Slipping through my fingers

Dzisiaj jedna z moich ulubionych sukienek w wersji jesiennej- nie ma się co oszukiwać, lato chyba definitywnie już się skończyło. Właściwie to nawet wolę ją w tej odsłonie, bo nie jest już w taki oczywisty sposób słodka i urocza, i nie czuję się w niej jak mała dziewczynka. Sweter pewnie będzie moim osobistym hitem jesieni- gruby i ciepły, do tego pasuje do wielu rzeczy.

Czytaj dalej