Spacer pod Warszawą – moje 7 ulubionych miejsc

Wybrałam się wczoraj na wycieczkę, stosując moją ulubioną metodę – losowanie Google Maps. Otworzyłam mapę, sprawdziłam miejsca w okolicy, które wyglądają na pozbawione zabudowań (rzeka/jeziorko to dodatkowy atut), wylosowałam jedno, zapakowałam psa i ruszyliśmy.

Trafiłam do absolutnego raju, więc postanowiłam nie być samolubem i podzielić się z Wami moimi ulubionymi miejscami na dłuższy spacer w pięknych okolicznościach przyrody, łącznie z tym nowym, dzisiejszym. Większość znajduje się około pół godziny jazdy od Warszawy – przydaje się samochód, ale przynajmniej do części z nich da się też dojechać komunikacją miejską.

Uwielbiam odkrywać takie stosunkowo mało znane, trochę dzikie miejsca. Mamy ich w Polsce niezwykle dużo i ten, kto ogranicza się wyłącznie do zaliczania kolejnych popularnych atrakcji turystycznych, naprawdę nie wie, co traci. Jestem też bardzo wdzięczna Chrupkowi, że motywuje mnie do poszukiwań – bez niego pewnie chciałoby mi się mniej.

1. Kępa Kiełpińska – to miejsce, które, podobnie obie plaże, poznałam dzięki blogowi Pies w Warszawie – jestem za to Zosi, autorce bloga, niesamowicie wdzięczna! Położona na północ od Warszawy wioska kusi różnymi opcjami spacerowymi. Miłośnikom przygód polecam wąską ścieżkę tuż nad brzegiem Wisły, bardziej statecznym spacerowiczom – przechadzkę porośniętym trawą wałem. Można tak wędrować i wędrować, przy okazji podziwiając piękno polnej przyrody.

Zrzut ekranu 2015-08-09 o 22.10.12

2. Świder – czyli rzeka tak przyjemna i płytka, że możemy spacerować bezpośrednio jej korytem. Oczywiście, jest też ścieżka przy brzegu, ale polecam choć kawałek przejść się wodą. Ja spacerowałam w Otwocku – można tam dojechać SKM-ką (stacja Świder) lub samochodem, wystarczy kierować się na koniec ulicy Turystycznej. W ten sposób docieramy do miejskiej plaży i odbijamy od niej w lewo, by uciec od tłumów i dotrzeć do pięknego fragmentu rzeki, pełnego zakoli i wycieczek. Przy okazji warto wybrać się na wycieczkę po Otwocku i pooglądać piękne Świdermajery – drewniane wille z początku wieku.

IMG_20150722_185526

3. Uroczysko Zielony Ług – kolejne znalezisko z Google Maps, tym razem nawet w samej Warszawie (konkretnie: Warszawa Wesoła). Kierujemy się na ulicę Torfową, jedziemy nią do samego końca i idziemy na wprost wąską ścieżką przez zarośla. Po minucie naszym oczom powinno ukazać się malownicze, bagienne bajorko.

IMG_20150705_192026

Jest ich tam więcej, możemy obejść je całkiem solidną ścieżką i pospacerować którąś z licznych tras w okolicy. Uwaga na mrówki, grasują w wielkich bandach, spotkaliśmy też zaskrońca.

IMG_20150705_161429

4. Plaża w Łomnej –   dzika plaża nad Wisłą, położona odrobinę dalej niż Kępa Kiełpińska. Dojeżdżamy do miejscowości Łomna, wjeżdżamy na główną ulicę Kochanowskiego, po prawej mijamy kościół i dwie uliczki dalej skręcamy w prawo. Zostawiamy samochód, idziemy chwilę przez las i wychodzimy na ogromną, piaszczystą plażę nad płytkim fragmentem rzeki. Kawałek dalej w lewo czai się kolejna.

Zrzut ekranu 2015-08-09 o 22.08.19

5. Plaża w Ciszycy – chyba jeszcze piękniejsza plaża, o jeszcze bardziej dzikim charakterze. Kierujemy się do miejscowości Ciszyca, za Wilanowem, mijamy Heliport i zostawiamy samochód przy wiślanym wale. Minuta spaceru i jesteśmy na usianym malowniczymi wysepkami dzikim brzegu Wisły. Byłam tam w środku zimy i było niesamowicie, wyobrażam sobie że latem jest jeszcze przyjemniej.

