Zadaj mi pytanie, czyli start newslettera

Cześć, dobry wieczór! Dzisiaj krótki post ogłoszeniowy. Tak jak pisałam, od dawna nosiłam się z zamiarem wypuszczenia newslettera. Bardzo lubię ten rodzaj kontaktu z internetowymi twórcami, jest wyjątkowo osobisty, przypomina mi radość, którą czułam, wyciągając ze skrzynki na listy kartkę od koleżanki – w czasach, gdy jeszcze kartki się powszechnie wysłało.

Czytaj dalej

Metamorfoza miejsca pracy i konkurs z PIXERS

Dzisiaj coś zupełnie innego – mała metamorfoza wnętrza! To nie tylko nowość na blogu, ale i nowe doświadczenie dla mnie. Nigdy w życiu nie miałam okazji urządzać żadnego pokoju, nie mówiąc już o całym mieszkaniu.

Do domu, w którym mieszkałam z rodzicami, przeprowadziliśmy się, kiedy miałam 5 lat, nie miałam więc za dużo do powiedzenia. We wszystkich mieszkaniach w Krakowie, Londynie czy Warszawie, które wynajmowałam, były już meble i też nie mogłam za dużo pozmieniać. Czytaj dalej

Co jest Twoim sekretnym talentem?

Jakiś czas temu koleżanka pokazała mi na Youtube video promujące książkę o wyjątkowych umiejętnościach zwyczajnych ludzi. Nie chodzi tam o wielkie osiągnięcia, jak znajomość zaawansowanych działów fizyki czy przebieganie maratonów w fantastycznym czasie, ale o zupełnie drobne dziwactwa, małe rzeczy, w których jesteśmy nie do pokonania. Książki nigdy nie przeczytałam, ale sam koncept niesamowicie mi się spodobał.

Większość z nas nieustannie narzeka na swoje nieidealne kształty, niewystarczająca dobrą pracę, ogólnie nieogarnięcie i mnóstwo innych rzeczy. Co gdybyśmy dla odmiany zastanowili się nad rzeczami, w których absolutnie wymiatamy? To bardzo miłe doświadczenie, w sekundę poprawia humor.

Czytaj dalej

To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRLu – moje wrażenia

to-nie-są-moje-wielbłądy

O książce Aleksandry Boćkowskiej usłyszałam na długo zanim trafiła na sklepowe półki, od razu spodobał mi się tytuł. Chyba nie tylko mnie, bo we wszystkich księgarniach była wykupiona, w końcu zdecydowałam się więc na ebooka, mimo że nastawiałam się raczej na papier ze względu na zdjęcia.

Wbrew temu, co mówi tytuł, to nie jest książka o modzie w PRL-u. To książka o ludziach, którzy tę modę tworzyli. O ciągle przywoływanych ikonach, jak Barbara Hoff, i o osobach równie ważnych, a niemal zapomnianych. Jak chociażby Jadwiga Grabowska, dyrektor artystyczna Mody Polskiej, nieustępliwa i przemycająca paryskie trendy mimo wyjątkowo niesprzyjających warunków. Jak to się stało, że milczą o niej blogi i magazyny? Już pomijając kwestię zasług, wyglądała na niesamowicie stylową osobę, czy nie przypomina Wam na zdjęciu Diany Vreeland? Albo Coco Chanel, której kostiumy tak chętnie nosiła?

Czytaj dalej