Czerwona sukienka, czyli czy poliester zawsze jest zły?

Dziś szafiarsko! Chciałam Wam pokazać na przykładzie mojej nowej sukienki, że nie ma dobrych i złych tkanin – są tylko tkaniny dobrze albo źle dopasowane do naszych potrzeb.

Wiedziałam, że mam przed sobą sporo publicznych wystąpień i potrzebowałam sukienki. Chciałam coś bardziej kobiecego niż worki, których mam już kilka w szafie, ale z drugiej strony nie chciałam martwić się o odznaczającą się bieliznę, wygoda była dla mnie bardzo ważna. No i kluczowa kwestia – wiedziałam, że sukienka będzie ze mną sporo jeździć, więc nie powinna się gnieść. Czytaj dalej

Czy można nauczyć się pisać lepiej, czyli moja relacja z kursu pisania powieści

kurs-pisania

Za każdym razem, kiedy mówię komuś, że zapisałam się na kurs pisania powieści, widzę podnoszącą się delikatnie brew. Kiedy napisałam o tym na blogu, przeczytałam z pięć komentarzy o tym, że Dostojewski na żadnym kursie pisania na pewno nie był i że takie kursy tylko szkodą i budują przekonanie o własnej wspaniałości.

Myślę, że chodzi tu głównie o podejście do pisania. Wielu ludzi jest przekonanych, że pisarzem człowiek się rodzi i sam z siebie wie, jak zapisywać kolejne karty porywającej opowieści. Nie ma u nas studiów, na których można się uczyć kreatywnego pisania, kursy i warsztaty da się policzyć na palcach jednej ręki. Czytaj dalej

Nie ma się czego bać, czyli premiera „Slow Life” i spotkania autorskie

To dziś! W końcu się doczekałam. Dzień Dziecka i oficjalna premiera mojej książki. Już jest w księgarniach, można przeglądać, kupować i czytać.

A bardzo niewiele brakowało, że w ogóle by nie powstała. Opowiadałam Wam już, co jest w środku, tutaj i tutaj, a dziś chciałabym Wam opisać, jak wyglądał proces tworzenia. Czytaj dalej