Hatifnaty #18

n50

Cześć! Dzisiaj mam dla Was krótkie Hatifnaty, ale już niedługo wracam z recenzją „Overdressed” Elizabeth L. Cline – w końcu znalazłam książkę o slow fashion godną polecenia. Zostawiam Was z linkami, miłego wieczoru! 

 

41 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Ania

    Cieszę się, że zainteresowałam Cię Polską Niezwykłą i dziękuję za polecenie :) Artykuł o metkach mnie bardzo zainspirował. Nawet nie przypuszczałam, że od zwykłej metki może mi przyjść o tej porze tak wiele pomysłów do głowy. A siedem pytań zostawię sobie na jutrzejszy poranek :)

  2. Olga

    Jeżeli interesuje Cię klimat podobny do tego w Risky Dance i akurat będziesz w Gdańsku od 10 do 12 października to zapraszam na Festiwal Amber Swing! http://www.amberswing.pl (nie chodzi mi o żadne reklamowanie się, ale wspominałaś, że będziesz w Gdańsku i to jest po prostu moja propozycja :))

  3. Ślubna Herbata

    Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń po lekturze biografii Tove Jansson. Jeśli to ta sama, którą ja czytałam (autorstwa Boel Westin, chyba żadna inna nie została wydana), to dość kontrowersyjna książka… Napisała ją dobra znajoma Tove i dyplomatycznie przemknęła po całym życiu osobistym Mamy Muminków, a raczej stworzyła album jej twórczości. Zakwalifikowanie jej do biografii to wg mnie nadużycie ;) Aczkolwiek, pomijając kategorie, jest całkiem dobra :)

  4. haniaje

    przykłady w tekście o metkach rozbawiły mnie niemal do łez, a sam artykuł przeczytałam z niemałym zainteresowaniem. dobrze jes wejść na bloga, gdzie nigdy nie czeka nas rozczarowanie. kolejny świetny wpis z mnóstwem ciekawych odsyłaczy, dziekuję!:)

  5. Ula

    Ostatni link wbił mnie w fotel. Nie pamiętam kiedy ostatnio trafiłam na tekst, który byłby taką doskonałą odpowiedzią na wiele spraw zjadających mnie od środka. Całuję po rączkach za podrzucenie go!

  6. Lindt

    Cudowne Hatifnaty, jak zwykle :*
    Ale bardzo mnie ciekawi, czy można gdzieś znaleźć Twoje posty z czasów, zanim przestawiłaś się na slow fashion ;)
    Pytam, bo na blogu nie wiem, gdzie ich szukać :)
    Szczęścia i weny do postów,
    Lindt

  7. Dorota Zalepa

    Dzięki Markowi Mansonowi zrozumiałam, że usilne starania by odnaleźć swój życiowy cel nie mają sensu. Ważniejsze jest to by zacząć działać i próbować różnych rzeczy wtedy pasja i cel same się pojawią. Bardzo spodobało mi się zdanie, mówiące o tym, że „pasja jest wynikiem działania, a nie jego przyczyną”.

  8. Joanna

    Ha! KLM latam dość często, a to głównie ze względu ma moją drugą połówke, która nie może ‚zniesc’ placzacych, krzyczących, biegających dzieci! Ile razy siedziałam na lotnisku w Amsterdamie czekając na tranfer i nigdy nie spotkałam tego ‚przystojniaka’ z KLM! ;)

    http://www.allnnothing.com

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *