Sukienki na wiosnę – przewodnik zakupowy

Słońce, ciepełko, wiosna! Przygotowałam dla Was kolejny przewodnik zakupowy, z sukienkami. Tym razem udało mi się znaleźć tyle sensownych modeli, że rozbiłam go na części. Dzisiejszy wpis spodoba się głównie fankom koloru niebieskiego.

W zeszłym roku pisałam o zasadach, którymi kieruję się, kupując sukienki. Pod wpływem rozmów z koleżankami, czytelniczkami, a czasem zupełnie przypadkowymi dziewczynami w sklepach, chciałabym też mocniej podkreślić rzecz, o której nie raz już pisałam. 

Zastanówcie się przede wszystkim, jakie oczekiwania macie do danej rzeczy. Jeśli chcecie zwiewnej, dziewczęcej sukienki, bierzcie bawełnę albo wiskozę (tu w razie wątpliwości zawsze większy rozmiar, bo lubi się kurczyć w praniu), jeśli potrzeba Wam wystrzałowej kreacji, którą wyciągniecie z walizki bez jednej fałdki i pobiegniecie na spotkanie, pomyślcie o syntetycznej tkaninie albo przynajmniej sporej domieszce syntetyku. Nawet najbardziej szlachetny jedwab nie doda klasy Waszej garderobie, jak nie będzie Wam się go chciało prasować czy nosić do pralni – i to też jest okej, ile osób, tyle oczekiwań w stosunku do ubrań. Syntetyczne tkaniny też da się kupować z głową i nie ma ich co demonizować. Tak jak najlepszy aparat to ten, który mamy przy sobie, najbardziej stylowa sukienka w naszej szafie to ta, którą faktycznie nosimy.

Zaczynamy!

sukienki-na-wiosnę

  1. Wzorzysta sukienka o luźnym kroju – Saint Tropez, 239 zł
  2. Klasyczna, bazowa sukienka – Vila, 199 zł
  3. Pasiak z łódkowym dekoltem i rozkloszowaną spódnicą – Anna Field, 189 zł
  4. Sukienka marki słynącej z jakości, o klasycznym, dziewczęcym kroju – mój faworyt (Wam też zawsze najbardziej podoba się najdroższa rzecz w całym sklepie?) – Marc O’Polo, 689 zł
  5. Urocza sukieneczka z kołnierzykiem – Mademoiselle R, 132 zł
  6. Kopertowa sukienka z falbanką, wiem że wyglądałaby super na mojej figurze – Denim&Supply Ralph Lauren, 549 zł
  7. Znów klasyka a’la lata 50, w kwiecistym wydaniu – Mint&Berry, 269 zł
  8. Dekolt V i rozkloszowana spódnica, fason, który pasuje naprawdę wielu osobom – Mint&Berry, 249 zł

sukienka-na-wiosnę

  1. Dziewczęca sukienka z kołnierzykiem, idealna do trampek albo espadryli – Mademoiselle R, 132 zł
  2. Szmizjerka z kieszeniami – Medicine, 199 zł
  3. Koszulowa pasiasta sukienka, która krzyczy „francuski szyk” – Laura Clement, 193 zł

 wiosenne-sukienki

  1. Jeszcze raz koszulowy pasiak, nie mogłam się powstrzymać, bo jest przepiękna – Laura Clement, 195 zł
  2. Niebieska sukienka z bawełnianej koronki, na letnie imprezy – Mademoiselle R, 191 zł
  3. Miętowa sukienka w kwiaty, do pracy i na garden party – Mint&Berry, 269 zł
  4. Sukienka w stylu boho, w delikatny wzór a’la akwarela – La Redoute, 111 zł
  5. Śliczna turkusowa sukienka z obniżoną talią – La Redoute, 132 zł
  6. Bawełniana sukienka z retro falbanką, idealna do plecionych sandałów – Mademoiselle R, 132 zł

Coś Wam się szczególnie spodobało? A może macie jakąś swoją wymarzoną sukienkę, ale nigdzie nie możecie jej znaleźć? 

PS Przy zakupach w Answear.com wpiszcie kod YU20, cena powinna obniżyć się o 20%, w Zalando ZDRDBTP3, daje -12% na nieprzeceniony produkty przy zakupach powyżej 240 zł. W LaRedoute do poniedziałku wszystko jest tańsze o 30%.

PS2 Wpis zawiera linki afiliacyjne, czyli trafia do mnie niewielki procent od udanych zakupów, jeśli na coś się zdecydujecie. Ceny mogą ulec zmianie, podobnie jak dostępność poszczególnych modeli.

