90’s are back.

Ciągle słyszymy o „wielkich powrotach” jakichśtam dekad. Moda nawiązuje a to do lat sześćdziesiątych czy osiemdziesiątych, a to do przedwojennego stylu retro. Zdążyłam się do tego przyzwyczaić i myślałam, że nic mnie już nie zdziwi. A tu owszem- zaskoczyły mnie nawiązania do lat…dziewięćdziesiątych. Bo jak tu nawiązywać, skoro to było ledwie chwilę temu? Proces „coś jest supermodne->coś przestaje być supermodne->po pewnym czasie znów pojawiają się ubrania inspirowane tym czymś” przebiegł w ekspresowym tempie. Czytaj dalej

Somewhere over the rainbow.

Peleryna- moja wymarzona, wyczekana, upragniona już od dawna. Koniecznie chciałam taką prawdziwą, bez rękawów i najlepiej kraciastą, jak u Ralpha Laurena. Już miałam składać zamówienie u krawcowej, kiedy znalazłam swój ideał. Gdzie? Oczywiście na Champs Elysees. To że w Zarze a nie u Chanel nie ma już znaczenia- co Pola Elizejskie to Pola Elizejskie:) Do tego długie rękawiczki i już czuję się jakbym z powrotem była w Paryżu…I jeszcze jedna rzecz- chciałabym bardzo, bardzo, bardzo podziękować Aife za mój nowy nagłówek. Okazało się, że jest nie tylko utalentowaną fotografką, ale i świetną nagłówkotwórczynią:) Czytaj dalej