Odzieżowy niezbędnik, czyli gadżety do dbania o ubrania

W czasach, kiedy najbardziej „interesowałam się modą” (czytaj: najczęściej chodziłam na zakupy), najmniej uwagi poświęcałam swoim ubraniom. To jeden z wielu powodów, dla których nigdy nie czułam się w nich naprawdę dobrze. Raczej nie zdarzało mi się czytać metek w sklepach, a już tym bardziej rezygnować z zakupu wystrzałowej sukienki czy bluzki ze względu na nieodpowiedni dla mnie skład – nigdy w życiu!

Bardzo wiele osób funkcjonuje w ten sposób. Z jednej strony ma potrzebę ciągłego uzupełniania garderoby, z drugiej zupełnie nie dba o to, co już ma. Ta pokręcona relacja z własną szafą jest tak naprawdę całkiem zrozumiała. Kiedy mamy nadmiar rzeczy, zajmowanie się każdą z nich zabiera mnóstwo energii, a często i pieniędzy. Podejrzewam, że na pastowanie pięćdziesięciu par butów schodzi kilka tubek pasty na sezon. Czytaj dalej

Wyniki blogowej ankiety

Jakiś czas temu poprosiłam Was o udział w ankiecie dotyczącej bloga. Z jednej strony chciałam lepiej poznać Was i Wasze odczucia w stosunku do bloga, z drugiej dowiedzieć się, co mogę zrobić, żeby posty były dla Was bardziej przydatne czy inspirujące. 

Oczywiście, nadal planuję pisać o tym, co mnie fascynuje, ciekawi, co mam ochotę przeanalizować. Według mnie zawsze widać, czy autor tekstu jest tematem faktycznie podekscytowany, czy pisze, żeby pisać. Ja zawsze staram się pisać takie posty, jakie sama chciałabym czytać, a najchętniej czytam ludzi piszących z zaangażowaniem i pasją.  Czytaj dalej

Skąd się bierze dobry gust?

Na tytułowe pytanie sama właściwie nie znam odpowiedzi. Trochę chciałam więc przedstawić swoje hipotezy, a trochę zapytać Was – bo bardzo mnie ten temat intryguje.

Jak to się dzieje, że niektóre osoby instynktownie otaczają się rzeczami, które określilibyśmy jako stylowe i dobrze dobrane, a inne zupełnie pozbawione są takiej zdolności? Że jedna osoba połączy pozornie nie pasujące do siebie ubrania i wygląda fantastycznie, a inna po prostu kiepsko? Czytaj dalej

Przewodnik zakupowy – przecenione rzeczy na jesień

Wiem, że jest upał i jesień to ostatnia rzecz, o której mamy ochotę myśleć. Nie zamierzam odrywać Was od delektowania się urokami lata, chciałam tylko podzielić się jedną zakupową wskazówką, która pozwala mi kupować dobrej jakości ubrania w bardzo przystępnych cenach. Nie jest to nic odkrywczego, po prostu planuję swoją sezonową garderobę dość wcześnie i zamiast wykorzystywać wyprzedaże do niekontrolowanego szaleństwa, uzupełniam szafę o to, czego mi na kolejny sezon brakuje.

Brzmi to trochę jak zawracanie głowy, ale z dobrze działającą garderobą jest tak samo jak ze zdrowym odżywianiem – dobrze się wcześniej zorganizować, żeby później nie sięgać w panice po batonika. Poza tym to naprawdę przyjemny proces – opowiem Wam w najbliższych tygodniach, jak wygląda u mnie planowanie garderoby na jesień. Czytaj dalej