Cherry blossoms

Siedzę przeziębiona pod kocem, jem maliny i piję herbatę- oglądając te zdjęcia ciężko mi uwierzyć że jeszcze w zeszły weekend było ciepło i słonecznie. Podobno teraz czeka nas już tylko śnieg, mróz, zamieć i generalnie zima stulecia. Jakby tego było mało, mój zestaw z dzisiejszego postu jest wyjątkowo pechowy. Po pierwsze, rudą jedwabną bluzkę zaraz po zrobieniu zdjęć wymazałam tłustym pesto i nie jestem pewna czy uda mi się kiedykolwiek pozbyć tych plam. Zdążyłam ją założyć może dwa razy, do tego uwielbiam jej kieszonki i podpinane rękawy, więc mocno trzymam kciuki za możliwości pralni chemicznej. Po drugie, zepsuło mi się zapięcie w torebce. Muszę jednak przyznać że Parfois stanęło na wysokości zadania, moja pierwsza w życiu reklamacja przebiegła błyskawicznie. Po trzecie, cała ta niedziela pełna była dziwnych zdarzeń, od rozbitych lamp błyskowych zaczynając, na wężu w pudełku po butach kończąc. Mimo tych wszystkich małych tragedii zdecydowanie zaliczam dzień do udanych- dobrze się bawiłam, no i powstał jesienny lookbook Mulholland Drive, który możecie zobaczyć tu. Nawet stłuczone kolano koleżanki nie bolało już tak bardzo, kiedy okazało się że jest trendy.

;
 

 

 

 

 

blouse- Mango
 

jeans- H&M
 

bag- Parfois
 

jacket- Orsay

118 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. Panna Lemoniada

    waz w pudelku? czyzby wroclawskie anakondy powaznie sie rozpowszechnialy? o.O :P

    o koszule sie nie martw, jako typowa fajtlapa nie raz usmolilam sie pesto i zawsze puszczalo:)
    Wszystko na tych zdjeciach jest piekne, poczynajac wlasnie od nich a konczac na Twoim wygladzie:) pieknie.

  2. fast_fashion

    Też reklamowałam torebkę z Parfois :(
    W moim przypadku chodziło o pękające rączki :/
    Czekam kilka dni, mam nadzieję na pozytywne rozpatrzenie reklamacji.

    Ta jest równie boska. Pozdrawiam

  3. Malena

    Rewelacyjny zestaw! Prosto i efektownie. Tylko koszula wygląda na bardową, a nie rudą, co w sumie w ogóle mi nie przeszkadza :) Co do tłustych plam – odrobiną płynu do zmywania naczyń namocz plamę, a potem upierz w pralce – metoda niezawodna, lepsza od pralni chemicznej, która niekoniecznie sobie z tłustymi plamami radzi.

  4. Anonymous

    przepiękne zdjęcia, moje ulubione to 3 od końca, takie letnio-jesienne//co do bluzki to trzymam kciuki za pomyślną reanimację bo jest cudna.

  5. erillsstyle

    Jak to snieg?! Ja tu chlodne jeszcze babie lato ktore ma byc przynajmniej do poniedzialku.. i trzymam kciuki za to, ze taka jesien utrzyma sie do listopada przynajmniej… A zima stulecia.. no coz.. wykopywanie znow swojego auta z metrowej zaspy.. mrrrr.. marze o tym xD

    Wiesz co ja kiedys popbrudzilam jedwabna kiecke podkladem i kremem do rak i plamy zeszly ale namoczylam i zapralam je natychmiast po powrocie do domu. Wiec trzymam kciuki zeby sie udalo :) Bo bluzka faktycznie piekna :) I foty jak zawsze cudne :)

  6. Anonymous

    z orsaya zeszłoroczna pewnie, kojarzę je przynajmniej z zaprzeszłej kolekcji. ale świetna jest. i nie H&Mowa, za co OGROMNY plus

    takie kolana modne były jakoś rok temu (zdjęcie po prawej z pokazu Sonii Rykiel jesień/zima 2009/2010) i nie rozumiem, czemu Areta (zdjęcie po lewej) lansuje je jako super-wow-mega odkrycie dopiero teraz??… :/

  7. ZussFull

    Bosko! kapelusz jest rewelacyjny, torby też zazdroszczę bo na nią polowałam ale ostatnią kupiono na moich oczach… totalny pech:) powodzenia w reaktywacji bluzki i leczeniu kolana koleżanki

  8. Anonymous

    Joasiu jeśli bluzka jest z prawdziwego jedwabiu nie pierz jej sama tylko oddaj do pralni chemicznej. Jedwabiu nie pierze się ręcznie, a tym bardziej nie można go traktować płynem do naczyń.
    Ps. wyglądasz bardzo ładnie

  9. Anonymous

    Co za głupota że nie można prać jedwabiu ręcznie. Mam 2 bluzki jedwabne, i kilka jedwabnych apaszek i wszystko to piorę ręcznie, jeszcze żadna z tych rzeczy nie ucierpiała. I sposób z płynem do mycia naczyń też przetestowałam – rozpuszcza tłuszcz, ale niczego nie odbarwia ani nic.

  10. Anonymous

    Zdecydowanie udany zestaw, moje ulubione, typowo jesienne kolory :) Torba genialna i achhh bluzka jest po prostu piękna! Ile kosztowała?
    Julia

  11. aune

    Śledzę Twojego bloga od dawna, jednak komentować mi się nie chce specjalnie. Tym razem zrobię wyjątek, bo ten zestaw bardzo mi się podoba, zdecydowanie mój ulubiony spośród tych przez Ciebie prezentowanych ;) Poza tym bardzo dobrze w nim wyglądasz. ;)
    A przy okazji, jak już zaczęłam pisać, chciałam dodać, że podziwiam Twoje zdolności chodzenia w wysokich butach. Ja przy swoich najwyższych 7cm wymiękam już po całkiem niedużym dystansie. I zawsze po dniu na obcasie muszę zrobić jeden dzień odpoczynku dla moich biednych stóp z pęcherzami i przemęczonych nóg. ^^

  12. Anonymous

    Jeden z Twoich najlepszych zestawów, jeśli nie powiedzieć najlepszy, aż zachciało mi się napisać komentarz, oby tak dalej i trzymam kciuki za pralnie chemiczną.
    pozdrowienia,
    Nat

  13. Anonymous

    palisz czy ten papieros tylko na potrzeby „dramatycznego” nastroju? :D

    To żeś miała przygody… Jak reszta trzymam kciuki za bluzkę, bardzo ładna, szkoda by jej było. Pozdrawiam.

  14. Anonymous

    zestaw jeden z lepszych, ale te buty… jeny są ohydne :)

    oliwka –> Mango w Manufakturze jest rzeczywiście kiepsko wyposażone stąd nie dziw się, że nie znalazłaś takowej koszuli… nie ma tam nawet 50% rzeczy, które są na stronie sklepu online, co jest dziwne, bo w Wa- wie są :)

  15. styledigger


    Panna Lemoniada-> to był wąż zbożowy z tego co się dowiedziałam:)

    Fast_fashion-> ja wybrałam opcję wymiany na nową

    Malena-> dzięki, ale właśnie odebrałam bluzkę z pralni i jest jak nowa:)

    Anonimowy-> kurtka jest z zeszłego roku, nie pamiętam ile kosztowała bo za nią nie płaciłam, tylko miałam jakiś bon

    Anonimowy-> dziękuję bardzo, bransoletkę kupiłam w jakimś hiszpańskim kolorowym sklepie w Barcelonie

    Erill-> ja zauważyłam te plamy dopiero następnego dnia po poplamieniu:( na szczęście pralnia dała radę i zeszły:)

    Anonimowy-> kapelusz z TK Maxx, oryginalnie miał trochę szersze rondo, ale je przycięłam

    Anonimowy, Julia-> koszula kosztowała coś koło 300 zł, ale mnie udało się ją kupić z dużą zniżką

    Oliwka-> w Bielsku jest dokładnie to samo, nie ma nawet połowy rzeczy które widuję na stronie

    Anna-> buty kupiłam w zeszłym roku na allegro

    DZ-> może z 2kg:)

    Alix-> już pisałam że jeszcze nie wiem:)

    Katarzyna Smok-> nie polecam, strasznie szybko się w nich męczy noga

    Aune-> lata praktyki;)

    Anonimowy-> to nie moje nogi i nie mój papieros:)

  16. Mikrofalla

    Piękna torebka!
    Sama też jestem w posiadaniu torebki z Parfois, właściwie to sakiewki z nitami i frędzlami. Do zakupu namówiła mnie sama Joanna Horodyńska :] (musiałam się pochwalić, bo bym niebyła sobą ;))i pewnie dlatego ją kupiłam, bo jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem jak jest w przypadku Twojej torby, ale na zdjęciach prezentuje się świetnie.
    W ogóle cały Twój zestaw mi się podoba- jest zgrany i taki bardzo jesienny.
    Szybkiego powrotu do zdrowia życzę :)

  17. small woman .

    Przede wszystkim życzę powrotu do zdrowia. (:

    Marta ma stu procentową rację, gdyż nie pierwszy raz patrzę z podziwem na wysokość Twoich butów. Ja ledwo sobie daję radę w moich kilku-centymetrowych czółenkach. Mój wiek niestety na wyższe nie pozwala. :(

    Chciałabym również dodać, że niesamowicie podoba mi się Twoja torebka!

    Pozdrawiam,
    Marta

  18. Anonymous

    Bardzo dobry zestaw! Zgadzam się że jeden z najlepszych twoich zestawów. Twoja sylwetka prezentuje się bardzo zgrabnie. wyglądasz na zdjęciach na wysoką dziewczynę.
    Dodatki wysmakowane, świetne!
    … a na zdjęciu 4 wyglądasz jak taka pani która gra w serialu ,,Majka” Elizę…oczywiście nie oglądam tego serialu. tak jakoś ją przyuważyłam:-)
    Ewa

  19. Jessy Mercedes

    Diwo, wyglądasz cudownie! Wiesz, co? To wg mnie Twój najlepszy outfit! Niby taki zwykły, niby taki normalny! A jest super! Jestem wielką zazdrośniczką (ale w dobrym tego słowa znaczeniu) tej wersji butów a’la Edelmann, lubię Cię na włóczykija w kapeluszu (choć siebie tak nie potrafię wyobrazić, chyba, ze w wersji zakonnicowej, a’la YSL) i naprawdę idealnie dobrałaś czerwień do swojej urody. Odcieni czerwieni mamy multum, urody też są przeróżne i każde z nich akceptują tylko wybrane kolory czerwieni, do czego zmierzam – Ty wybrałaś idealną, a tego wbrew pozorem nie każdy potrafi. Bo to nie chodzi tylko o wybranie rzeczy trendy, ale i o dopasowanie ich do siebie, swojego stylu – swojego „JA”, o czym napewno wiesz, dobr akończę bo się rozpisałam, a tak trochę nieciekawie dobra nieważne trzymaj się!!

  20. Anonymous

    A ja polecam niezawodny sposób na ratunek bluzki:
    Alantan w zasypce dla dzieci, nasypujesz na tłustą plamę, wcierasz, nasypujesz więcej i zostawiasz na noc. Potem wytrzepujesz resztki pudru, pierzesz bluzkę i po plamie ani śladu. Naprawdę polecam, przetestowany sposób :]!
    Jak zwykle wyglądasz cudownie ;)).
    Kaśka.

  21. Anonymous

    Jak się nie mylę został zawieziony do Smoleńska, albo dalej znajduje się w Warszawie. Ale to chyba nie na temat. Świetny zestaw, życzę w powodzeniu czyszczenia tej bluzki, jest przepiękna. No i te buty. Świetny jesienny zastaw!

  22. Anonymous

    Złodziejstwo! Zupełnie nie świątecznie potrzebowałam gadżetu, który znalazłam w tym sklepie.
    Korzystając z przedświątecznych przecen Parfois przecenił mi gadżet z 6,99 na 19,99. Nie ma to jak uczciwość : /
    Żeby była jasność – przecen jako takich nie było, po prostu szukałam i znazłam.
    A cenę wcześniejszą odszyfrowałam dopiero po dokonaniu zakupu.

    Rzeczy może i fajne, ale mnie nerw bierze, jak się tak do klienta podchodzi. Sama w handlu pracuje i mam szacunek do klienta.
    Wygląda na to, że Parfois jednak nie. Szkoda.

  23. marcia7

    Serdecznie nie polecam firmy Parfois, rzeczy ładne… i tyle jeśli chodzi o pozytywy. Torebki są beznadziejne, po prostu się rozpadają po kilku użyciach. Jeśli stać was na kupowanie torebki na jeden raz to ok. ja preferuje torebki do użytku wielokrotnego. Do tego gwarancje rozpatrywane są negatywnie, jak wytłumaczyła mi Pani w sklepie (ku mojemu zdumieniu) „firma zastosowała kruczek prawny” żeby wywinąć się z odpowiedzialności za sprzedawanie tandety. Takiemu podejściu do klienta mówimy STANOWCZE NIE!!!!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *