It feels like years since it’s been here

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona zmianami jakie zaszły w Reserved i w pokrewnym Mohito. Kiedy rok temu na spotkaniu w showroomie słuchałam o planowanych reformach, moje podejście było raczej sceptyczne. Ostatnio coraz częściej odwiedzam oba sklepy i zwykle udaje mi się znaleźć coś naprawdę fajnego, do tego w całkiem przystępnej cenie, w porównaniu na przykład do Zary. Moje najnowsze łupy to sto pięćdziesiąty czwarty szary sweterek i czarna skórzana kurtka, która zastąpiła wysłużoną ramoneskę. Czytaj dalej

Black garden

Wiosną nawet Katowice robią się ładne. Odwiedziłam je z moją rodziną w zeszły weekend- jako że jestem w trakcie lektury „Czarnego Ogrodu” Małgorzaty Szejnert, chciałam zobaczyć opisywane tam zabytkowe katowickie osiedla górnicze- Giszowiec i Nikiszowiec. Było ciepło i słonecznie, po raz pierwszy założyłam moją marszczoną spódnicę w etniczne wzory. Kupiłam ją na jakimś górskim targowisku w Tajlandii, dlatego byłam zaskoczona kiedy zobaczyłam bardzo podobną na blogu Garance Dore. Do tego moja ulubiona ostatnio jedwabna koszula i zielona kurtka z pagonami, która ma mnóstwo kieszeni i jest najbardziej praktyczną kurtką świata.  Czytaj dalej

Springtime

Przyszła wiosna, przyszły i sesje z Bubble Factory. Ta jest jedną z moich subiektywnie ulubionych, zwłaszcza ostatnia seria, z koronką i czarną sukienką. Trochę się stresowałam, w końcu miałam prawie półroczną przerwę, ale okazało się że niepotrzebnie- przypuszczam że Ania, nasza modelka, wyglądałaby zjawiskowo i worku na ziemniaki. Bardzo dziękuję Mulholland Drive za świetną sukienkę z przezroczystymi rękawami i Studio2Deko za kilometry koronki:)

Czytaj dalej

One more cup of coffee

Jako że nasza wiosna przypomina ostatnio późną jesień (w Bielsku padał dzisiaj śnieg!), a ja leżę w łóżku pozbawiona głosu, postanowiłam zapomnieć na chwilę o porze roku i przejrzeć raz jeszcze kolekcje zimowe. Bardzo się cieszę, że na hit sezonu zapowiada się kożuch, bo obok futra to moje ulubione zimowe okrycie- może dlatego że są po prostu najcieplejsze. Jeżeli lubicie prosty, miejski styl z domieszką grunge’u to polecam przejrzeć kolekcje Burberry Prorsum, Adam i Reeda Krakoffa. Wersję kwiatową proponuje Kenzo, a zdecydowanie bardziej warstwową i eklektyczną Rag&Bone (rękawiczki na sznurku– miałam takie w przedszkolu:)). Czytaj dalej