 

46 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Iwona

    Turkusowa sukienka z obniżoną talią jest świetna i na pewno się na nią skuszę – dzięki :) Fankom niebieskości mogę także polecić błękitną sukienkę marki Chi Chi London – zamówiłam ją z myślą o weselu i okazała się strzałem w 10! Pozdrawiam :)

  2. Ola

    Odp na pierwszy punkt nr 4 – zdecydowanie tak. Filtr ceny chroni mnie przed rozczarowaniem, ale czasem zapominam go włączyć.

    1. Roksana

      Nie rozumiem czemu tak jest! Nawet jak przeglądam sukienki w internecie to jak jakaś już mi się spodoba, to kosztuje min. 1000zł ^^ może wynika to z lepiej zrobionych fotografii? A i sukienka z Marc o’Polo podoba mi się najbardziej ;)

      1. Jules

        miałam tak ostatnio, znalazłam na Zalando wymarzoną sukienkę (ale tak serio, dokładnie taką jaką sobie gdzieś tam w głowie stworzyłam i nosiłam długi czas), była poprostu i d e a l n a.

        Kosztowała ponad 3 tys złotych…

  3. karolina

    Niebieski, to mój numer jeden, ale niestety żadnej z propozycji nie włożyłabym do swojej szafy. Może gdybym przymierzyła, zdanie bym zmieniła, ale tylko patrząc na nie, ani jedna nie wpada mi w oko, a tym bardziej nie powala.

  4. Blueberry

    Mnie w tym roku porywają te koszulowe. Mam jeszcze jedno miejsce w szafie na sukienkę wiosenno-letnia, ale pewnie tradycyjnie skończy się na marynarskiej :D

    Natomiast mogę polecić pasiastą sukienkę od Kasi Tusk z MLE. Kupiłam pełna obaw, ale od razu ja polubiłam i na razie sprawdza się świetnie!

  5. December

    Ja mam swoją wymarzoną sukienkę w dwóch wariantach. Marzy mi się granatowa, koronkowa sukienka z rękawem do łokcia (rękaw z samej koronki, reszta sukienki zdobiona koronką, ale tak, żeby oczywiście nie prześwitywała ;). Dół mógłby być zarówno prosty, do pół uda, jak i rozkloszowany. Może ktoś natknął się ostatnio na taką? :)

    1. kasia

      Moja mama i ciocia obie kupiły właśnie takie (fason wąski ołówkowy, elastyczna) w BonPrixie! Ja raczej tam nie zaglądam ale mama chwali zakupy, że zamawia ile chce a jak coś nie pasuje to bez problemu się oddaje (czyli podobnie jak w zalando). Z tym, że to było w zeszłym roku ale może warto sprawdzić :)

    2. Olenka

      Orsay ! jest dostepna w sklepie internetowym. Chcialam ja kupic na wesele ale niestety wszystkie Orsaye w Warszawie ogolocone. Jest dostepna online w wiekszosci rozmiarow :-)

  6. Kasia

    Marzy mi sie i od kilku sezonow szukam szukam i nie moge znalezc idealnej bialej bawelnianej haftowanej shift dress, przewiewnej idealnej switezianskiej letniej sukienki… Ktora nie kosztowalaby 1000 zl :D wierze ze kiedys znajde :) ale czekam na Twoj przewodnik ktory bedzie zawieral biel! :P

  7. Katarīna

    2, 3, 7 -wyglądają jak styl nastolatki a 4, 5, 6, 8 – babcine

    1 jest super ! udało mi się upolować w angielskim secondhandzie ‚CR clothing Australia’ ;-) Cudny jedwab, idealny kró. oh, ah… ;-) :D

  8. Katarīna

    2, 3, 7 -wyglądają jak styl nastolatki a 4, 5, 6, 8 – babcine (pierwsze zdjęcia)

    1 jest super ! udało mi się upolować w angielskim secondhandzie ‚CR clothing Australia’ ;-) Cudny jedwab, idealny krój. oh, ah… ;-) :D

  9. Słomiana Zapałka

    Ale ładne te sukienki, zwłaszcza, że ja jestem mega fanką niebieskiego. Dla mnie za to zawsze problem z sukienkami w sklepach jest taki, że są one po prostu dla mnie za krótkie. I nie chodzi o to, że jestem bardzo wysoka, ale nie znoszę modeli do kolana albo przed. Jak odrzucę większość takich, to później niewiele mi pozostaje :( ale na szczęście mogę sobie sama uszyć.

  10. Antonina

    Bardzo fajne propozycje i do tego w odcieniach mojego ulubionego koloru! Z pierwszego zestawienia to wszystkie mi się podobają :) Zastanawiam się nawet nad sukienką VILA, ale jest opisana jako bardzo krótka, obawiam się że zamiast sukienki byłaby dla mnie tuniką… Długość to dla mnie największy problem przy sukienkach i często powód rezygnacji z kupna.

  11. Agnieszka

    W pasiaku zakochałam się od pierwszego wejrzenia, z bijącym sercem zajrzałam na angielską stronę La Redoute czy w ogóle tam będzie i co? I była, w dodatku przeceniona o 50% :D dzięki Styledigger! Już tupie nogami kiedy do mnie dotrze :)

  12. czytaj z ust

    Ja w ogóle jestem fanką niebieskiego, najbardziej ciemno-niebieskiego. Tak więc mój faworyt to ta od Marc O’Polo, jednak cenowo zupełnie nie moja bajka. Kupuję ubrania od 2 do 20 zł za sztukę i jestem z nich zadowolona.
    Pozdrawiam

  13. Ewka

    Sukienki z mint & berry są prześliczne :)
    Tylko ja z sukienkami ogólnie mam problem, bo one mi się podobają na wieszakach w sklepie i na zdjęciach w sklepach internetowych. Natomiast na mnie – w ogóle, żadna, obojętnie jaki fason :/
    Z tego powodu wszystkie kupione sukienki wiszą smutno w mojej szafie praktycznie nigdy nie używane.

  14. K

    Mam tak samo, gdy coś mi się w końcu spodoba to za chwilę okazuje się być najdroższą rzeczą w sklepie:D Ale co mnie bardziej dobija to to, że moja figura w ogóle nie współpracuje z takimi letnimi zwiewnymi sukienkami :( i jakoś mój typ urody do nich nie pasuje, a najlepiej wyglądam w kroju ołówkowym z podkreśloną talią, ale jest to styl „właśnie wyszłam z biura”, albo czasem jakiś taki wyzywający, a tyle wesel i słońca niebawem buuu:(

  15. Joanna

    Do tych propozycji dodałabym jeszcze granatową sukienkę z Cos’a ( delikatny dżins), kupiłam ją niedawno i będzie moim wiosenno- letnim przebojem. Jak większość dobrych rzeczy na stronie internetowej wygląda nieszczególnie, koszulowa, do kolan, rękaw 3/4, zapinana z przodu na niewidoczne guziki no i prezentowana przez modelkę w rozmiarze 0 – traci wszystkie swoje walory. W rzeczywistości wygląda rewelacyjnie na osobach tęższych 40-42, sportowo, elegancko, szczególnie przewiązana cieniutkim paskiem. Ilekroć ją założę , nie ma osoby, która nie zapytałaby gdzie ją kupiłam.

  16. Kate Bee

    Ja jednak pozostaję przy czerni :)
    Miałam jedno podejście do błękitu (w wydaniu jenasowym, więc niby wciąż klasyka), ale płaszcz oddałam mamie.
    Bardzo podoba mi się ten kolor, ale u innych. Ja pozostaję wierna moim nudnym czerniom, bielom i szarością.

  17. gotycka

    Co za cudowny sklep ten laredoute! W końcu jakieś normalne ceny i fasony. Mi najbardziej brakuje sukienek za kolano, długich na wysokie osoby. Nie chcę pokazywać nóg i kolan bo nie ma się czym chwalić, a długość za kolano jest dla mnie idealna. W sieciówkach wszystko ledwo za pupę wystaje. :-/

  18. Joanna

    Zmotywowałaś mnie do ponownych poszukiwań idealnej jeansowej sukienki (szukam już całe wieki), może tym razem się uda :) Bardzo proszę o wpis zakupowy poświęcony wiosennym butom. O ile mam ze 3 pary sandałów i botki, tak w kwestii mokasynów i wiosennych trzewików mam w szafie dramatyczne pustki, a niechęć do balerin nie ułatwia zakupów.

    1. Style Digger Autor wpisu

      Łączę się w niechęci do balerin i postaram się zrobić taki wpis, tym bardziej że sama kupiłam sobie ostatnio 2 pary mokasynów i jeśli chodzi o buty, jestem w 100% urządzona:)

  19. Karolina

    Nie wierzę, podczas mojego rekonesansu odzieżowego wpadła mi w oko właśnie sukienka marco polo! I również skomentowałam to cichym westchnięciem, że chyba nie mogłam sobie wybrać niczego droższego.

  20. gosia

    Dopiero dzisiaj przeczytałam ten wpis i zakochałam się w szmizjerce z medicine.
    Oczywiście już nie jest dostępna, ani na answear, ani na stronie medicine. Pozostał mi jeszcze spacer do ich sklepu, ale nie mam wielkich nadziei. Ech:( A jak jeszcze zobaczyłam, że był rabat 20% to już w ogóle moje serce zaczęło krwawić:D

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *