Joanna Glogaza

strona główna > artykuły

Klaudia Rozwadowska – moja torebka

Klaudia Rozwadowska

Od dłuższego czasu szukałam niewielkiej torebki. Mój poprzedni model, z Ochnika, porwał się i zniszczył – co w sumie nie powinno mnie dziwić, bo zamsz zwykle zużywa się szybciej niż skóra.

Poszukiwania zajęły mi naprawdę dużo czasu. Chciałam torebkę ze skóry, najlepiej ze średniej półki cenowej, w granicach kilkuset złotych. Do Ochnika się zniechęciłam, poza tym rzadko który model mi się u nich podoba, inne podobne polskie marki też mnie niczym nie ujęły. Popularne Korsy to nie moja bajka, nie przepadam za wzornictwem Furli. Nawet w Cocinelle i Vince Camuto nic mnie nie zachwyciło, a zwykle bardzo mi się ich torby podobają.

Z młodymi polskimi markami, szyjącymi torebki, mam z kolei taki problem, że zwykle robią wielkie, nudne worki, a ja szukałam czegoś małego, zgrabnego i eleganckiego. Noszę zazwyczaj bardzo proste ubrania, więc lubię, kiedy dodatki są konkretne i podkręcają strój.

W grudniu wystawiałam się z Lunaby na targach Hush Warsaw i stoisko tuż obok mojego zajmowała Klaudia Rozwadowska. Od dawna zaglądam na jej stronę, kiedyś myślałam nawet o zamówieniu małej torebki do noszenia na ramieniu, ale patrząc na zdjęcia doszłam do wniosku, że będzie za mała jak na moje potrzeby. Na Hushu miałam okazję po raz pierwszy obejrzeć i podotykać torebki (mała okazała się być idealnej wielkości!), no i poznać Klaudię.

Szczupła i wysoka, opanowana, ubrana w czarną elegancką spódnicę, z zaangażowaniem opowiadająca klientkom o kolejnych modelach – nic dziwnego, że przy jej stoisku non stop ktoś się kręcił. Wyraziłam swój zachwyt torebką w truskawkowym kolorze, którą widziałam online, i okazało się że został jeden, jedyny ostatni egzemplarz. Co prawda na dość krótkim, skórzanym pasku, bez złotych dodatków, ale na szczęście okazało się, że da się ją bez problemu przerobić i dostosować do moich potrzeb.

Z przyjemnością zapłaciłam, a kilka dni później odebrałam przesyłkę z moją spersonalizowaną torebką i, dodatkowo, uroczą mini-kosmetyczką. Nie wiem, czy Klaudia dodaje je do wszystkich zamówień, czy to mnie trafił się taki prezent, ale jest fantastyczna i sprawia naprawdę luksusowe wrażenie. Sama torebka też sprawuje się doskonale, mieści wszystko, co ma mieścić (telefon, klucze, portfel, notes i inne drobiazgi), jest wykonana z bardzo grubej skóry, myślę że trudno ją będzie uszkodzić. Ma nawet swój numer seryjny!

Chwalę się więc i mocno polecam. To druga, oprócz Zuzi Górskiej, polska marka robiąca skórzane dodatki, którą mogę szczerze zarekomendować. Jak wygląda na mnie, możecie zobaczyć w poprzednim wpisie – dostałam po nim sporo pytań o torbę i stąd pomysł na post. A jeśli macie jakieś własne sprawdzone, torebkowe źródła, chętnie je poznam, przydałaby mi się jakąś jasna na wiosnę i lato.

 

 

Dzięki za lekturę!

Jeśli nie chcesz przegapić moich nowych artykułów, odcinków podcastu czy książek, zostaw swój adres e-mail:

70 thoughts on “Klaudia Rozwadowska – moja torebka”

  1. królewna z drewna

    Ze sprawdzonych torebkowych zrodel (choc definitywnie o wiekszych gabarytach) polecam Dzikiego Jozefa :-)

  2. Słoń Torbalski! :-) Nie każdemu pasuje ich wzornictwo torebkowe, ale mam od nich portfel i jest po prostu idealny. No i są z Krakowa :-)

    Zachwyca mnie też De Mehlem, ale wizualnie, mają tak wywindowane ceny, że nie zdecydowałam się jeszcze na zakup. Poza tym chyba nie jesteś zachwycona jakością, prawda?

  3. Od razu mi się rzuciła w oczy ta torebka, bo właśnie szukam czegoś małego, pięknego, w ciekawym kolorze. Czyżbym znalazła swój prezent urodzinowy? ;)

    1. Torebki z Parfois są bardzo ładne, ale dla mnie odpadają, bo nie lubię skóry syntetycznej. A torebkę z Kazara kupiłam kiedyś mamie w prezencie i faktycznie trzyma się super!

      1. Czy ja wiem czy takie nietrwale? Ja mam z parfois dwie torebki. Jedna na laptopa, druga taka codzienna, juz prawie 3 lata ciagłego noszenia a sa jak nowe! Chociaz moim mistrzem jest i tak babeczka z targu w moim rodzinnym miescie. Torebka ze skory (!) do 200 zł, zależy od wielkosci ale ona ma tam takie cudenka, pojedyncze , ladnie wykonczone i na dluuugie lata!

  4. Pytanie: czym impregnowałaś?

    W moim doświadczeniu, skóra zamszowa jest łatwiejsza do utrzymania niż lico(licówka jak sie zarysuje to kapota ;) ) – sekret tkwi, we właściwej impregnacji, może preparat miałaś słaby.

    1. Kompletnie niczym – to pewnie jeden z powodów. Mocno się przetarła i wytarło się na większości powierzchni to łuskowate tłoczenie. Wyrwał się też kawałek skóry pod klapą, pewnie magnes zapięcia był za mocny.

  5. Zerknij na tobołki Agi Prus, choćby z ciekawości :) A de Mehlem to rzemieślnicze arcymistrzostwo, pewnie już znasz… :)

    1. Właśnie oglądałam ostatnio u koleżanki, świetne, ale to nie to czego teraz szukam:) De Mehlem znam, nawet mam od nich mini torebeczkę, ale rzadko który model tak na 100% mi się podoba.

      1. Właśnie z de Mehlem tak trochę jest, że stylistyka jakby nie nadąża za jakością… Ja akurat mam ich torebkę, która została nieco zmieniona wg moich potrzeb :)

    1. Prawda, są bardzo ładne, niedawno oglądałam w pracowni, ale nie do końca w moim stylu (chociaż bardzo mi się podobają!), no i żadnej nie miałam, więc trudno mi coś powiedzieć z własnego doświadczenia:)

  6. A czy któraś z Was miała torebkę Sabriny Pilewicz? Bardzo mi się podobają, właśnie czekam na moją pierwszą, ale słyszałam, że z jakością bywa różnie…

    Jak ktoś szuka wielkiej torby, która pomieści wszystko, to polecam Patkas. Mam jedną z 5 lat, noszę praktycznie non stop i jest nie do zdarcia :)

      1. Uff! Bo ja od dawna chodziłam obok nich i trochę smutno mi się zrobiło, gdy poczytałam, że są średniej jakości! A tak to wrócił mi dobry humor i czekam z niecierpliwością na moją :D
        Dzięki!

  7. A ja polecam hubę! Co prawda to nie torebki, a nerki – ale myślę, że to zdecydowany must have dla kogoś kto lubi podróżować, jeździć na festiwale i mieć najważniejsze rzeczy przy sobie (na piersi :D ) z pełną swobodą ruchu. Mam opcje ze skóry naturalnej i jestem zachwycona – cena adekwatna do jakości. Chyba mój najlepszy, najbardziej świadomy zakup od paru lat :D

  8. Wiem, że nie przepadasz za skórą ekologiczną, ale torebki Pauliny Scheadel są wykonane z naprawdę porządnej sztucznej skóry. Pasują do wszystkiego, są estetycznie wykonane, maja dużo fajnych, letnich kolorów :)

    1. Podobają mi się jej torby, ale bardzo nie lubię sztucznej skóry, bo po prostu dla mnie zawsze wygląda źle. Ale może czas im się bliżej przyjrzeć :)

  9. Szczerze mowiac w poprzednim wpisie cala moja uwage przyciagnal chrupek i torebki nie zauwazylam :) ale faktycznie jest swietna :)

  10. Moim najbardziej sprawdzonym źródłem torebek są rodzinne szafy, które mieszczą cuda z czasów, kiedy skóra była tania, a wykonanie solidne. Niestety, nawet te antyki nie żyją wiecznie. ;(

  11. Od jakiegoś czasu szukam idealnej torebki. Proces trwa już jakiś czas i bardzo się wydłuża, ale w tym czasie „wykańczam” moje stare egzemplarze ;) Początkowo miałam upatrzony model od Zuzi Górskiej, na zdjęciach na stronie internetowej wyglądała bardzo ładnie, ale na żywo nie robiła już takiego wrażenia. Szukałam czegoś w Kazarze, ale tu z kolei zniechęcił mnie fakt, że na za bardzo inspirują się modelami znanych marek… Wiem, że może to dziwnie brzmi i takich „inspiracji” jest wszędzie pełno, ale przy ich luksusowej wizji marki jakoś szczególnie mnie to razi. Twoja torebka jest po prostu śliczna :)

  12. A co panie powiecie na torebki polskiej firmy e-baron.pl, może odezwie się użytkowniczka wymienionej firmy, a swoją drogą to gdzie można kupić torby od Dzikiego Józefa ? Pozdrawiam

  13. Ta Rozwadowska mi tylko nie pasuje. Jakoś to konkretne nazwisko nie brzmi na sygnowanie marki. Ten podpis na kosmetyczce wygląda jakby torebka była podpisana na tej samej zasadzie co kurtki w przedszkolu…

  14. A ja ostatnio uzbierałam na kopertówkę od amofw.com i jestem nią zachwycona! Nie dość, że sami obrabiają skórę (wycinają, farbują, zabezpieczają przed starzeniem) to jeszcze wszystko ręcznie sami szyją i zamiast nudnego numeru seryjnego, wybrałam opcję z moim monogramem <3

  15. Ja również szukam dobrej jakościowo małej torebki na wieczorne wyjścia i dobrego skórzanego portfela… Ciężko znaleźć coś naprawdę dobrego :(

  16. Wiele marek podanych w komentarzach tworzy naprawdę ładne torebki. Najbardziej spodobały mi się spore i fajne torby od Dzikiego Józefa. Tylko co z tego… Uderza mnie jedna rzecz w stronach internetowych projektantów. Obejrzałam torebki Dzikiego Józefa i nawet nie wiem ile kosztują, o cenę mam pytać mailem? Naprawdę marki myślą, że ludzie są tak cierpliwi żeby pytać osobiście o ceny? Tak samo większość projektantów ma okropnie nieczytelne strony internetowe, czasami żeby dokopać się do torebek trzeba kliknąć w kilka rzeczy. Strasznie mnie to zniechęca, gdy oglądam produkt chce znać cenę, jeśli projektant jej nie podaje to tak jakby wstydził się jej, lub szukał wyłącznie klienta dla którego cena nie gra roli. Dla mnie takie pokazywanie towaru bez ceny, lub na nieczytelnych stronach internetowych dyskwalifikuje sklep. Z wymienionych projektantów torebki normalnie z cenami bez żadnych problemów można obejrzeć u Sabriny Pilewicz, reszta odpada, a szkoda!

    1. Sklep amofw.com też nie ma żadnych problemów z podawaniem cen i jest chyba najbardziej przejrzystym sklepem online jaki widziałam do tej pory ;)

    2. Dokładnie to samo pomyślałam, co z tego, że produkt może i fajny skoro nie ma nawet krótkiej inf o cenach, chociaż zakres, bo tak to nie wiadomo co ile kosztuje, bez sensu, może to tylko do pooglądania nie na sprzedaż ;p. U Rozwadowskiej na stronie nic kompletnie nie ma, nie rozumiem po co zakładać stronę sklepu (albo kilka stron plus FB na którym są zwykle tylko jakieś fotki z internetu) skoro nie jest przemyślana i przygotowana w 100% dla mnie to też dyskwalifikuje projektanta, niestety.

      1. Też mnie to denerwuje i zupełnie zniechęca do zakupów. Nie mieszkam w Warszawie żeby móc od razu biec do 'showroomu” gdzie mogę na żywo pooglądać i kupić. Na stronie KR to dopiero jak się mocno przyjrzałam to pod Rozwadowska bags można przeciągnąć myszką żeby zobaczyć modele torebek z numerami, ale co z tego,skoro nie ma ani informacji o cenie ani o rozmiarze ani o materiale z którego wykonana jest torebka. Dziwi mnie takie podejście projektanta, tak jakby miał gdzieś swoich klientów albo liczył tylko na tych którzy jeżdżą na targi mody albo mieszkają blisko. Jesli jakiś projektant czyta nasze komentarze, to niech je sobie weźmie do serca a na pewno na tym skorzysta!;)

    3. Wyjęłaś mi to z ust. Nie rozumiem całej tej tajemnicy cenowej. Jeżeli mi się coś podoba, kosztuje 700 zł to zbieram dopóty dopóki nie uzbieram. A jeśli mam pisać do projektanta o cenę i urządzać sobie jakieś targowisko w sieci- to dziękuje. (kiedyś ktoś bardzo profesjonalnie odpisał „ile chciałaby Pani dać?” – yyyyy )

    4. Zgadzam sie.To takie snobowanie die ma wielce znana markę,owszem Diora mogę zrozumieć,ale jakas polska niszowa firmę juz nie. Podobnież ceny niektórych dobijają juz do właśnie znanych na świecie firm z wieloletnia tradycją, tylko dlatego ze Anna Mucha czy inna celebrytka została sfotografowana z ich torebka ( mumu bags,bardzo się na nich przejechałam)

  17. Mogę polecić torebki z pracowni DUDO. Od 2 lat mam torbę GLOBETROTTER K2 i trzyma się świetnie, mimo że używam jej codziennie.

  18. Torba ma śliczny kolor. Mam nadzieję, że długo będzie Ci dobrze służyć.
    Pamiętam, że rok czy dwa lata temu szukałam małej torebki, naprawdę małej, takiej tylko na telefon i portfel, ewentualnie chusteczki. Niestety, byłam dość wybredna, nie chciałam kopertówki ani torebki ze złotym paskiem i złotymi akcentami. Nie podobały mi się też ćwieki. W końcu znalazłam idealną w sh, do tej pory dobrze się sprawuje. :)

  19. Absolutnie nie moja estetyka te torebki od Pani Rozwadowskiej. Sama strona internetowa już woła o pomstę do nieba. Niemniej jednak dzięki za ten wpis, bo w komentarzach pojawiło się kilka polskich marek, o których nie miałam zielonego pojęcia, a robią piękne rzeczy i mają strony internetowe na najwyższym poziomie (A MAN OF FEW WORDS oraz Zofia Chylak – WOW!).

  20. Foster Marine

    Od razu rzuciła mi się w oczy – pięknie komponowała się z płaszczem i chrupkowym uśmiechem:)

    Jeśli mogę spytać tylko o cenę takiej przyjemności?

  21. Wygląda naprawdę interesująco. Ostatnio także rozglądałam się za torebkę, ale zależało mi na uniwersalności. W końcu zrezygnowałam ze skóry i wybrałam materiałową torebkę z Bagasz Bags. Hide&Seek jest fantastyczna.

  22. bardzo ładna, ale jeszcze nie na moją kieszeń ;)

    chętnie przeczytalabym Twojego posta o Warszawie-co o niej myślisz po przeprowadzce z Krakowa, jakie miałaś oczekiwania, co Cię zaskoczyło, ulubione miejscówki itp
    i o mieszkaniu na Muranowie też, bo po przeczytaniu „Stacji Muranów” zastanawiam się jak to jest tam mieszkać…
    Pozdrawiam ciepło!

    1. Post o ulubionych miejscówkach na pewno będzie! Trudno mi to porównać, bo po pierwsze jeszcze w międzyczasie mieszkałam w Londynie, więc minęło sporo czasu miedzy jednym a drugim miastem, po drugie w Krakowie mieszkałam na studiach, to jednak co innego. Ale myślę że do mieszkania wolę Wwę, więcej się dzieje, w Krakowie trochę się czasem czułam jakbym mieszkała w skansenie. A na Muranowie mieszka się super, blisko do centrum, ale spokojnie i cicho, jakby ludzie nie wywalali śmieci i jedzenia przez okna, byloby niemal idealnie:)

  23. Ta torebka Klaudii Rozwadowskiej trochę przypomina mi torbę mojej babci, którą bawiłam się w dzieciństwie. Tamta także była czerwona, na złotym łańcuszku, prześliczna. Jak teraz będę u babci na święta to koniecznie muszę Ją spytać o tę torebkę, chodzi opinia, że dawniej rzeczy były robione znacznie porządniej, jestem ciekawa w jakim stanie torebka jest teraz :))

    Myślę, że sama muszę także zainwestować w jakiś porządniejszy model, bo te sieciówkowe są wstanie wytrzymać do pół roku, a potem aż wstyd wyjść z nimi z domu. Przeglądałam już torebki Rozwadowskiej i myślę, że na jakąś się zdecyduję są naprawdę ładne, a do tego jest wiele pozytywnych opinii co do ich jakości. Także dziękuję za ten post, czuję się jeszcze bardziej przekonana do zakupu :))

  24. Ciucholand. Na marki nie zwracam uwagi, macam i oglądam – to wystarczy :) Ceny wiadome, atrakcyjne i kuszące. wszystkie moje torebki stamtąd pochodzą (włącznie z tą od Górskiej) i sprawują się super.
    Ta sama zasada tyczy się skórzanych pasków.

    1. Och och, gdzie ten ciucholand z Górską?? A tak poważnie, to o ile ciucholandow w mojej okolicy nie brak, czasy kiedy mozna bylo cos fajnego kupic za bezcen odchodza w przeszlość. Po pierwsze wywindowali ceny po drugie straszne dziadostwo. Choć nie powiem, w jednym ostatnio ciucholand mnie nie zawiódł- szukalam mianowicie kraciastej flaneli zeby synkowi wymienic podszewkę w płaszczyku, i o ile w sklepach z materiałami ładnej flaneli brak, tak ciucholand miał pełno męskich koszul z cudnej kraciastej flaneli, w wyborze przyprawiającycm o zawrót głowy;)
      Troche odbiegłam od tematu;) A co do torebek, to mam ukochaną z COS-a, nieznisczzalna i skórzaną, druga z polskiej firmy Mumu (niestety b. droga, bo aspirujaca do luksusowych i już porysowana bardzo choc mam niedługo). Inna lubianą kupiłam w Maroku, bajka;) Czyi chyba nie ma reguły.

  25. Proszę zerknąć na torebki z Rzeszowa http://ladybuqart.pl/projekt1.php. Sprzedają również gotowe egzemplarze na dawandzie. Właściciel udziela wyczerpujących odpowiedzi. Torebki mają „charakter”. Termin realizacji jest długi, ale tak jak w przypadku Zuzi Górskiej-warto czekać .

  26. Ladne torebki u Klaudii Rozwadowskiej.
    Gdyby jeszcze po kliknieciu w zdjecie torebki pojawial sie opis (wymiary, CENA itd.) oraz dokladne warunki wysylki (w tym zagranicznej) od razu bym kupila! Ale najwyrazniej projektantce nie zalezy na sprzedazy.

  27. A mnie urzekła ostatnio SLAVA Varsovia, proste minimalistyczne formy. Słoń Torbalski to też nie był mój styl, ale najnowsza kolekcja, w której nareszcie pojawiły się duże pojemne shoppery , a nawet nerki z porządnych licowych skór jest bardzo sensowna.
    Ceny też raczej ok, np. w porównaaniu do DeMehlem

  28. Mumu to torbki żart. Począwszy od zapakowania ptoduktu (zwykły szary karton z wrzuconymi zdjęciami starych kampanii), przez cieniutką skórę z której torebki są wykonane, aż po FATALNY kontakt. Nie polecam, z pewnością nie jest to marka premium.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *