Ulubione książki z dzieciństwa

Dzień dobry, cześć! Z okazji Dnia Dziecka postanowiłam opowiedzieć Wam o swoich ukochanych lekturach sprzed lat. W podstawówce pochłaniałam książki w ogromnych ilościach, przeglądając dziś tytuły w różnych spisach książek dla dzieci doszłam do wniosku, że przeczytałam chyba wszystko, co tylko było dostępne. Pewnie dlatego, że rzutem na taśmę udało mi się załapać na dzieciństwo bez Internetu. Podrzucam więc skonstruowaną na szybko listę i jestem bardzo ciekawa Waszych ukochanych tytułów – ostrzegam tylko, że w procesie przypominania nie obejdzie się bez wzruszeń.

Czytaj dalej