Garść inspiracji, czyli Hatifnaty

zdjęcie pochodzi z mojego Instagrama

Hej, witajcie w kolejnych Hatifnatach! Zanim przejdziemy do przeglądu ciekawostek, odpowiem na pytanie, które często przewija się w mailach i komentarzach – jak udaje mi się znajdować tyle interesujących rzeczy.

Po pierwsze, mam wyszukanych mnóstwo stron, które regularnie publikują interesujące mnie treści. Nie śledzę ich na bieżąco, ale raz w tygodniu przeglądam nagłówki za pomocą Feedly (mam więc wszystko w jednym miejscu), czytam artykuły, które mnie zainteresowały i wybieram najciekawsze. Po drugie, rzeczy, na które natknę się w ciągu tygodnia, zapisuję sobie w aplikacji Pocket, to samo robię z artykułami, które brzmią interesująco, ale nie mam czasu ich w danym momencie przeczytać. Po trzecie, czasem ktoś mi coś fajnego podeśle. Bardzo mi ten system odpowiada, myślę że chciałabym przyswajać internetowe treści w ten sam sposób nawet bez Hatifnatów. Czytaj dalej

Jak wygląda wydawanie książki od kuchni?

Kiedy zgłosiło się do mnie wydawnictwo Znak z propozycją wydania książki, z jednej strony ucieszyłam się, że będę miała szansę dotrzeć z ideą slow fashion do większej liczby osób, z drugiej podekscytowała mnie perspektywa oglądania całego tego procesu od kuchni.

Zawsze zastanawiałam się, jak powstają książki, i dzisiaj z przyjemnością opowiem Wam jak to było w przypadku Slow Fashion. Poprosiłam o pomoc Agnieszkę Księżyk, redaktor Znaku, która zajmowała się moją książką. Na końcu mam też małą niespodziankę od wydawnictwa. Czytaj dalej

Wyzwania – przydatne czy tylko modne?

Wyzwania to ostatnio bardzo modna rzecz. Od czasu, gdy dzieci rzucały je sobie na podwórku, mocno się jednak zmieniły. Teraz to ściśle określone cele, który stawiamy sobie na dany okres. Najczęściej widuję wyzwania związane z fitnessem (jak robienie codziennie coraz większej liczby pompek czy brzuszków albo określonego programu treningowego), zdrowym odżywianiem (100 dni bez fastfoodów, miesiąc bez słodyczy) albo szeroko pojętym samorozwojem (jedna książka tygodniowo). Czytaj dalej

Slow fashion – wnioski po 3 latach

Zupełnie przypadkiem dotarło do mnie, że niemal dokładnie trzy lata temu opublikowałam u siebie na blogu „manifest slow fashion” – jeden z pierwszych tekstów podsumowujących moje zmęczenie szybką modą, przepełnioną szafą, z której niczego nie da się wybrać i opisujący alternatywne podejście do garderoby. 

Pomyślałam, że ciekawym doświadczeniem będzie powrót do tego tekstu i sprawdzenie, czy coś się w moim myśleniu przez te trzy lata zmieniło. Czytaj dalej