Spot Digging: Massolit

Z antykwariatów, czyli miejsc, w których przecina się moje zamiłowanie do kupowania książek i uwielbienie do wszelkich staroci, jest mnie, o dziwo, trudniej wyciągnąć niż ze sklepu z butami. Mogę godzinami przerzucać tytuły na półkach, wyćwiczonym okiem szukając grubych tomów o Indianach, piratach, ewentualnie ukrytych skarbach albo dalekich podróżach- zostało mi chyba z dzieciństwa. A jeżeli jest to miejsce z dodatkowymi atrakcjami, to właściwie mogłabym tam zamieszkać. Czytaj dalej

|Back to front|

Coroczny wiosenny dzień na dachu powoli staje się już u mnie tradycją- tym razem jeszcze nie w cienkiej sukience, ale już niedługo! Sweter, którego wzór bez większej przyczyny kojarzy mi się z harcerską lilijką, dobrze się zgrywa z czarnym kapeluszem i nową torebką, ale to akurat nic dziwnego, bo do niej w cudowny sposób pasuje absolutnie wszystko. Buty ze złotymi wstawkami to jeszcze wyprzedażowy łup, ale chociaż są śliczne, nie jestem z nich zadowolona- są pokryte tak cienką skórą, że po trzech wyjściach są już poobdzierane na noskach. Z drugiej strony ciągle się o coś potykam, głównie o własne nogi, więc nie jest to specjalnie zaskakujące. Ale teraz przynajmniej potykam się z przyjemnością, bo w końcu mamy wiosnę z prawdziwego zdarzenia!

Czytaj dalej

|Diary of dreams|

Już prawie wiosna! Po długiej zimie spędzonej w grubych swetrach i wielkich parkach chcę nosić wyłącznie dziewczęce pastele, nie czuję nawet potrzeby podkreślania ich jakimś mocniejszym akcentem. Niech będzie tak delikatnie jak tylko się da. Na pudrową bluzkę i zestaw dwóch rozkloszowanych spódnic narzuciłam klasyczny trencz, dodatkowo ocieplony beżowym swetrem, a na nogach mam sznurowane botki, które…sama sobie zaprojektowałam. Czytaj dalej