Comme des Garcons for H&M.

Są już dostępne zdjęcia kolekcji Comme des Garcons dla H&M, która ma ukazać się w sklepach w listopadzie. Więcej o CdG pisałam już wcześniej. Zdjęcia dostępne są m.in. tutaj. Moje pierwsze wrażenie- chyba najbardziej awangardowa kolekcja ze wszystkich zaprojektowanych dla H&M. Ale może to odczucie spowodowane jest jedynie nietypowym wyglądem modelek…?

13 comments

+ Napisz odpowiedź
  1. puf!

    ta nowa kolekcja bardzo mi się podoba, szcególnie różne swetrzyska!

    a odnośnie Twojego komentarza u nas:
    dziękujęmy bardzo za komplementy, jak zwykle, miło je słyszeć od kogoś tak stylowego jak Ty :*
    mój kolor oczu na tamtym zdjęciu jest naturalny, to zasługa dobrego światła,
    i oczywiście są to bułeczki z paczki z biedronki, w wydaniu z serkiem naturalnym :) to śniadanie D, bo ja jadam jak było widać mniej zdrowo :)
    czekam na nową notkę z Twoim outfitem!

    q.

  2. puf!

    Uwielbiam H&M! Jak dobrze, że w listopadzie mam urodziny, będę mieć kasę na zakupy, bo ta kolekcja wydaje sie być śliczną. :)

    (a jeszcze wracając do Twojego komentarza u nas – dzięki :) mam tam na sobie t-shirt, ale tak duży, że wygląda jak sukienka, szczególnie z paskiem. a spodnie mamy takie same :) gdybym ich nie zobaczyła na Twoim blogu pewnie nie zauważyłabym ich w sklepie, a teraz to moje ulubione spodnie /chociaż sporo ciasne, mam nadzieje, ze tak tego nie widać/. ach i Agyness Deyn ma takie same!)

    Dominika

  3. margaryna

    Dziękuje za ten link.
    Przyda się z racji tego że nie mamy rezerwacji, jedziemy w ciemno..
    A chciałam coś sprawdzonego!
    Relacja z pobytu (i hostelu)po moim powrocie.
    Pozdrawiam :)

  4. City elegance

    A ja jakoś nie czekam na tą kolekcję, pracowałam w H&M i wiem jak będzie kolekcja będzie dostępna tylko na marszałkowskiej i w galerii krakowskiej, pojedyncza rozmiarówka,wszytko zostanie sprzedane w ciągu 2 godzin a potem zobaczymy to na allegro w podwójnych albo potrójnych cenach,w większości się nie sprzeda bo jakość nie odpowiada cenie więc po jakimś czasie wróci do sklepu,nadal nikt tego nie kupi bo przeżyje już trochę w sklepie i będzie lekko przybrudzone i ponadrywane i pójdzie na przecenę(lub od razu do znisczenia żeby nie psuć reputacji marki) tak było z madonną, kylie,cavalli i V&R ot i cała historia :) ale na zdjęciach zawsze wygląda super. Z góry przepraszam za ten przydługi komentarz ale wkurza mnie że firma robi wielką kampanię, bilbordy itp a potem sprzedaje kolekcję tylko w dwóch sklepach w Polsce, dlaczego? Zeby klienci przyszli do wszytskich sklepów i kupili to co mają zawsze w ofercie

  5. mateo

    Uwielbiam Comme des Garcons!!! Zazwyczaj kupuje ich ubrania z linii Junya Watanabe, a z tego co slyszalem cala kolekcja dla H&M zostala zaprojektowana przez Rei Kawakubo. Mimo wszystko szykuje sie na kilka godzin w kolejce przed H&M na 5th avenue!!!

  6. Kaka Bubu

    Trudno się nie spodziewać awangardy po Rei Kawakubo – najbardziej mi sie podoba romantyczna historia o niej i Issey Miyake (kiedyś byli parą…) – ponoć nazywano ich priest i nun, bo ciągle tylko pracowali i ubierali się monochromatycznie :-) Już od ogłoszenia tej kolaboracji ostrzę sobie zęby na jej ciuszki – zawsze oglądam kolekcje CDG z lekką ambiwalencją, bo jak można by się było tak ubrać? OK – wielka moda itd., ale w kontekście praktycznym na polskiej ulicy – chyba można by dostać kamieniem w głowę. Jednak te przebitki kolekcji dla HM (w necie jest ich już całkiem sporo) wcale nie robią piorunującego wrażenia – liczyłam na więcej strojów „konstrukcyjnych”, warstwowych, takich dziwadeł krawieckich. No cóż – te groszki wyglądają mi trochę nazbyt szablonowo. Zobaczymy…
    Jeśli chodzi o kolekcje dla HM to faktycznie – byłam kiedyś świadkiem przydeptywania masowego na wyprzedaży sukienki plisowanej z kolekcji Cavalli, przeceniona na 300 złotych (z tysiąca) – nawet sama ją chciałam wziąć z rozpaczy ;-) Wygrał jednak zmysł praktyczny i nabyłam o 70% przeceniony jedwabny sweter z tej samej kolekcji ;-) Na górze wisiały co najmniej 3 garnitury Cavalli przecenione na 300 złotych – to taniej chyba niż zwykły garnitur z bazaru dziesięciolecia… A najsmutniejszy widok – suknia ślubna Viktora i Rolfa za 299 złotych (z 1200) – i ona pośród tych szmat wisiała, a taka była piękna na tych słynnych fotografiach. Hmmmmm. Ale czekajmy do listopada (ciekawe jaki tym razem będzie w HM kurs euro!)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *