Malta

W tym roku świąteczny weekend spędziłam dość nietypowo- zamiast siedzieć przy stole i wcinać mazurka, wybraliśmy się rodzinnie na Maltę. Zaintrygowało mnie to, jak mało mówi się o tym malutkim kraju chociażby w wiadomościach- zanim zaczęłam czytać o wyspie przed wyjazdem, kojarzyła mi się głównie z zakonem, sokołem i kursami językowymi.Zaraz po przylocie odebraliśmy wypożyczony samochód i odkrywanie wyspy zaczęliśmy od…jeżdżenia w kółko po lotniskowym parkingu. Czytaj dalej

|April in Paris, chestnuts in blossom|

Tiulowa spódnica, którą kupiłam rok temu z myślą, że chociaż jest śliczna, to nadaje się raczej na większe wyjścia i okazje, niespodziewanie okazała się dobra podstawą do zupełnie codziennych strojów. Wczoraj miałam ją na sobie z błękitną, haftowaną w kwiaty koszulą i ażurowym swetrem, którego wzór jest na tyle wyrazisty, że przypomina mi laserowe koronki Prady. Czytaj dalej

Spot Digging: Metka by Traczka

Zdecydowanie najlepszą rzeczą w blogowaniu jest poznawanie ludzi. I to jakich ludzi! Wczoraj Harel zabrała mnie do pracowni Metki by Traczki– wiecznie uśmiechniętej twórczyni słynnych już podróżnych woreczków na bieliznę. Mimo niedzieli ruch był spory, zwłaszcza w dolnych partiach lokalu- oprócz samej Ani vel Traczki, jej szyjącej koleżanki Agnieszki, która akurat wpadła na kawę i konsultacje, Harel i mnie, krążącej z aparatem i wchodzącej wszystkim pod nogi, w traczkowej pracowni znalazła się też permanentnie szczęśliwa Łatka i stała rezydentka Lusia, dostojny owczarek szetlandzki, prawdziwa dama. Czytaj dalej