Diamonds are forever

Tegoroczna wiosna to pierwszy sezon, kiedy tak naprawdę polubiłam wzory. A już najbardziej te, które z jednej strony nawiązują do motywów etnicznych, z drugiej są bardzo nowoczesne. Spódnicę kupiłam sobie na pocieszenie, kiedy upatrzona przeze mnie sukienka w kryształowy wzór okazała się być gumową szmatką. Swoją drogą to nigdy nie mogę się nadziwić jak to się dzieje że w tym samym sklepie zdarzają się rzeczy całkiem przyzwoitej jakości, ale i takie, które wyglądają na znoszone już na wieszaku.

Czytaj dalej

What’s a girl to do?

Nie sądziłam że kiedykolwiek to napiszę, ale chyba zaczynają mi się nudzić szarości. Obecnie przeżywam fascynację jasnoniebieskim, tzw. baby blue, ale czuję że na jesień moja garderoba wzbogaci o bordowe czerwienie, rude pomarańcze i…biel. To właśnie z myślą o jesiennych zestawach kupiłam moją nową torbę. Nie oznacza to że był to zakup przemyślany- w ogóle nie planowałam kupowania torebki, ale kiedy zobaczyłam ją na sklepowej półce, z miejsca się zakochałam. Czytaj dalej

Learning to fly

Dzisiejszy zestaw jest zdecydowanie najwygodniejszy ze wszystkich które ostatnio miałam na sobie. Beżowe spodnie chino (pamiętacie hitowy model H&M sprzed dwóch lat?:)) tak mnie przyzwyczaiły do swobody ruchów, że zupełnie nie chce mi się teraz nosić rurek. Bransoletka ze złotym wężem o rubinowych oczach to mój najukochańszy element biżuterii. Mój dziadek przywiózł ją mojej mamie z Turcji w latach siedemdziesiątych, ale przypuszczam że jest dużo starsza. Mój zachwyt podziela mój tata, przed każdym wyjściem próbując nakłonić mamę do założenia wężowej bransoletki- niestety, jak do tej pory, raczej bezskutecznie:)

Czytaj dalej