Zrzut ekranu 2015-08-09 o 22.09.41

6. Emów i rzeka Mienia – tam właśnie trafiłam wczoraj, to chyba mój absolutny ulubieniec na liście. Wsiadamy w samochód i kierujemy się na drogę 17 do Garwolina, około 15 minut za Warszawą odbijamy na Emów. Zostawiamy samochód przy Karczmie Wiązowskiej (obecnie nazywa się Żywiecka, ale na mapie wciąż figuruje stara nazwa) i ruszamy drogą Parkingową, a za zakrętem odbijamy w lewo w Sosnową.

Już sam spacer szeroką, zakurzoną drogą po sennej wsi dostarcza bardzo przyjemnych wrażeń, zwłaszcza że powietrze pięknie pachnie sosnami. Na wysokości zielonego domu (Sosnowa 30) odbijamy w lewo na łąkę. Można tam doszukać się śladów wąskiej ścieżki. Po około stu metrach trochę schodzimy, trochę spadamy ze skarpy i jesteśmy… w rzece*. Woda sięga najwyżej do połowy łydki, dno jest przyjemne i piaszczyste, więc polecam spacer korytem aż do wysokości domu z tarasem (to najpiękniejszy odcinek). Później wdrapujemy się na lewy brzeg i kontynuujemy spacer bardzo przyjemną ścieżką. To naprawdę niezwykle piękne miejsce, w dodatku prawie nie było tam ludzi – nawet w upalną niedzielę.

*pewnie istnieje bardziej cywilizowany sposób dotarcia do rzeki, ale ja go nie znam, no i na pewno nie jest taki fajny

IMG_20150809_203355

7. Łosiowe Błota – miejsce najbliżej miasta, ale równie malownicze. Kierujemy się na Stare Bemowo, jedziemy ulicą Radiową. Mijamy pętlę autobusową, wjeżdżamy do lasu i po przejechaniu torów skręcamy w lewo. Parkujemy przy starej jednostce wojskowej i ruszamy ścieżką w las, na rozwidleniu odbijamy w prawą stronę. Po drodze będziemy mijać elementy wojskowej ścieżki zdrowia, aż w końcu dotrzemy do wielkiej polany, pełnej bunkrów – niesamowity widok. Warto powłóczyć się po okolicy, szczególnie urokliwie robi się jesienią.

Zrzut ekranu 2015-08-09 o 22.15.27

 

Jeśli macie jakieś swoje ulubione miejsca spacerowe, będzie mi bardzo miło, jeśli się nimi podzielicie – z przyjemnością je z Chrupkiem przetestujemy! 

35 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Żaneta

    HEj :)

    a mogłabyś dodać linki z google maps? Bo jednak opisy są takie, że nie do końca się odnajduję, a mieszkam niedaleko jednego z miejsc i nie mam pojęcia gdzie to!

    pozdrawiam

  2. Magdalena

    Mieszkam w Łomiankach, więc okolice Kępy Kiełpińskiej dokładnie znam :) Joasiu (a także Czytelnicy), polecam Wam również jeziorka w Łomiankach – Kiełpińskie oraz Dziekanowskie. Dziekanowskie bardziej zachwyca, ze względu na to, że jest większe, można nawet je okrążyć spacerkiem dookoła, popływać łódką i kajakiem. Co prawda, jest tam wakeboard, ale wystarczy przejść kawałek dalej by móc cieszyć się dzikością tego miejsca. Jeśli też mowa o Kępie Kiełpińskiej, to warto zwrócić uwagę na fakt, że jest tam rezerwat przyrody – Ławice Kiełpińskie, które są naprawdę przepiękne (można je podziwiać ze ścieżki nad brzegiem Wisły, o której wspomniała Joasia). Pozdrowienia! :)

  3. The Natural Minimalism

    Zawsze fascynowało mnie na Twoim blogu to że tak świetnie znajdujesz miejsca z dala od zgiełku miasta. Często zaglądam na Google Maps żeby znaleźć jakieś ciekawe miejsce, ale niestety nie udaje mi się to zbyt często. Więc teraz muszę nadrobić i wybrać się w wybrane przez Ciebie miejsca :) Najpierw wybiorę się: Emów i rzeka Mienia.

  4. majupa

    I jeszcze wał nad Narwią. Między Dębe (tam jest elektrownia wodna) a Zegrzem Płd. jest pięknie! Właśnie tam wczoraj oświadczył mi się mój Ukochany :) Polecam też odbicie stamtąd na Wieliszew. I jeszcze (też w pobliżu) letniskowa miejscowość Topolina. Bajeczne tereny :)

  5. Madzia

    Takich wspaniałych miejsc nie znałam do tej pory w Warszawie, przy kolejnej wizycie chętnie wybiorę się w miejsca, które polecasz, bo wyglądają bardzo zachęcająco na chwilę relaksu ;)

  6. Maugocha

    Świetny pomysł. Oglądam dziś te zdjęcia i jest mi dwa razy przyjemniej z powodu wszechogarniającego gorąca a na fotkach różne pory roku- miły snieg, czapeczki, kurteczki, powiało chłodem. Dziękuję

  7. Where's My Throne?

    Chciałabym, żeby w mojej okolicy był jakiś staw lub rzeka. Dobrze, że chociaż jest dużo drzew i kilka parków. :)
    Chrupek jest cudowny. Zawsze kiedy widzę zdjęcie z nim, na mojej twarzy pojawia się ogromny banan.

  8. Karolina

    Ach jak cudownie! Szkoda, że mieszkam spory kawałek od Warszawy, więc te miejsca jednak są po za moim zasięgiem. Muszę się rozejrzeć nad jakimiś podobnymi okolicami gdzieś niedaleko Wrocławia :)

  9. Marta

    Wychowałam się (i mieszkam do tej pory) nad Świdrem, i bardzo blisko Mieni – dzięki temu miałam najszczęśliwsze dzieciństwo na świecie- całe wakacje od rana do wieczora spędzaliśmy siedząc w rzece. teraz uwielbiam tu spacerować

    Koniecznie musisz pojechać do rezerwatu Wyspy Świderskie! To miejsce gdzie Świder wpływa do Wisły, jest tam kilka wysp z białym piaskiem, woda jest bardzo czysta a teren ogromny. Chrupkowi też się spodoba bo jest płytko :)

  10. Ania

    Cudowne miejsca! Czekam na jakieś na południe od warszawy :) W moich okolicach jedynie znam Górki Szymona i Stawy w Zalesiu Górnych a sądzę, że może tam być dużo więcej ciekawych miejsc

  11. czmiel / Autumn in Berlin

    „Trochę schodzimy, trochę spadamy ze skarpy” – dzielny Chrupek! Tak sobie na Twojego psiaka patrzę i mi się na płacz znów zbiera, ja swojego Aresa pożegnałam w piątek :( Jak najwięcej pięknych wspólnych wędrówek w tak magicznych miejscach Wam życzę!

  12. Klaudia

    Widzę, że mamy podobny gust :) Też lubię uciekać w ciche i zielone miejsca z dala od miejskiego zgiełku, zwłaszcza gdy upał daje się we znaki. Losowanie z Google Maps fajna sprawa – taką metodą znaleźliśmy z chłopakiem miejsce w górach na wakacyjny wyjazd. Moim faworytem jest zdjęcie główne postu, wprawdzie nie napisałaś co to za lokalizacja, ale wygląda magicznie i z chęcią pobujałabym się na tej ‚huśtawce’ nad rzeką :D

  13. Jednoczereśnie

    Z tych kilku miejsc znam bardzo dobrze 3: całe życie mieszkałam gdzieś pomiędzy Emowem i Świdrem ;)) a odkąd wyprowadziłam się z rodzinnego domu, zamieszkałam nieopodal Zielonego Ługu (inna nazwa to zdaje się Macierowe Bagno). :) Ciągnie nas w te same miejsca! ;) Wszystkim polecam jeszcze Torfy w Otwocku – chociaż nie wiem, jak tam teraz z „cywilizacją”, ostatnim razem byłam tam baaardzo dawno temu; może teraz ludzi tam więcej?…

  14. Ania

    A może ktoś z Wrocławia zna jakieś fajne miejsca w okolicy? Nasze parki zaczynają mi się już nudzić, chociaż są świetne :) Zachęcam do dzielenia się waszymi odkryciami, na zachętę zacznę od polecenia Borowy Oleśnickiej. Można tam dojechać pociągiem (stacja nazywa się tak samo), albo autem – na google maps kompleks stawów za Długołęką. Polecam wziąć lornetkę, można pooglądać dzikie ptaki. Świetne miejsce na letni spacer, zupełnie puste. Tutaj mapka z trasą: http://dolnoslaskie.fotopolska.eu/388698,foto.html

  15. Dessideria

    Dzisiaj byłam na plaży w Ciszycy, robiliśmy tam plener ślubny :) Mogę potwierdzić, że latem jest cudownie… Plaża jest ogromna, piasek czyściutki i mięciutki, krajobraz bajeczny mmmm… :)

  16. Kate Bee

    My też mamy psa Chrupka :) i suczke Chauke do kompletu.
    Uwielbiam takie miejsca, z dala od zgiełku i biegu. Myślę, że Chrupka i Chaukę weźmiemy na spacer w któreś miejsce. Niech tylko upały się skończą.

  17. Tofalaria

    Jako lokalna patriotka z południowych kresów Warszawy mogłabym Cię zarzucić dziesiątkami miejsc, które lubię i regularnie odwiedzam. Ograniczę się zatem nieco.
    1. Podkowa Leśna, park, spacery między starymi willami i cista w Werandzie (na tyłach ogródek, miejsce przyjazne rowerzystom i chyba też psom).
    2. Las Młochowski i park w Młochowie – niestety brak punktu gastronomicznego ;),
    3. Stawy w Koceranach,
    4. Rezerwat Modrzewina za Grójcem – zwłaszcza wiosną,
    5. Dolina Jeziorki (mniej więcej od Głoskowa na południe), w Prażmowie spoko cukiernia i restauracja (obie ze stolikami na zewnątrz), latem niebieski szlak bywa niestety zarośnięty, ale idąc od strony Łosia można zejść na fajne, puste łąki,
    6. Stawy w Zalesiu Górnym – dojazd od Zimnych Dołów albo od PKP Zalesie Grn., parę lat temu można było tu popływać kajakami, nie wiem, czy nadal jest taka możliwość, zimą w lesie profesjonalne trasy dla biegówek (jak jest śnieg…),
    7. Czersk (restauracja z ogródkiem na rynku), Wisła w okolicach Czerska,
    8. Nie może zabraknąć Konstancina, zwłaszcza okolic Parku Zdrojowego,
    9. Wydmy w Magdalence, stawy w Raszynie, Powsin…
    10. Z dalszych lokalizacji – Pilica w Starej Warce (na upały, do kąpieli).

    Może się gdzieś kiedyś spotkamy w terenie. ;)

    PS. Książka przeczytana jednym tchem! Gratuluję udanego debiutu.

    1. Kasia

      Podkowa Leśna to istne cudo, miasto ogród a właściwie miasto las. Ja polecam dodatkowo Stawisko – majątek Jarosława Iwaszkiewicza: olbrzymi dom w którym mieści się jego muzeum, zachowany w nienaruszonym stanie. Historia w najczystszej postaci. Polecam też rezerwat przyrody Parów Sójek.

  18. Olga

    Hej :) Czytałam Twojego posta z zaciekawieniem, w tym tygodniu na pewno wybiorę się do jednego z tych miejsc :)
    Sama mieszkam obok Łosiowych Błot, jednak nie do końca zrozumiałam Twój opis… Radiową za torami w lewo? Przecież tam się nie da skręcić za torami w lewo, droga sama skręca w prawo a po lewej jest ściana lasu i na pewno nie można tam zaparkować :P Chyba miałaś na myśli spory odcinek (tak z 700 m) przed torami, tam rzeczywiście można zjechać do jednostki wojskowej w lewo. Tuż za ostrym zakrętem za Radiowem, ten punkt mam na myśli :) pozdrawiam!

  19. Kasia

    Ojej Torfowa! To po sasiedzku! Jak sie mieszka cale zycie w lesie to potem nawet ci sie nie chce po nim spacerowac, bo on po prostu zawsze jest. Nie pamietam, kiedy ostatnio bylam w okolicach Torfowej, ale z tego, co mi swita, w okolicy jest wiecej jezior, sciezki rowerowe, spacerowe, a nawet lesny bar

  20. agata

    Od około roku spaceruje z koleżanką wszędzie gdzie się da lecz jedyne co odkryłyśmy to mała rzeczka z cienką deską prowadzącą na drugi brzeg choć cienka to można na niej usiąść(: Też weszłam w Google maps i rzeczka wpada do ogromnego jeziora(:
    Drugim naszym miejscem jest drzewo nad dwu metrowym urwiskiem z którego można oglądać motory. Motory mają tam pełno miejsca do jazdy(:

  21. Monika

    Właśnie wpisywałam w Google „ładne wioski blisko Warszawy” i NASZCZĘŚCIE trafiłam do Ciebie:) wszystkie są piekne! Jak tylko będę w Polsce, od razu jadę przynajmniej do dwóch :) śliczne zdjęcia Asiu, czekamy na więcej

  22. Aga

    Dziękuję za ten wpis! Zarówno Tobie Asiu, jak i dziewczynom, które dodały komentarze, szukam czegoś gdzie nie będzie ludzi i niedaleko Warszawy, pozdrawiam ;)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *