Feathers in corn

Dzisiaj zestaw, który wyjątkowo lubię. Lubię, bo z każdym z jego elementów wiążą się dobre skojarzenia, każdy z nich ma swoją historię. Welurowa sukienka z piórami to zdobycz z allegro, kupiona za grosze. Miała także pierzaste mankiety, ale od razu je odprułam, bo czułam się jak Wielki Ptak z Ulicy Sezamkowej. Pewnie jeszcze jakoś je wykorzystam i przyszyję do czegoś innego. Kolejne w kolekcji secondhandowe sztuczne futro przeszło dzisiaj chrzest bojowy i spisało się znakomicie- poszukiwania ciepłego okrycia na zimę zostały oficjalnie zakończone (w zanadrzu mam jeszcze kożuszek, który kupiłam razem z futrem). Czytaj dalej