach wnętrzarskich i blogach, jakie oglądam, wszystkie mieszkania są szare.

    Zgadzam się w wieloma komentującymi, że szafka pod telewizor jest bardzo nie. Wydaje mi się, że gdyby on po prostu wisiał na ścianie, a nie na tej płycie, wyglądałby o wiele lżej. Wtedy sama dolna część szafki też zyskałaby na lekkości. Co do witryny, to jej kształt mi się bardzo podoba i to, że widać książki jest super. Ale kolor faktycznie niezbyt udany. Nie wiem, czym dałoby się osiągnąć taki efekt, ale ja bym widziała na tej witrynie powtórzenie koloru stołu. Taki ładny głęboki drewniany brąz. Może nowa okleina?
    Zastanawiam się też, czy takie dwa silne akcenty na ścianie – szafka TV i witryna to nie jest za dużo. Może to jest zupełne wywrócenie Twojej koncepcji i oczywiście wcale nie musisz się z tym zgodzić, ale ja widziałabym witrynę na książki bliżej fotela i kanapy (może z tyłu za nimi? Kanapę można by przesunąć bardziej na środek pokoju.). Wtedy wytworzyłby się wyraźniejszy kącik czytelniczy. No ale Ty tu rządzisz :)

    Powodzenia w dalszym urządzaniu!

  20. Uwielbiam wpisy wnętrzarskie i strasznie się cieszę, że taki pojawił się również u Ciebie :). Wiele z rad udzielonych w komentarzach jest trafionych, warto je rozważyć:
    – szafka po TV: najlepiej byłoby wymienić ją na nową/starą, idealnie gdyby była w podobnym kolorze do stołu, i tak jak w przypadku stołu OLX na pewnie przyjdzie z pomocą :), jeżeli wymiana nie wchodzi w grę to zdemontowanie ścianki i przemalowanie całej na biało, aby wtopiła się w otoczenie,
    – półki: niestety również uważam, że nie pasują, może z czasem dobierzesz coś innego, uważam że nie trzeba od razu wszystkiego wieszać, montować warto trochę pomieszkać po przemeblowaniu,
    – regały Billy: odsunięcie ich od ściany w stronę szafki pod TV, przemalowanie na biało a żeby dodać charakteru wyklejenie wnętrza tapetą w geometryczne wzory (najlepiej granatowo-miedziane :)),
    – stół z krzesłami: wysunięcie go bardziej na środek pokoju, sprawi to że pokój nabierze głębi i nie będzie pudełkiem, warto to przetestować,
    – lustro na ścianie jest wspaniałym pomysłem, najlepiej okrągłe, tak aby nawiązywało do stolika i złagodziło kanciastość pozostałych mebli,
    – galeria na ścianę koniecznie :D,
    – okna: tutaj mam odmienne zdanie, delikatne firany (a może raczej cieniutkie zasłonki) na całą długość są super, wymieniłabym jedynie szynę z sufitu na elegancki karnisz, może miedziany :)

    Cokolwiek zrobisz czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy :) Na pewno będzie pięknie.

  21. W tego typu wpisach bardzo lubię to, że choć poszczególne elementy nie zawsze trafiają w mój gust to jednak całość zawsze okazuje się miejscem zdecydowanie udanym :) Przyznaję, że Twoje prace remontowe śledzę już dłuższy czas w social mediach i jestem pełna podziemiu dla tego cudnego DIY ze starszych mebli np. krzesła no cudo po prostu, albo ten wiatrak ze złotym śodkiem. Wczoraj przeglądałam Twoją relacje z targu staroci na Instagramie i zmobilizowałaś mnie żeby poszukać takiego miejsca we Wrocławiu. A może ktoś z czytelników zna i poleci?

