London

Dzisiaj szybki post, w którym chciałam Wam dać znać, że przeprowadziłam się do Londynu. W przyszłym tygodniu zaczynam studia, już nie mogę się doczekać. Jestem też niesamowicie podekscytowana samym faktem mieszkania tutaj. Piszę tego posta i jednocześnie sznuruję buty, żeby zaraz ruszyć odkrywać, nie przeszkadza mi nawet lejący jak z cebra deszcz. Podoba mi się też cała otoczka towarzysząca takiej przeprowadzce – modyfikacja codziennych przyzwyczajeń, zmiana ulubionych potraw na nowe, posiadanie wyłącznie najpotrzebniejszych przedmiotów, wszystkie tego typu drobnostki, które sprawiają, że naprawdę czuję ten nowy start. Czytaj dalej

Don’t hold a glass over the flame

Przez długi czas moją szafę można było opisać za pomocą zasady Pareto – przez 80% czasu nosiłam 20% ubrań. Odkąd uruchomiłam system radykalnego ograniczenia zakupów i pozbywania się nienoszonych ubrań, sytuacja się poprawia. Oczywiście, dalej mam swoje ukochane ubrania, które noszę niemal non stop, podczas gdy sukienki na specjalną okazję wiszą w szafie i czekają na specjalne okazje, ale jestem zadowolona z progresu. Czytaj dalej

My hair care routine and Philips competition

Pytania o moje włosy dostaję odkąd zaczęłam prowadzić bloga – nie wiem jak to jest, ale kosmetyki, pielęgnacja włosów i inne lakiery do paznokci zawsze wywołują spore emocje. Do napisania takiego posta zbierałam się więc całkiem długo, udało mi się w końcu go stworzyć z dwóch powodów – po pierwsze, w mojej pielęgnacji włosów jest w końcu jakaś myśl przewodnia, wcześniej używałam takich kosmetyków, jakie wpadły mi akurat w ręce. Po drugie, zmobilizował mnie Philips, zapraszając mnie do swojej akcji „Pokochaj swoje włosy”, zorganizowanej we współpracy z Jagą Hupało, która doradza wszystkim zainteresowanym w kwestiach pielęgnacji i stylizacji włosów – nie tylko tych z grzywkami.  Czytaj dalej