Cheap&Chic

Oto mój patent na upały- luźna bawełniana koszula, krótkie szorty i wygodne sandały. Koszula jest wykonana w 100% z bawełny, więc jest przewiewna i przy okazji chroni przed słońcem moje przypalone ramiona:) Jest mi w niej zdecydowanie mniej gorąco niż byłoby w najkrótszym nawet topie uszytym z gumowatych materiałów. No i najważniejsze- cały zestaw kosztował mnie naprawdę niedużo. Koszulę znalazłam na strychu, okazało się, że mój tata przywiózł ją mamie z Mediolanu, ale ona uparcie nie chciała jej zakładać, szorty to obcięte przez babcię długie spodnie (niegdyś moje ulubione), a torbę moja współlokatorka kupiła za 3 euro na pchlim targu w Berlinie. Czytaj dalej

Latex queen

Gumowate błyszczące legginsy były moim obiektem pożądania już od dłuższego czasu. W skrajnej desperacji już już chciałam takie kupować na Ebayu, kiedy zobaczyłam je wiszące sobie spokojnie na wieszaku wśród innych ubrań z nowej kolekcji Cubusa. Pisałam już o nich tutaj, wiec nie będę się powtarzać- muszę jednak dodać, że w pewnej kwestii bardzo mnie zaskoczyły-wydawało mi się, że będą optycznie pogrubiać nogi, a jest wręcz przeciwnie- wyglądają bardziej jak spodnie niż legginsy. Chciałam się też pochwalić dwoma rzeczami. Czytaj dalej

Tails

Fraki i smokingi wracają na salony- nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że wracają nie na panach, ale… na paniach. Jak zwykle trend najszyciej podchwyciły mniejsze i większe celebrities: Gwyneth Paltrow, Natalie Portman, Kate Moss czy Lily Allen . Jednak najbardziej przypadły mi do gustu stylizacje Ashley Olsen i Diane Kruger oraz wersja codzienna z Cafe Mode. Strasznie mi się te marynarki podobają, muszę sobie koniecznie taką sprawić jak tylko stanę finansowo na nogi po okresie wyprzedaży:) Czytaj dalej

School girl

Spódnica spięta paskiem to jeden z ostatnich szafiarskich hitów. Można ją zobaczyć np. u Jakubowej, Juny, Claudii i wielu innych dziewczyn, o zagranicznych szafiarkach nie wspominając. Niedawna dyskusja pod notką Kajakowo o Openerze skłoniła mnie do zastanowienia się jak to właściwie z tymi trendami jest. Nie raz spotkałam się z opinią, że zestawy prezentowane przez szafiarki są nudne i wtórne, że nie są inspirujące dla nikogo poza samymi szafiarkami. Doszłam do kilku wniosków- przede wszystkim ciężko wnieść coś naprawde świeżego, obracając się wciąż w tym samym, raczej hermetycznym modowym kręgu. Czytaj dalej

Harem pants, flu&panda.

Mimo tego, że mam gorączkę, katar, kaszel i wszelkie inne dolegliwości związane z grypą, wybraliśmy się dzisiaj z Guźcem do parku wyprowadzić pandę na spacer. Jej obecnośc budziła skrajne reakcje- od agresji kudłatych jamników, przez zdziwione spojrzenia dorosłych, po zachwyty dzieci. Wbrew zasadzie, że nie łączy się obszernego dołu z obszerną górą, do sweterka z szerokimi rękawami włożyłam pumpy czy tam harem pants- jak zwał tak zwał, nie wiem czy jest jakaś różnica, choć zawsze mnie to zastanawiało. Czytaj dalej