  22. Odsłoniłabym okna, aby światło mogło bez przeszkód wpadać do pomieszczenia, dałabym albo tylko zasłony albo tylko rzymskie rolety albo z ostatniej propozycji cienko tkane ni to firany ni to zasłony. Pomysł z lustrem koło stołu i dobry i jednocześnie zły ;) dobry, bo powiększy optycznie przestrzeń, ale trzeba dobrze przemyśleć jego sposób powieszenia, część osób ma dziwną tendencję do patrzenia ciągle na swoje odbicie, rozmowa z taka osobą jest bardzo utrudniona. Półki bym ściągnęła.
    Życzę powodzenia w remoncie i wytrwałości :)

  23. Całe planowane przedsięwzięcie bardzo mi się podoba ;) W kwestiach, o które pytasz:

    1 .lampa – postawiłabym na biały półmisek ze złotym wnętrzem, coś jak tu http://img.lampy.pl/product-images-medium/bialo-zlota-lampa-wiszaca-forchini-m-40-cm-3ac0-302749.jpg lub ewentualnie coś takiego http://czasnawnetrze.pl/i/dz04MDAmaD04MDA=/217ebd2c/40457-j_miedziano_zlote_lampy_copper_shade_zoom_zoom.jpg

    2. szafki – pomalowałabym na taki szarobeżowy kolor (chłodny) i zdemontowała tył od szafki TV. Przez ten tył całość wygląda ciężko i wydaje się, że te miedziane półki nie pasują. Po zdemontowaniu tyłu półki zaczną pasować ;)

    3. półki – przesunęłabym górną półkę trochę w lewo

    4. zasłony – powiesiłabym szare:) Wiele osób doradza granatowe. Wg mnie granat nie jest tak neutralnym kolorem jak szary, a i tak we wnętrzu będzie go już sporo – dywan i fotel to i tak mocne akcenty.

    1. Świetny pomysł z tym tyłem półki. Jak najbardziej usunąć! I może dodać nogi do szafki pod telewizor, żeby była trochę „lżejsza”

  24. Cały czas bacznie obserwuję Twoje poczynania na instagramie. Zachwycasz realizacjami DIY. Najbardziej przypadł mi do gustu przerobiony wiatrak. Ja czekam na swoją okleinę marmurkową, którą planuję zmienić zwykły, białym, mały stolik z IKEA za 19zł w marmurkowe cudo do saloniku.

    1. Okleiłam marmurową okleiną blat biurka i szafek nocnych. Wygląda to przepięknie (i praktyczne, bo nie ściera się jak farba). Zdecydowanie polecam :D

  25. Bardzo podoba mi się metamorfoza Waszego mieszkania! Uwielbiam pomalowaną na biało szafkę pod telewizor, która pokazałaś na Instagramie :). Powiedz, w jaki sposób i gdzie zmieniałaś obicia kanap? Mam takie obrzydliwie u siebie w mieszkaniu, które z chęcią bym odnowiła.

    Z góry dziękuję za odpowiedź :0

  26. Droga Asiu !
    To i ja wtrącę swoje trzy grosze :)
    W mieszkaniu macie przepiękny parkiet i to on „robi” 3/4 roboty :) Nie podobają mi się tylko te listwy przypodłogowe, dużo szlachetniej wyglądałyby białe.
    Meble pomalowałabym na biało albo jasnoszaro i od razu zrobiłoby się jednolicie. Na pewno nie będzie smutno i nudno, bo macie sporo książek. Pozbyłabym się też tej deski za telewizorem, bo jej funkcja jest dla mnie niejasna, a na pewno nie zdobi :) Wydaje mi się, że neutralna baza + kolory w dodatkach to dobra droga :) A zestaw kolorów, który wybrałaś, jest naprawdę fajny. Na okna założyłabym proste białe rolety żeby się zasłonić, a po bokach powiesiłabym lekkie zasłony, np. jasnoszare, żeby nie było za dużo granatu. Heh, swój dom już urządziłam, jak widać jeszcze mi mało :) Trzymam kciuki za udany remont ! :)

  27. Stół z lat 60. jest przepiękny (sama mam niemalże identyczny) tak samo meble z kolażu. W kwestii inspiracji bardzo podoba mi się ściana pełna obrazów. Przywołuje mi na myśl wnętrza z Pałacu na Wyspie w Łazienkach. Nawiasem mówiąc, w czasach króla Stanisława właśnie w ten sposób podziwiano malarstwo – „hurtowo”. Może gdyby wykorzystać ten patent u Was w mieszkaniu, udałoby się ocalić te stare obrazy? Oczywiście po oprawieniu je w skromniejsze ramki?

  28. Bardzo dobra decyzja jeżeli chodzi o kolory. Brązy, granaty i głębokie zielenie z akcentami ze złota wyglądają fenomenalnie. Kilka moich uwag / propozycji:
    – ścianę z telewizorem potraktowałabym całościowo. Bez sztukowania czegokolwiek. Dokupiłabym regały, tak, żeby były po obu stronach telewizora + przeniosłabym półki nad TV albo TV pod półki (zależy od wygody oglądania). Dobrze, jakby linie półek tworzyły jakąś kontynuację innych linii na ścianie – np. ostatnia półka na zakończeniu regału, jako zamknięcie całej kompozycji.
    – w pełni zgodzę się z jedną z czytelniczek – spróbuj odsunąć stół od ściany. Takie siedzenie zaraz przy ścianie jest słabe – zarówno pod względem kompozycji jak i funkcjonalności. A przynajmniej mniej się ubrudzi jedzeniem, bo to że będzie brudna i trzeba ją pomalować farbą zmywalną to chyba oczywiste.
    – oświetlenie górne – u kilku osób pojawiła się propozycja usunięcia go w ogóle i zastąpienia czymś innym, np. kinkietami. Wszystko fajnie, ale do tego potrzeba dużego remontu, w sensie kucia bruzd w ścianach pod kable. Nie wiem jakie masz ściany (tzn. obstawiam cegłę, ale to wcale nie znaczy, że będzie łatwe kucie, bo cegła cegle nierówna), ale ogólnie nie polecam ;) Na rynku jest dużo fajnych lamp, gdzie z jednego miejsca na suficie jest kilka punktów świetlnych, np:
    http://rozswietlwnetrze.pl/files/2013/10/lampa_wiszaca_leitmotiv_wiazka_zarowek_czarna2-e1382696275814.jpg
    http://www.lampadina.com.pl/lampy/26005/octopus-lampa-wiszaca-10-zarowek.jpg
    Zamiast odkrytych żarówek są też wersje z ażurowymi oprawami i pewnie dużo różnych wzorów.
    – zobacz też sobie tapety we wzory, np. złote. Teraz jest dużo ładnych, ale zazwyczaj drogich tapet, które można zastosować na jednej ścianie i dają fenomenalny efekt (drogie na tapetowani całego pomieszczenia, jedna ściana nie dobije budżetu).
    To na szybko tyle, więcej nie piszę, bo przecież z tego żyję i nie mogę za dużo radzić za darmo w internecie :D
    Pozdrawiam!

    1. Lampy czadowe! Dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas i zazdroszczę pracy:) Tapetę będę próbować przemycać na pewno w innych częściach mieszkania, ale nie wiem czy uda mi się przeforsować ten pomysł w salonie:) Ściany mam z BETONU, do głupiego powieszenia obrazka potrzeba młotowiertarki:)

      1. Ha, to tak jak ja :) Wszędzie beton, wykucie bruzdy pod kabel to zapewnienie wszystkim sąsiadom niezwykłych doznań w postaci wibracji i dźwięków… Ale w domku letniskowym mam taką cegłę, że na wywiercenie jednego otworu trzeba było ostatnio dwa wiertła – bo pierwsze zdążyło się stępić. Także tego, nie ma lekko ;)

      2. A może do powieszenia obrazów użyć taśmy klejącej? Niedawno reklamowali takie taśmy, które dobrze trzymają i w każdej chwili można je usunąć bez śladu :) I obędzie się bez wiercenia ;)

  29. Uważaj z ilością szarego w pomieszczeniu. Masz już szarą kanapę i tapicerkę krzeseł. Ja bym nie kupiła szarych zasłon bo wtedy są duże szanse na zrobienie nieco depresyjnego nastroju w pomieszczeniu, sama w swoim pokoju w domu rodzinnym nacięłam się na zbyt dużej ilości szarego koloru. Jeśli fotel jest granatowo-atramentowy, to zasłony w duży wzór florystyczny w stylu vintage, na atramentowym tle, może trudno sobie takie wzory wyobrazić ale fajnie uzupełnią proste kształty mebli (jeśli chciałabyś zdjęcie takich zasłon, chodzi mi o wzór, to odezwij się na maila, podeślę Ci mój łup z allegro, zasłony vintage z lat 50 drukowane metodą sitodruku, kupiłam i czekają na własne mieszkanie: ), wpisałyby się w stylistykę mid-century który wymieniłaś). Albo zasłony we wzory nawiązujące do marmurowego blatu, takie graficzne. Co do dywanu to Twój egzemplarz też ma te białe kropki tak jak ten na zdjęciu ? Bo to tak trochę sprawia wrażenie kiczowatego i słabej jakości. Kącika telewizyjnego to koniecznie w jednym pionie wszystko, i tak jak pisano wyżej wywalić tą żółtą płytę zza telewizora, a samą szafkę ujednolicić kolorem, cała biała, chociaż ja bym pomalowała całą na miedziany kolor (na bogato, a co, no i będzie się zgrywać ze stolikiem kawowym, który ma metaliczne nogi). Regały Billy na biało albo okleina zbliżona kolorem do stołu i krzeseł, po przemalowaniu Billych ten zegar będzie tam bardzo fajnie wyglądał. Sama mam Billego w tym kolorze i też idzie do przemalowania, ale nie wiem na jaki kolor :D Żyrandola bym nie wyrzucała ani nie wymieniała, bo jak dodasz zasłony, dywan, zapełnisz trochę pokój, to fajnie będzie wyglądał, no może w międzyczasie wpadnie Ci w oko coś z fajnego szkła:). Tak samo te obrazy na ścianach, to chyba oryginalne malarstwo, nie jakieś reprodukcje, nie ? No i jak dodasz inne obrazy, grafiki w prostszych ramkach (koniecznie oryginalne grafiki warsztatowe, nie jakieś masowe zapychacze z marketu) to te bogate ramy nie będą takie ciężkie i ostentacyjne, a kolorem pasują. Przejrzałam Twoją tablicę na Pintereście i parę pinów mam u siebie na swojej tablicy która jest w trochę innym klimacie, ale może coś Ci się spodoba https://pl.pinterest.com/blackalcea/wystr%C3%B3j/

  30. Ja uszyłam swoje zasłony z tkaniny o prostym, płóciennym splocie z domieszką lnu, w naturalnym kolorze. Ładnie przepuszczają światło, ale uzupełniają wnętrze lepiej niż firanki. Dzięki temu, że kupiłam tkaninę w hurtowni mam ok. 20 metrów zasłon na całą wysokość pokoju – za cenę może 100 zł. Prawie nigdy nie chce mi się szyć, ale z tego projektu jestem bardzo dumna :)

  31. hej, hej,
    w temacie wnętrzarskim siedzę od lat i od lat urządzam różne mieszkania. dużo porad we wcześniejszych komentarzach jest bardzo trafnych, więc nie będę powtarzać, ale chciałabym dodać jeszcze coś od siebie: listwy przypodłogowe. bardzo prawdopodobne, że będzie je musiał zamontować fachowiec (przy takim pofałdowaniu parkietu). samodzielne akrylowanie i szpachlowanie to dla mnie koszmar.
    jest jeszcze jedna kwestia: pokazane przez Ciebie inspirujące wnętrza są 1. wysokie, 2. w większości ciekawe architektonicznie (kształt pomieszczenia, rozmieszczenie, wielkość i kształt okien, piękna stolarka i sztukaterie). takiego efektu nie da się uzyskać w bloku. i moim zdaniem nie ma co udawać XIX wiecznej kamienicy – to nigdy nie wyjdzie. może zamiast tego warto podkreślić linie horyzontalne? poszukać inspiracji stylem lat 70 i 80, „japońskością”?
    aha, i jeszcze jedna rzecz – ale to już moje osobiste zafiksowanie ;) te rzeczy, które chcesz dokupić są rzeczywiście piękne (lampa!), ale bardzo, bardzo modne. a sama najlepiej wiesz, co się dzieje z bardzo modnymi rzeczami po roku, czy dwóch. może warto zaczekać miesiąc czy dwa i przemyśleć, czy te gwiazdy pinteresta rzeczywiście świecą tak jasno?
    tak czy siak, sama najlepiej wiesz, co dla Ciebie dobre. życzę Ci dużo radości w urządzaniu, bo wiem, jaka to frajda. sama teraz urządzam nowe mieszkanie – ma być surowe drewno, len, i pomalowany na biało metal. już się nie mogę doczekać :)

  32. Mi się półki podobają, szafka pod telewizor po pomalowaniu też nie wygląda źle. Ale półki koniecznie do przesunięcia. Generalnie fajnie bo wszystko trzyma się kupy, trochę Skandynawii, trochę modernizmu, trochę lat 60tych.

    Ja właśnie przerabiam okropny, najzwyczajniejszy i najnudniejszy stół z Ikei i krzesła, które mój chłopak kupił jak jeszcze nie miał mnie pod ręką żeby doradzić :D a, że szkoda wyrzucać a przeróbki uwielbiam to mam frajdę. Niedługo chyba opublikuje wyniki :)

    Pozdrawiam i powodzenia w dalszej pracy.

  33. Lampa/żyrandol, to jak ktoś już napisał, temat-rzeka, masa jest fajnych, ale żaden nie jest tym jedynym, hehe. Pewnie dlatego mam, podobnie jak Ty, hipsterską żarówkę w salonie zamiast kulturalnego żyrandola:-P
    Tyle tutaj porad, że aż sama poczułam się zachęcona do wyrażenia swojej opinii ;-)
    1. Pomalowałabym meble na biało. Będzie lekko.
    2. Zastąpiłabym firanki roletami lub plisami w bieli oraz długimi zasłonami w jasnym odcieniu szarości. Zasłony jako dekoracja i „uprzytulnienie” wnętrza. Rolety lub plisy na ostre słońce lub wieczór ze światłem.
    3. Zdemontowalabym deskę z tyłu tv. Absolutnie koniecznie :-) Zabiera lekkość wnętrzu :-(
    4. Półki nad tv przemalowalabym na biało i „wyrównałabym” ich położenie względem tv. Czy ten zegar jest tam potrzebny? Na razie go tam nie widzę, ale może ostatecznie będzie dobrze wyglądał. To detal, zawsze można coś z tym zrobić (=usunąć) . Odnośnie samych półek – wiele osób radzi, by usunąć. Jak masz taki komfort, że dodatkowe miejsce na przechowywanie (np. w skórzanych pudełkach) nie jest Ci potrzebne, to może faktycznie zdjąć. Ale zastanowiłabym się.
    5. Ja też nie lubię mieć na ścianach zdjęć! Ani na komódce, ani na kredensiku. W sumie to nigdzie nie lubię. ALE… może warto się zastanowić, czy nie wyglądałoby ciekawie jakieś zdjęcie /zdjęcia (np. z Porto) poddane konkretnej obróbce? Tzn. przerobione na obraz, może ciut impresjonistycznie, może w sepii… W dobrej ramie. Oczywiście nie mówię o zdjęciu jak jecie dorsza czy lody albo jak stoisz uśmiechnięta na tle oceanu, tylko o np. fotografii starej kamienicy z gaciami rozwieszonymi między balkonami;-) Czarnego kota w kącie już widzę oczyma wyobraźni :-D Jakby się udało dobrać technikę, to może byłaby to jakaś opcja.
    Pewnie Ci głowa już spuchla od tych porad, nie od dziś wiadomo, że dobrymi radami piekło wybrukowane, hihi
    Powodzenia!

  34. No tak, co człowiek, to wizja. Ja w sprawie okien – dużo myślałam o swoich, że proste czyste formy, rolety żaluzje, żadnych „szmat kurzołapów”, ale zrobiłam eksperyment i naprawdę dobrana zasłona może być kropką nad i. U mnie nie są to typowe zasłony, ale lniane białe obrusy z przeceny w jednej z sieciówek (Skandynawia), która ma sekcję HOME. Miały lepsze wymiary niż zasłony gotowe i świetny len. Wszyscy się zachwycają, nikt się nie domyślił :) To tak a propos poszukiwania rozwiązań niestandardowych.
    Serdeczności

  35. Od czasu do czasu podczytuję, prawie nie komentuję. Ale jak widzę wpis wnętrzarski to nie umiem się powstrzymać. Takie „zboczenie” zawodowe :)

    Asiu, a jakby zrobić małą rewolucję? Popatrz na Twoją trzecią inspirację (tę po prawej, z pierwszego zestawienia 3 zdjęć). Nie wiem jakie wymiary ma pokój, ale po zdjęciach widzę, że mogłoby się udać (patrzymy na pokój z góry, tak jak masz narysowany)->
    -> kanapa plecami do okna jak najbliżej drzwi balkonowych; na ścianie na przeciwko niej (tej z wejściowymi drzwiami), bliżej lewego dolnego narożnika Billy, jakaś stojąca lampa, a przed nim fotel
    -> na ścianie po lewej stronie, prostopadłej do okna, komoda a nad nią galeria plakatów, wśród nich zawieszony TV (to taki sprytny sposób, żeby telewizor trochę zniknął – popatrz u Karoliny: http://www.houseloves.com/blog/2016/7/21/galeria-plakatow)
    -> na ścianie po prawej stronie dać stół, może być nawet prostopadle do ściany, będzie dostęp do dwóch dłuższych krawędzi, dla urozmaicenia np. z delikatną tapetą na całej ścianie

    Tworzą się wtedy dwie strefy: wypoczynku z regałem na książki (i zostaje trochę białej ściany na zdjęcia), wygodnym fotelem do czytania i kanapa z TV, a po drugiej stronie masz jadalnię.

    1. Na ścianie obok drzwi nie może stać Billy, bo to moja ściana do zdjęć z najlepszym światłem:) Ale jak najbardziej będę przestawiać w różnych kierunkach i myśleć, aktualnie planuję przestawić regał z książkami na ścianę po lewej od drzwi, naprzeciwko miejsca, w którym stoi teraz, tylko nie w samym kącie:)

      1. Też o tym od razu pomyślałam. Dałabym komodę pod telewizor zawieszony na ścianie, a szafki TV bym się pozbyła. Generalnie wydaje mi się, że telewizor jest wyzwaniem w estetycznym wnętrzu, bo to dość banalny przedmiot, a niestety przykuwa uwagę (obecna szafka to jeszcze podkreśla tym obramowaniem). Skupiłabym się nad tym, żeby go trochę zamaskować (np. tą galerią wokół) czy wręcz zakryć, o ile możliwe. Widziałam np. takie bardzo proste rozwiązanie: http://homelovestories.com/tv-solution/ Tylko w Twoim przypadku należałoby się zastanowić jak by to wyglądało z perspektywy kogoś wchodzącego do pokoju – żeby TV nie wystawało spod tej mapy :)). Oczywiście na Pintereście jest wiele innych pomysłów na to, tutaj styl musiałby współgrać z całością, a wybrane przez Ciebie meble (śliczne!!) już go narzucają. Na pewno nie podkreślałabym telewizora żadnymi pasami tapet z tyłu etc. Ta ściana by dominowała w całym pokoju, więc Billy (nawet na przeciwległej ścianie) najlepiej biały, żeby się wtapiał.
        Zasłony też białe, zlewające się ze ścianą. Karnisz – kolor, rozmiar i rozmieszczenie – nie ten ?.
        Miedziane półki powiesiłabym przy fotelu – na wysokości od podłogi do łokietnika. Mam dwie takie małe obsesje – nie lubię stołów i podwójnych łóżek dostawionych dłuższym bokiem do ściany oraz wypukłych/ciężkich przedmiotów zawieszonych w górnej części ściany. W pierwszym przypadku albo siedzisz prosto gapiąc się w ścianę albo siedzisz skręcona. A w drugim to wiadomo – jedna osoba zakleszczona. Natomiast te półeczki sprawiają wrażenie, że na mnie „lecą”.
        To by były te moje trzy grosze ;) Życzę powodzenia i czekam na efekty!!

  36. Dlaczego mając tak dużo wolnej przestrzeni w pokoju nie chcesz się zdecydować na większą sofę, taką na więcej niż 2 osoby? Głęboką, na której bez problemu można usiąść po turecku, z wysuniętą jedną częścią ,,leżankową”? To chyba mnie najbardziej ,,gryzie” w pokoju (oprócz szafki pod TV :D), że mimo dużej ilości wolnego miejsca pod ścianą na samym środku stoi mała dwuosobowa sofka, trochę jak w mieszkaniu studenckim. Wydaje mi się że większa i głębsza sofa, na niej poduszki, dodałyby przytulności i jakiejś takiej większej solidności całemu pomieszczeniu.

  37. Pokój posiada niesamowity potencjał! Cudowny parkiet i cudownie, że nie zamierzacie go zmieniać. Studiuję architekturę wnętrz i pozwolę sobie się trochę „powymądrzać” w temacie Twoich dylematów ;)

    Górną lampę wiszącą powiesiłbym integralnie nad stołem (stawiając stół docelowo prostopadle do ściany, nie równolegle jak widnieje na rzucie), nie musielibyście koniecznie wiercić w suficie by ukryć kabel, widoczna instalacja na suficie dodałby wręcz skandynawskiego sznytu ;) (mam na myśli coś jak na załączonym zdjęciu: http://orionmp.5v.pl/storage/media/realizacje6/1.jpg )

    najlepsze sklepy vintage i mid-century w jednym miejscu: https://yestersen.pl/
    bardziej współczesne, dizajnerskie twory (w tym dużo ciekawych lamp). Wyjątkowo mało mebli „inspirowanych” jak na tego typu sklepy ;) http://www.customform.pl/

  38. Hej. Moja skromna rada a lubię prostotę, lekkość i prestrzeń: zasłony bym zostawiła proste,gładkie, białe bo dodają „miękkości” wnętrzu i do tego nie za ciemne zasłony cićby w celach dekoracyjnych. Lampę wiszącą proponowała bym w kolorze miedzi połączonej z mleczko białym szkłem. Ci do półek nad telewizorem hm..jeśli zbędne to bym się pozbyła a jeśli mają zostać to zawieś wyżej i może tą niższą przesuń w stronę okna a wyższą w stronę biblioteczki będą ciekawiej wyglądać. Na nich ze dwa kwiatki w doniczkach dla uspokojenia oka w trakcie oglądania tv i spójności z kwiatem stojącym obok.

  39. Hej :)
    Uważam, że tego typu żyrandol jest super: http://www.antywieszak.pl/lampa-z-rurek-diy/
    tzw. Lampa diament :) Jak widać można ją zrobić samemu, ale w sklepach internetowych jest sporo tego typu oświetlenia:
    Może coś pozłacanego? http://pl.dawanda.com/product/102457647-lampa-diament
    Ta lampa podłogowa jest świetna:
    http://pl.dawanda.com/product/90402539-lampa-podlogowalampa-w-stylu-skandynawskim?partnerid=cpc_homebook&utm_source=homebook&utm_medium=cpc&utm_term=90402539&utm_campaign=1238
    Pasowałaby do żyrandola.

    Co do zasłon to proponuję jeden z moich ulubionych kolorów we wnętrzach, czyli szlachetny granat.
    http://www.marlenkubuj.pl/2016/04/wytworny-granat.html

    Też planuję małą rewolucję w salonie, życzę powodzenia i czekam na efekty :)
    Pozdrawiam z Gdańska :)

  40. Pierwsza opcja: zostaw żyrandol. Zdejmij kryształki i załóż żarówki edisona zamiast imitacji świeczek (te rurki musiałabyś zastąpić krótkimi podstawkami żarówek, zamiast na szaro – pomalowanymi w kolorze półek)

    Druga opcja tak jak u mnie – reflektorki. Ja ma filmowe w salonie i retro w sypialni – każde źródło światła skierowane w stronę która mi pasuje.

  41. Malowałam tą samą farbą sypialnię, jest genialna. Tak jak ja na remontach nie znam się wcale, tak po prostu pewnego dnia stwierdziłam, że czas na zmiany, pojechałam po farbę, wałki, folię, kupiłam trochę dodatków i po kilku godzinach miałam nową sypialnię.

  42. Uwielbiam połączenie miedzi i niebieskiego.Ten chabrowy jest piękny. Mam w salonie błękitne ściany i jasno brązowe meble. Też wybrałam miedziane dodatki, żeby całość nie była mdła. Mam żyrandol projektu firmy bloomlight. Musiałam na niego trochę poczekać, bo był robiony na zamówienie. Dałaś mi do myślenia swoją książką, teraz zwracam większą uwagę na ubrania i przedmioty w moim otoczeniu. Staram się unikać chińszczyzny.

  43. Bardzo fajne meble można znaleźć w Meble Marzenie :) Polecam bo sama mam stamtąd moje łóżko :) Bardzo wygodne no i co dla mnie najważniejsze duże !

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *